Tech  / Recenzja

Sztuka kompromisu. Realme X3 SuperZoom - recenzja

Niby topowa specyfikacja, a zeszłoroczny procesor. Niby średniak, a jednak flagowiec. Realme X3 SuperZoom to smartfon pełen sprzeczności.

Realme X3 SuperZoom to znakomicie wyegzekwowana sztuka kompromisu. Producent ściął koszty tam, gdzie można to było zrobić w miarę bezstratnie dla ogólnych wrażeń z użytkowania, i zainwestował tam, gdzie będzie z tego najwięcej korzyści.

Powiem wprost - Realme X3 SuperZoom jest moim ulubionym spośród wszystkich smartfonów, jakie producent do tej pory wypuścił na naszym rynku.

Nie jest tani i podobny do innych, jak seria Realme 6. Nie jest za drogi i przeciętnie udany, jak Realme X50 Pro. Kosztuje 2399 zł, co plasuje go na górnej półce średniej. I moim zdaniem jest to cena jak najbardziej adekwatna do jego możliwości. Nie za wysoka, nie za niska. W sam raz.

Co potrafi Realme X3 SuperZoom?

Realme X3 SuperZoom

Na pewno potrafi zauroczyć swoim wyglądem. Nawet w pozornie nudnej, białej wersji kolorystycznej plecki telefonu szklą się jak Edward Cullen w samo południe.

Jeszcze bardziej urodziwa jest niebieska wersja kolorystyczna, oblana na pleckach pięknym gradientem. Ten telefon naprawdę może się podobać.

Nie mniej piękny jest front, na którym króluje wyświetlacz IPS o przekątnej 6,6” i rozdzielczości 2400 x 1080 px.

No właśnie, zastosowanie ekranu IPS, podczas gdy wszyscy rywale (prócz iPhone’a SE) w tej cenie oferują wyświetlacz AMOLED, może się wydawać dziwne, ale w praktyce… trudno zwrócić na to większą uwagę. Ekran jest śliczny. I nawet jeśli czernie nie są na nim tak głębokie, a pod kątem nie sprawia wrażenie naklejonego na obudowę, tak nie mogę mu zarzucić czegokolwiek istotnego.

W zamian za „gorszą” technologię wykonania ekranu dostajemy za to szybszą częstotliwość odświeżania. Realme X3 SuperZoom ma wyświetlacz 120 Hz, co w połączeniu z szybkimi podzespołami przekłada się na idealną płynność działania w każdych warunkach.

Co prowadzi mnie do tego, że smartfon Realme potrafi zaskoczyć, jeśli chodzi o wydajność.

Tabelkowych snobów zapewne rozczaruje obecność ubiegłorocznego procesora Qualcomm Snapdragon 855 Plus, ale zwykłego użytkownika prawdopodobnie wcale to nie obejdzie. Tym bardziej że niezależnie od scenariusza Realme X3 SuperZoom nie ma najmniejszych problemów z szybkością i płynnością działania. Może tylko trochę za szybko się nagrzewa, gdy uruchomimy na nim grę lub zbyt długo oglądamy wideo.

Nie wspiera też łączności 5G, ale infrastruktura sieci jest w na tyle wczesnym stadium rozwoju, że nie przejmowałbym się tym zanadto.

O pełną płynność dba dodatkowo 12 GB RAM-u, co jest ponadprzeciętną ilością jak na tę półkę cenową. Nie zabraknie też miejsca na dane, bo jest go aż 256 GB.

Czyli znowu - mamy kompromis tam, gdzie nie stanowi on problemu (procesor) i wydatek tam, gdzie zwróci się to w perspektywie czasu (pamięć). Mądre posunięcie.

Realme X3 SuperZoom potrafi też odblokować się za dotknięciem palca. I w przeciwieństwie do rywali nie próbuje tego robić marnej jakości czytnikiem linii papilarnych pod wyświetlaczem, lecz naprawdę dobrym czytnikiem ukrytym na przycisku blokady. Przez cały czas trwania testów ani razu nie miałem problemu z odblokowaniem telefonu, czego nie mogę powiedzieć o żadnym telefonie z czytnikiem pod ekranem.

W przeciwieństwie do innych smartfonów Realme, które dotychczas wpadły mi w ręce, Realme X3 SuperZoom potrafi też… nie sprawiać problemów.

Android 10 z nakładką Realme UI w końcu nie tylko wygląda jak Color OS od Oppo, ale też zachowuje się jak Color OS od Oppo. Jest tu nadal stanowczo za dużo aplikacji producenta jak na mój gust, ale jeśli chodzi o wygodę obsługi i płynność działania nakładki, nie mogę się przyczepić.

Realme X3 SuperZoom potrafi też… wyślizgnąć się z dłoni, co oczywiście nie jest zaletą. Przy wymiarach 163,8 x 75,8 na 8,9 mm i masie 202 g jest to jeden z większych smartfonów na rynku, a piękne plecki są niestety wyjątkowo śliskie. Bardzo łatwo o nieplanowany kontakt z podłogą.

Co prowadzi mnie do rzeczy, których X3 SuperZoom nie umie.

Czego nie potrafi Realme X3 SuperZoom?

Nie potrafi połączyć się ze słuchawkami na jacku 3,5 mm, przynajmniej nie bez dodatkowego adaptera - nie ma bowiem gniazda słuchawkowego.

Nie potrafi zagrać w stereo, bo głośnik ma tylko jeden. Choć głośny, to nie umywa się do podwójnych głośników np. w smartfonach Oppo.

Nie potrafi wytrzymać dwóch dni na jednym ładowaniu, a nawet jeden dzień bywa dla niego wyzwaniem, jeśli permanentnie korzystamy z odświeżania 120 Hz. Nie potrafi też ładować się bezprzewodowo, ale na szczęście mamy szybkie ładowanie 30 W po kablu.

Nie potrafi też - wbrew temu, co twierdzi producent - robić fajnych zdjęć.

Realme zachwala… aj, czego nie zachwala. Realme X3 SuperZoom ma fotografować gwiazdy (te na niebie, nie telewizyjne), ma zoom, ma robić „wysokiej klasy fotografie”, jak głoszą materiały promocyjne. W praktyce - nie potrafi.

Zdjęcia robione Realme X3 SuperZoom ledwie mieszczą się w definicji słowa „przeciętne” i to niezależnie od warunków oświetleniowych.

64-megapikselowy sensor główny z obiektywem szerokokątnym produkują dobre rezultaty, ale widać w nich przeprocesowanie, jakie jeszcze kilka lat temu właściwe było smartfonom Samsunga. Widać, że oprogramowanie stara się tu ze wszystkich sił podciągnąć niedoskonałości optyki. Zwłaszcza HDR jest sztuczny i przesadzony, np. chmury na niebie wyglądają jak wklejone.

Mamy tu też 8-megapikselowy aparat z obiektywem tele. Powiększenie optyczne jest pięciokrotne, ale możemy przybliżyć obraz aż 60x przy użyciu zoomu cyfrowego. Wygląda to dokładnie tak źle, jak brzmi:

Aparat 8 Mpix z obiektywem ultrawide jest zaś bardzo podatny na flary i zniekształcenia obrazu. Aparat 2 Mpix z obiektywem macro… jest. I tyle można o nim powiedzieć.

Co się zaś tyczy twierdzeń, że Realme X3 SuperZoom można fotografować gwiazdy… niestety ten smartfon nadal ma tyle samo wspólnego z astrofotografią, co astrologia z astronomią.

Być może w dzikiej głuszy na statywie w idealnych warunkach da się zrobić nim zdjęcie nieba, które nie wygląda jak zrobione ziemniakiem. W codziennych warunkach wystarczy jednak zmrok, nie kompletna ciemność, by zdjęcia wyglądały jak obrazy namalowane pastelami.

W X3 SuperZoom jest oczywiście obecny tryb nocny, który na ekranie smartfona zdaje się znakomicie rozjaśniać scenę, ale wystarczy leciutko przybliżyć, by zobaczyć, że wraz z większą ilością światła przybywa też niechcianego kontrastu, a detale po prostu się rozmywają.

Sytuację ratuje nieco całkiem niezły układ przednich aparatów. Większy z nich ma 32 Mpix i robi naprawdę ostre, ładne zdjęcia.

Drugi to sensor 8 Mpix z obiektywem ultrawide, który nie robi już aż tak ładnych ujęć, ale przynajmniej możemy więcej zmieścić w kadrze.

Nie zrozummy się źle - Realme X3 SuperZoom nie robi zdjęć tragicznych. Wystarczą one znakomitej większości odbiorców i są w sam raz to dzielenia się nimi na Facebooku czy Instagramie. Jeśli jednak szukacie najlepszego foto-smartfona do 2500 zł - to nie tu. Oppo Reno 3 Pro (a w zasadzie nawet Oppo Reno 3) oraz Xiaomi Mi Note 10 nadal pozostają znacznie lepsze.

Dla kogo jest Realme X3 SuperZoom?

Pomimo kilku obiektywnych wad i niedoskonałości, nadal mogę śmiało polecić zakup tego telefonu.

Nie jest to telefon dla foto-amatorów, ale… czasem mam wrażenie, że my, recenzenci, czynimy tę grupę większą niż jest ona w rzeczywistości. Pewnie, każdy chce od czasu do czasu sfotografować urodziny dziecka czy ładny widoczek na spacerze, jednak znakomita większość zdjęć w mediach społecznościowych wygląda na zrobione pralką i nikomu to nie przeszkadza.

A Realme X3 SuperZoom robi znacznie lepsze zdjęcia niż przeciętny smartfon ze średniej półki. Po prostu nie tak dobre, jak zachwala to producent i nie tak dobre, jak robią niektóre konkurencyjne modele.

Poza tym jest to po prostu kawał fajnego telefonu. Bardzo szybkiego, bardzo przyjemnego w obsłudze, bezproblemowego na co dzień.

Fantastycznie gra się na nim w gry mobilne, dzięki kombinacji szybkiego odświeżania i dużego ekranu. Dla wielu konsumentów to właśnie ta płynność i bezproblemowość będą ważniejsze niż najlepszy w klasie aparat czy obecność gniazda słuchawkowego.

Nie da się ukryć, że Realme X3 SuperZoom to przedziwny smartfon. Nieoczywisty i zdecydowanie nie dla każdego. Nadal uważam jednak, że to najciekawsze urządzenie, jakie Realme do tej pory wypuściło na polski rynek, właśnie dlatego, że nie staje w szeregu konkurencyjnych urządzeń, ale gdzieś z boku. I czuje się tam doskonale.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst