Gry / Artykuł

Joy-Con nie działa? To nie koniec świata. Swojego naprawiłem za darmo i to już po gwarancji

Kontrolery do konsoli Nintendo Switch, czyli Joy-Cony, są awaryjne. Na szczęście jest szansa na to, by je naprawić bez opłat i to już nawet po upływie gwarancji.

Nintendo zaliczyło prawdziwą wtopę. Chociaż konsola Switch rozchodzi się jak ciepłe bułeczki, a sam ten sprzęt uwielbiam, to co tu dużo mówić – przyczepiane do jej obudowy kontrolery o nazwie Joy-Con są piętą achillesową tego sprzętu. Wykryto w nich nie jedną, a aż dwie wady fabryczne.

Joy-Con nie działa? To nic zaskakującego

W pierwszych egzemplarzach Nintedo Switch, które trafiły do sprzedaży, lewy Joy-Con miał inaczej rozłożone w środku podzespoły niż ten prawy. Mogło to powodować uciążliwe problemy z łącznością bezprzewodową. Sam tego doświadczyłem, a podczas zabawy mój lewy niebieski kontroler co jakiś czas na kilka sekund gubił połączenie Bluetooth i się rozłączał.

nintendo-switch-joy-con

W rezultacie, gdy wpadali znajomi, by pograć w Mario Kart 8, to właśnie mi w udziale przypadał ten lewy felerny Joy-Con. Nikt inny nie chciał nim grać. Potem oczywiście kląłem pod nosem, bo jak przegrywałem, to właśnie z powodu awarii Bluetootha. Nintendo sobie z tym problemem jednak w końcu poradziło i pady z kolejnych partii produkcyjnych działały już poprawnie.

Po czasie okazało się, że analogi w padach do konsoli Nintendo Switch… driftują.

Problem objawia się tym, że konsola jest przekonana, iż gracz przechyla gałkę analogową nawet wtedy, gdy Switch leży na stole bez ruchu. Niestety jak dotąd żadna aktualizacja oprogramowania ani czyszczenie Joy-Conów chałupniczymi sposobami na dłuższą metę nie pomagały uporać się z problemem. W rezultacie gracze albo oddawali pady do serwisu, albo dokupowali nowe.

Sprawa okazała się na tyle poważna, że przeciwko Nintendo wystosowano pozew zbiorowy. Firma jest doskonale świadoma problemów i nie robi pod górkę klientom, którzy chcą wymienić lub naprawić felerny sprzęt. Problem w tym, że takie akcje zwykle obejmują Stany Zjednoczone i kraje zachodnie, a w naszym kraju Nintendo reprezentuje firma z Czech, co utrudnia sprawę.

wiedźmin 3 switcher nintendo switch port opinia dla kogo czy warto

Naprawa kontrolerów Joy-Con w Polsce

Sam z objawem driftowania się na szczęście w przypadku moich Joy-Conów nie spotkałem, ale wkurzało mnie, że ten lewy oryginalny ze względu na problemy z modułem Bluetooth działał dobrze tylko w trybie stacjonarnym. Po dokupieniu dwóch zestawów, by móc dalej grać ze znajomymi podczas naprawy tego pierwszego, zdecydowałem się na kontakt z serwisem.

Pech chciał, że przegapiłem termin i minęły dwa lata od zakupu, co wykluczało zgłoszenie usterki z tytułu gwarancji lub rękojmi. Byłem gotów machnąć na to ręką i chciałem dokupić trzeci zestaw, taki sam jaki jest sprzedawany z konsolą. Już stałem przy kasie z pudełkiem w dłoni, gdy zauważyłem, że… lewego niebieskiego Joy-Cona kupić się nie da – tak samo jak prawego czerwonego.

W osobno sprzedawanych zestawach lewy Joy-Con jest czerwony, a prawy – niebieski.

Uznałem, że skoro mój niebieski lewy Joy-Con jest unikalny – a używane strach kupować, bo mogą mieć tę samą usterkę, co ten mój – spróbuję go naprawić. Nintendo oferuje jednak darmową naprawę tylko w wybranych krajach. W odpowiedzi na znaleziony w sieci formularz dostałem informację zwrotną, że z tego kanału mogą skorzystać wyłącznie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Postanowiłem wysłać wiadomość na adres e-mail oficjalnego przedstawiciela producenta, firmy Conquest Entertainment: serwis@cqe.pl. Na odpowiedź czekałem aż 5 dni, ale dowiedziałem się, że naprawa problemu z połączeniem jest bezpłatna. W tym celu musiałem zapakować Joy-Cona – na szczęście bez konsoli – i go przesłać aż do Czech. Nintendo w Polsce serwisu nie ma.

Niestety nie obyło się bez kilku komplikacji po drodze, a ja popełniłem jeden błąd.

Do kartonu wrzuciłem, po dopytaniu się, czy coś poza Joy-Conem w przesyłce powinno się znaleźć, wydruk e-maili oraz krótki opis problemu. Przesyłkę wysłałem na poczcie, a na informację o tym, że dotarła ona do czeskiej serwisu, czekałem 9 dni. Automatycznie generowany e-mail z adresu admin@cqe.cz był napisany po Czesku (no ale od czego jest Google Translate).

Odpisałem, już w języku angielskim, że czekam na dalsze informacje w tej sprawie. Trzy dni później otrzymałem zaś wiadomość, że naprawa pogwarancyjna może potrwać od 2 do aż 3 tygodni. Potem nastała cisza, a dopiero po kilku kolejnych pytaniach z mojej strony, dowiedziałem się, że… „w moim Joy-Conie nie wykryto problemów z driftowaniem analoga”.

nintendo switch

I nic dziwnego, skoro akurat mój egzemplarz pada do Nintendo Switch tego problemu nie miał.

Dostałem propozycję zwrotu „działającego” kontrolera, ale jeśli chciałbym wymieniać analoga, musiałbym dopłacić 15 euro. Coś mi tu nie grało i zrozumiałem, że serwis nie otrzymał informacji na temat mojego zgłoszenia i nie zapoznał się z korespondencją oraz opisem problemu. Zamiast tego serwisant założył, że skoro Joy-Con trafił na naprawę, to pewnie dlatego, że driftuje.

Dopiero po ponownym wyjaśnieniu sprawy, tym razem bezpośrednio serwisantowi, mój kontroler został sprawdzony ponownie pod kątem problemów z połączeniem. Usterkę udało się wykryć i naprawić. Na pogwarancyjną i bezpłatną naprawę tego nieszczęsnego Joy-Cona czekałem w rezultacie od pierwszego zgłoszenia aż do odebrania paczki nieco ponad miesiąc, a w serwisie spędził równe 21 dni.

I z takim czasem naprawy powinni się liczyć inni posiadacze konsoli Nintendo Switch, którzy chcą naprawić Joy-Cona za darmo.

Warto przy tym dodać, że polski serwis nie przekazał mi informacji, że dokumentacja dołączona do Joy-Cona powinna być przetłumaczona na język angielski. W zasadzie powinienem sam na to wpaść, ale zamiast tego błędnie założyłem, że jeśli prośba o tłumaczenie się nie pojawiła, to w serwisie pracuje ktoś znający język polski. Okazało się, że nie.

Tak czy inaczej, jeśli macie problem z Joy-Conem – czy to z połączeniem Bluetooth, czy to z driftowaniem analoga – proponuję kontakt w pierwszej kolejności ze sprzedawcą, a jeśli to jest niemożliwe, to właśnie z dystrybutorem. Pamiętajcie tylko by w paczce wysyłanej do Czech zamieścić opis sprawy w języku angielskim, bo to może przyspieszyć naprawę.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst