Oprogramowanie  / News

Tak ma wyglądać Microsoft Lite – system zaprojektowany, by stawić czoła Chrome OS

Po porażkach w formie Windows RT i Windows 10 S firma Microsoft postanawia raz jeszcze zbudować zamknięty, lekki i prosty w utrzymaniu system operacyjny. I ponoć nie jest to Windows.

Problem z systemami o tak bogatej spuściźnie jak macOS czy Windows jest taki, że bardzo trudno przebudować je na potrzeby nowoczesnych, ultramobilnych urządzeń. Znacznie łatwiej jest rozbudowywać relatywnie proste i lekkie, projektowane od samego początku z myślą o układach ARM i małych akumulatorach systemy, niż odchudzać te wywodzące się z desktopów i projektowane z myślą o układach Intela.

Właśnie dlatego iOS i Android odnoszą niesamowite sukcesy, podczas gdy Windows nadal nie radzi sobie za dobrze na innych sprzętach niż komputery osobiste i konsole do gier. Microsoft próbował to zmienić, wielokrotnie. Nie zdołał jednak osiągnąć zamierzonych celów ani z Windows RT, ani z Windows 10 Mobile, ani też z Windows 10 S.

Problemem tych systemów są ich przestarzałe fundamenty. RT i S zawierają w sobie pełen „bagaż doświadczeń” Windowsa, a więc zbiór rozwiązań powstałych dekady temu, dzięki którym możemy uruchamiać równie „dojrzałe”, choć zbudowane na bazie przestarzałych fundamentów popularne na Windows aplikacje. RT i S zrywały z nimi zgodność w sposób sztuczny, za pomocą zwykłych blokad uprawnień dla użytkownika. Poprawiały one niezawodność tych systemów, ale nic w ich istocie nie zmieniały.

Microsoft Lite to coś innego. Zupełnie nowa platforma, która ma stawić czoła Chrome OS. Nawet z wyglądu nie przypomina Windowsa.

microsoft lite wygląd
(źródło: Brad Sams / Petri)

Microsoft Lite (to nazwa tymczasowa) nie ma na razie ambicji by rywalizować z iOS-em i Androidem na telefonach i tabletach. Na razie jest projektowany z myślą o tanich komputerach osobistych oraz tych użytkownikach, którzy potrzebują lekkiego, szybkiego, bezpiecznego i łatwego w zarządzaniu systemu. Nawet kosztem zgodności z aplikacjami.

Powyższy obrazek nie jest zrzutem ekranowym. To makieta stworzona przez Brada Samsa, dziennikarza posiadającego bardzo dobre źródła w Microsofcie. Sams nie tłumaczy przy tym, co było źródłem jego informacji, prawdopodobnie by je chronić – Microsoft nie potwierdził oficjalnie nawet istnienia Lite’a. Widać jednak wyraźnie, że interfejs jest zupełnie inny od tego znanego użytkownikom Windows.

Microsoft Lite znacząco różni się od tworów pokroju Windows RT czy Windows 10 S.

System ten nie blokuje sztucznie możliwości uruchamiania aplikacji klasycznych Win32, a wręcz nie zawiera stosownego środowiska i bibliotek do ich uruchamiania. Lite jest zgodny wyłącznie z programami Progressive Web Apps oraz Universal Windows Platform, a więc aplikacjami webowymi i z częścią programów z Microsoft Store. Programiści Microsoftu zastanawiają się nad możliwością implementacji mechanizmu strumieniowania klasycznych aplikacji Win32 z chmury Azure, nie jest jednak jasne, czy taka funkcja trafi ostatecznie do Lite’a.

Sam Lite nie jest projektowany jako następca Windowsa, sztandarowy system Microsoftu pozostanie niezmiennie w ofercie firmy. Korporacja z Redmond liczy jednak na to, że Lite zahamuje wzrost popularności platformy Chrome OS, szczególnie chętnie wdrażanej w amerykańskich szkołach. Pozbycie się staroświeckich mechanizmów ma umożliwić szybkie wdrażanie do niego kolejnych innowacji oraz zmniejszyć wymagania sprzętowe i stopień złożoności całej platformy.

Sams spodziewa się, że Microsoft zaprezentuje oficjalnie Lite’a podczas Build, czyli wiosennej corocznej konferencji dla deweloperów. Na razie jednak to wszystko, co wiemy na temat tej platformy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst