Sprzęt / Artykuł

MacBook Air 2014 to według Apple’a zabytek. Dobrze, że nie wiedzą o tym zadowoleni użytkownicy

119 interakcji
dołącz do dyskusji

MacBook Air 2014 trafił właśnie na listę zabytków Apple’a, co oznacza problemy z serwisem. Dobrze, że nie wiedzą o tym szczęśliwi użytkownicy tych komputerów.

Na stronie Apple znajdziemy dział Vintage and obsolete (po polsku produkty wycofane i poza okresem wsparcia, choć bardzo podoba mi się dosłowne tłumaczenie „zabytki”). Na tę listę trafiły właśnie kolejne urządzenia: iPod Touch piątej generacji, MacBook Pro 13” z połowy 2014 r. oraz MacBooki Air 13” z lat 2013 i 2014. Oznacza to, że jeśli taki sprzęt się zepsuje, Apple nie gwarantuje naprawy.

Słychać już pierwsze głosy oburzenia: ale jak to, Apple porzuca wsparcie mojego MacBooka Air? Chcą mnie zmusić do zakupu nowego komputera? Co za pazerna firma!

Takie komentarze są najlepszym przykładem na to, jak długowiecznym sprzętem są komputery Apple.

Tak się składa, że MacBook Air 13” z przełomu 2014 i 2015 roku to główny komputer mojej żony. Do dziś działa perfekcyjnie. Ma zupełnie wystarczającą moc do zadań, jakich zwykły użytkownik oczekuje od komputera: przeglądania internetu, pracy z dokumentami, komunikacji, rozrywki. Nadal ma sprawny akumulator pozwalający na kilka godzin pracy, choć wyniki nie są już tak spektakularne jak na początku. Do dziś ma rewelacyjną, bardzo wygodną klawiaturę sprzed ery motylkowej.

Do tego stary MacBook Air nadal wygląda świetnie. Cieniutka obudowa nawet w 2020 r. robi wrażenie, podobnie jak jakość wykonania i materiały użyte do konstrukcji komputera. Pod kątem mechanicznym sprzęt zachowuje się jak nowy. Absolutnie nic nie dzieje się z zawiasem ekranu, z magnetycznym gniazdem do ładowania, ani z portami (na marginesie, jest ich zaskakująco dużo, bo zmieścił się nawet czytnik kart SD).

Tak naprawdę w tym komputerze zestarzał się tylko ekran. Osobiście coś mnie skręca w żołądku, kiedy patrzę na niską rozdzielczość i bardzo przeciętne oddanie kolorów, ale mojej żonie zupełnie to nie przeszkadza.

Do czego zmierzam: sześcioletni komputer Apple’a żyje, ma się świetnie, wygląda jeszcze lepiej i nie daje powodów, by wymienić go na nowszy model.

Dziwię się osobom krytykującym Apple za zakończenie wsparcia starych komputerów. Jasne, że każdy klient chciałby mieć jak najdłuższe wsparcie, ale w tej kwestii trudno narzekać na Apple.

Zasady są tu proste. Jak czytamy na stronie Apple:

„Produkty wycofane to takie, które nie są już sprzedawane od ponad 5 lat, ale nie dłużej niż od 7 lat. Produkty wycofane nadal będą wspierane sprzętowo przez serwisy Apple, w tym przez sklepy detaliczne Apple Store. Wsparcie zależy od dostępności części oraz wymogów prawnych.”

Czyli w skrócie: sprzęt, który nie jest sprzedawany od 5 lat, może być naprawiony w serwisie, o ile będą jeszcze części. MacBook Air 2014 trafił właśnie na listę takich sprzętów.

Jest jeszcze druga, czarna lista produktów poza okresem wsparcia. Są to sprzęty, które nie są sprzedawane od 7 lat lub dłużej. W ich przypadku Apple umywa ręce i nie udziela wsparcia sprzętowego. To oznacza, że nie dostaniemy części oficjalną drogą i zostają nam tylko serwisy zewnętrzne.

Krytyka tych zasad oznacza krytykę polityki pięcioletniego wsparcia produktów. I to licząc pięć lat od momentu wycofania ich ze sprzedaży, a nie od debiutu rynkowego. Niewielu jest producentów, którzy zapewniają taki długi okres wsparcia. Jeszcze mniej oferuje sprzęt, który po tak długim czasie nadal działa praktycznie jak nowy.

Można nie lubić Apple, ale nie sposób krytykować długowieczności ich produktów.

Jeżeli sześcioletni komputer do dziś nie daje powodów do wymiany na nowszy model, to znaczy, że jest bardzo dobrym produktem. A jeśli Apple ogranicza wsparcie po pięciu latach od zakończenia sprzedaży komputera, to trudno mówić tu o pazerności.

Definitywny koniec wsparcia zachodzi siedem lat od zakończenia sprzedaży, czyli minimum osiem lat po premierze, a to przecież cała epoka w branży elektroniki użytkowej. Jako klient i użytkownik, po takiej sytuacji wiem jedno: następnym komputerem w domu też będzie Mac.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst