Oprogramowanie  / Artykuł

Sztuczna inteligencja poprawia historię. Lądowanie na Księżycu wygląda jak nowe

Algorytmy bazujące na sztucznej inteligencji i sprzęt potrafiący je akcelerować stają się powszechne i dostępne nawet dla zwykłych entuzjastów. A ci zaczynają za jego pomocą rozwijać swoje pasje. Jeden internauta wykorzystał SI do odnowienia materiałów z misji Apollo.

Kiedyś zaawansowana manipulacja materiałami wideo była fachem zarezerwowanym dla tych szczęściarzy, którzy mieli dostęp do stacji roboczych studiów do filmowych efektów specjalnych. Dziś wystarczą usługi chmurowe, odpowiednie oprogramowanie i nowoczesne układy graficzne w komputerze typu PC. Niektórzy wykorzystują tę wszechdostępność narzędzi celem wzbogacenia nas wszystkich.

A takim wzbogaceniem bez wątpienia nazwę projekt YouTubera posługującego się pseudonimem Dutchsteammachine, który zdecydował się wykorzystać algorytmy SI do poprawienia jakości nagrań z misji Apollo. Poprawienia w sensie sprawienia, by rezultat końcowy był dużo wyższej jakości od materiału źródłowego – oczywiście zachowując przy tym pełen realizm.

Zobacz odnowione przez sztuczną inteligencję nagrania z misji Apollo.

Efekty są zadziwiające. Materiał źródłowy niejednokrotnie był rejestrowany w 12 klatkach na sekundę i na nośniku, którego rozdzielczość pozostawiała nieco do życzenia. Tymczasem zobaczcie sami, jak wygląda księżycowy spacer z misji Apollo 16 po odnowieniu go przez SI:

Tu z kolei lądowanie Apollo 15:

Zwróćcie uwagę, jak wyraźny jest Neil Armstrong na tym znanym chyba wszystkim nagraniu z Apollo 11:

Do projektu wykorzystany został open-source’owy algorytm DAIN (Depth-Aware video frame INterpolation). Nie udało mi się odnaleźć informacji na temat specyfikacji komputera, który został wykorzystany, ale Dutchsteammachine twierdzi na swoim kanale, że jego PC potrzebował od sześciu do nawet dwudziestu godzin do przetworzenia 5-minutowego pliku źródłowego, którymi były materiały w 720p o wysokiej przepływności.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst