Nauka  / Artykuł

Naukowcy potwierdzają: średnia temperatura ciała u ludzi wciąż spada

Średnia temperatura naszego ciała obniża się od co najmniej połowy XIX wieku. Według naukowców, na przestrzeni 157 lat, nasza średnia temperatura spadła o 0,59 st. C.

Po raz pierwszy średnia temperatura ciała człowieka została ustalona przez niemieckiego lekarza Karla Reinholda Wunderlicha. Wunderlich zmierzył temperaturę u 25 tys. pacjentów i na bazie wyników uzyskał wynik średniej temperatury ludzkiego ciała, który wyniósł 37 stopni Celsjusza.

Ile wynosi średnia temperatura ciała człowieka?

Ale zaraz, przecież wszyscy wiedzą, że normalna temperatura to 36,6 stopnia, a 37 to już stan podgorączkowy, który u mężczyzn objawia się często jako pełnoprawna i śmiertelna choroba. Wynik 36,6 uzyskano również w 2017 r. po przebadaniu 35 tys. pacjentów brytyjskiej służby zdrowia. Do tego samego wniosku doszli zresztą autorzy kompilacji 27 współczesnych badań, która ukazała się w 2002 r.

Wielu lekarzy zarzucało Wunderlichowi wręcz niedokładność przeprowadzonych przez niego badań i problemy z kalibracją dziewiętnastowiecznych termometrów. Teraz jednak uczeni z Uniwersytetu Stanforda wysnuli nową hipotezę, według której Wunderlich nie pomylił się w swoich pomiarach.

Najnowsze badanie potwierdza: średnia temperatura ciała człowieka spada.

Badacze ze Stanforda przeanalizowali trzy zestawy danych: pierwszy pochodził od weteranów wojny secesyjnej (24 tys. osób), drugi skupiał się na osobach urodzonych pomiędzy 1971 a 1975 r., a trzeci dotyczył osób urodzonych od 2007 do 2017 r. Łącznie mówimy tu o ponad 600 tys. pomiarów - dość uczciwa liczba, jeśli chodzi o ustalenie średniej temperatury ciała człowieka.

Co się okazało? Że nasz gatunek się ochładza. Z badań wykonanych na Uniwersytecie Stanforda wychodzi, że proces ten przebiega w tempie 0,03 st. C/10 lat. Mniej więcej, bo uczeni ze Stanforda nadal zaznaczają, że metody pomiaru sprzed ponad 100 lat mogły nie być tak dokładne jak dzisiaj, dlatego też trzeba brać na to poprawkę. Niemniej jednak badania te pokazują zauważalny trend, według którego nasza średnia temperatura ciała spada.

Dlaczego spada?

Główną przyczyną (oprócz niedokładnych termometrów) jest, zdaniem badaczy ze Stanford, rozwój medycyny. Chodzi o to, że dzięki profilaktycznym szczepieniom, ogólnie dostępnym antybiotykom i lepszym warunkom życia nasz układ immunologiczny nie pracuje już tak intensywnie jak np. 150 lat temu.

To wszystko wpływa na średnią liczbę stanów zapalnych, z którymi w ciągu całego naszego życia musi radzić sobie nasz układ odpornościowy. Jego zmniejszony wysiłek przekłada się na spadek średniej temperatury naszego ciała.

Julie Parsonnet, jedna z autorów badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Stanford twierdzi, że ten spadkowy trend powinien mieć gdzieś swoją granicę. Problem w tym, że na razie nie wiemy, gdzie ona leży. Potrzebne są dalsze badania w tym temacie, które wypadałoby przeprowadzić dopiero za kilkadziesiąt lat.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst