Oprogramowanie  / Artykuł

Youtuberzy twierdzą, że odmłodzili De Niro lepiej niż Netflix w Irlandczyku

146 interakcji
dołącz do dyskusji

Netflix w filmie Irlandczyk cyfrowo odmłodził aktorów wydając na to miliony dolarów. Youtuberzy zrobili to za darmo i twierdzą, że wyszło lepiej. Porównajmy ich pracę.

Irlandczyk to trzyipółgodzinny film Netfliksa zbierający skrajnie różne opinie. W nowym dziele Martina Scorsese grają m.in. Robert De Niro, Al Pacino i Joe Pesci, którzy na potrzeby retrospektywnych scen zostali cyfrowo odmłodzeni. Aktorzy będący mocno po siedemdziesiątce mieli wyglądać o 20–30 lat młodziej.

Budżet filmu wynosił 140 mln dol. (niektóre źródła podają 175 mln), a dużą część pochłonęły efekty specjalne, na czele z cyfrową rekonstrukcją aktorów. Jak wyszło w praktyce? Poprawnie, choć nie wybitnie. W postaciach widać pewną sztuczność. Lepszy efekt widywaliśmy w ostatnich częściach Gwiezdnych wojen, choć tam również podskórnie czuć, że z twarzami coś jest nie tak.

Kulisy produkcji Netflixa można podejrzeć na filmie zamieszczonym wyżej. Twórcy zeskanowali twarze aktorów w wysokiej rozdzielczości, by stworzyć cyfrowy trójwymiarowy model. Następnie skanowali cały szereg ekspresji aktora, by stworzyć bazę mimiki.

Podczas nagrywania prawdziwych scen korzystano ze standardowych kamer, a aktorzy nie mieli na sobie żadnych znaczników. Oprogramowanie przetwarzało płaski obraz na trójwymiarowy model i starało się dopasować odpowiednią ekspresję modelu 3D, który stworzono wcześniej. Po nałożeniu na model odpowiedniego oświetlenia i po zespoleniu grafiki z obrazem, otrzymano cyfrowo odmłodzony model aktora.

Youtuberzy odmłodzili aktorów z Irlandczyka w darmowej aplikacji DeepFaceLab.

DeepFaceLab to aplikacja open sorce, którą każdy może pobrać - oraz przejrzeć jej kod źródłowy - na GitHubie. Aplikacja powstała z myślą o tworzeniu tzw. deep fake’ów. Można z powodzeniem nałożyć twarz jednej osoby na głowę innej i tworzyć w ten sposób mniej lub bardziej wiarygodne manipulacje. W sam raz dla trolli i fanów siania zamętu fake newsami.

Ekipa stojąca za kanałem iFake postanowiła wykorzystać program do odmłodzenia aktorów grających w Irlandczyku. Jak wyszło? Zobaczcie poniżej.

Efekty wyglądają zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę, że powstały w darmowym oprogramowaniu, a całość zajęła autorowi tydzień. Robert De Niro wygląda naprawdę wiarygodnie. Gorzej wypada Joe Pesci, który po odmłodzeniu wygląda jak postać z kreskówki. Całość jest więc mniej wiarygodna, ale pamiętajmy jak skrajnie różnił się budżet i czas pracy.

Jeżeli można już dziś stworzyć efekty na takim poziomie zupełnie za darmo, mamy przekichane.

Lata 20. XXI wieku będą erą fake newsów. Stworzenie fałszywego nagrania jest dziś banalnie proste, a będzie jeszcze łatwiejsze. Jeśli dodamy do tego generatory głosu wiernie naśladujące barwę wybranej osoby, wkroczymy w świat, w którym trudno będzie odróżnić prawdę od fikcji, realne wystąpienie polityka od grafiki stworzonej przez memiarza.

Dziennikarze i zwykli odbiorcy mediów staną przed trudnym zadaniem. Weryfikacja materiałów i dotarcie do źródła będzie ważniejsze niż kiedykolwiek, a jednocześnie dużo trudniejsze. Trzymajmy się w tym internecie.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst