REKLAMA

Najnowsza aktualizacja Windowsa wpuszcza Cortanę do Polski

Wirtualna asystentka głosowa Microsoftu w końcu trafi na polski rynek. Na zasadach podobnych, co Siri czy Alexa, a więc nie będzie rozumiała polskiej mowy. Ale czy anglojęzyczni użytkownicy Windowsa mają w ogóle się z czego cieszyć?

cortana w polsce
REKLAMA

Microsoft opublikował właśnie nową wersję beta systemu Windows 10 20H1, który ma się pojawić w pierwszej połowie przyszłego roku. Nowości względem poprzedniej kompilacji jest kilka i są całkiem istotne. Na przykład mechanizm WSL (a więc środowisko linuxowe w Windowsie) będzie od teraz działać również na procesorach z rodziny ARM. Znacząco poprawiono też czytelność menu do instalowania opcjonalnych komponentów Windowsa. Nas jednak dziś interesuje coś zupełnie innego.

REKLAMA

Cortana będzie dostępna w Polsce. Oraz na całym świecie.

Do tej pory Cortana była dostępna wyłącznie w krajach, w których miała wdrożoną pełen zestaw usług dodatkowych, a przede wszystkim w których urzędowym językiem był jeden z tych przez nią obsługiwanych. To właśnie się zmienia.

Cortana, nieco podobnie jak Alexa czy Siri, będzie dostępna na całym świecie, niezależnie od regionu czy języka interfejsu ustawionego w Windowsie. Choć nadal nie będzie rozumiała polskiej mowy. Na razie jedynym językiem w jakim będzie można z nią rozmawiać jest język angielski w odmianie amerykańskiej. Dodatkowe języki mają być dodane później, bez czekania na kolejne aktualizacje Windowsa. Nie jest jasne, ile języków zostanie dodanych do czasu premiery Windowsa 10 20H1.

Co potrafi Cortana?

I tu tkwi największy problem. Niestety nie za wiele. Cortana była swego czasu jedną z najbardziej zaawansowanych asystentek głosowych na rynku. Była jednak powiązana przede wszystkim z platformą Windows Phone, a to oznacza, że nie miała szans na większy sukces. To również znacząco zahamowało jej rozwój. Konkurencyjni asystenci głosowi, tacy jak Alexa czy Asystent Google, potrafią się łączyć z tysiącami innych usług i urządzeń innych producentów. Cortana z raptem kilkoma setkami, z czego spora część to relatywnie mało istotne dla konsumenta usługi.

Po prawdzie trzeba przyznać, że i Microsoft jest tego świadomy. Dlatego też Cortana jest w tym momencie pozycjonowana jako usługa skupiająca się przede wszystkim na produktach i usługach Microsoftu. Pomoże nam więc chętnie i sprawnie w obsłudze Windowsa, Office’a, Skype’a, OneDrive’a, Outlooka i reszty. Nie ma co jednak liczyć na typowe dla innych asystentów przydatne funkcje, takie jak „odtwórz moją ulubioną playlistę na Spotify na głośnikach w salonie”. Najpewniej nasz sprzęt nie będzie z nią zgodny.

Trudno jest więc się radować z tej mającej mieć miejsce za pół roku premiery. Czas Cortany i jej szanse na rywalizację z konkurencją już minęły. To będzie miły, a może i użyteczny dodatek do Windowsa i wybranych czynności. Niestety, nic więcej.

A co z pozostałymi platformami?

Microsoft na razie nic nie ogłasza w tej sprawie. Nie wiemy więc, czy i kiedy Cortana będzie dostępna dla polskich użytkowników Androida, iOS-a i Xboksa. Mam jednak nadzieję, że siłą rzeczy pojawi się również na innych platformach.

REKLAMA

Ja już siadam do instalacji nowego Windowsa. Sprawdzimy, co ta asystentka właściwie potrafi. Nie pałam przesadnym entuzjazmem, ale – kto wie – może mnie Microsoft miło zaskoczy.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA