Tech  / Lokowanie produktu

Odpowiedź na pytanie „jaki smartfon dla dziecka” nigdy nie jest łatwa. Czym się kierować przy wyborze takiego telefonu?

114 interakcji
dołącz do dyskusji

Jaki smartfon dla dziecka? To pytanie zadaje sobie każdy rodzic, gdy musi wyłożyć na stół pieniądze na telefon dla swojej pociechy. Czym się kierować, wybierając takie urządzenie?

Odpowiedź na pytanie „jaki smartfon dla dziecka” jest w dużej mierze zależna od tego, o jakim dziecku mówimy. Jeśli mowa o najmłodszych pociechach, z reguły odpowiedź brzmi – „najbardziej podstawowy, służący tylko do dzwonienia”. Dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym – „jak najtańszy”.

Nieco inaczej sprawy się mają, jeśli chodzi o wybór telefonu dla dziecka wchodzącego w nastoletniość. 10-13-latka nie zadowoli już najtańszy telefon. Tak się składa, że mam w rodzinie kilkoro dzieci w tym wieku i widzę, że ich potrzeby bardzo różnią się od tego, jak mogą to widzieć rodzice.

Czym się kierować, kupując smartfon dla dziecka w wieku od 10 do 13 lat? Znaleźliśmy smartfon, który spełnia wszystkie kryteria.

Zacznę przewrotnie, od tego, czym się NIE kierować. Na pewno nie trzeba przykładać przesadnej uwagi do suchej specyfikacji technicznej. Chłopca czy dziewczynki w tym wieku nie obchodzi ilość RAM-u i liczba rdzeni. Dopóki wszystko działa płynnie, a telefon pozwoli na wygodną zabawę w popularnych grach mobilnych, dopóty jest wystarczający.

Nie ma się też co przejmować niektórymi brakami. Dziecka nie będzie obchodziło, czy ładuje telefon przez microUSB czy przez USB, czy jego smartfon ładuje się szybko, czy wolno, czy Wi-Fi pracuje na częstotliwości 2,4 czy 5 GHz.

Nie warto też przepłacać. Kupno telefonu dla dziecka, którego cena przekracza 1000 zł, to już nic więcej jak fanaberia i zbędna rozrzutność. A smutna prawda jest taka, że nawet jak dziecku kupimy telefon za 1500 zł, nie musi to oznaczać końca roszczeń – w końcu zawsze bogaty tatuś może sprezentować koledze iPhone’a X i wszyscy dokoła też by chcieli…

Warto za to przyjrzeć się realnym potrzebom dziecka w tym wieku i na tej podstawie dobrać odpowiednie urządzenie. Jaki więc powinien być smartfon dla 10-13-latka?

  • 1 – powinien mieć rozsądne gabaryty

O ile gdy człowiek jest dorosły, to względnie szybko przyzwyczaja się do wielkich smartfonów (nawet jeśli dłonie ma niewielkie), o tyle młodym lepiej nie dawać do ręki telefonu o przekątnej powyżej 5,5”. Będzie on za wielki do wygodnej obsługi, za wielki, by schować go do kieszeni spodni, za wielki, by bezpiecznie operować jedną ręką. Co prowadzi mnie do drugiego punktu.

  • 2 – powinien być wytrzymały

Umówmy się, dziesięciolatkowie czy nawet trzynastolatkowie nie należą do najbardziej ostrożnych bytów na tej planecie. Wystarczy chwila nieuwagi podczas zabawy i koniec, telefon stłuczony. Warto więc zadbać o to, by urządzenie było jak najbardziej wytrzymałe, a zapobiegawczo tak czy inaczej nakleić szkło hartowane na ekran.

  • 3 – powinien mieć dobry czas pracy na jednym ładowaniu

Ten aspekt jest ważny dla wszystkich, niezależnie od wieku, ale dla zapominalskich dzieci jeszcze bardziej istotny. Dorosły będzie pamiętał, żeby naładować telefon przez noc, bo od jego pracy następnego dnia może zależeć wiele istotnych kwestii. Dziecko może o tym zwyczajnie zapomnieć w ferworze wydarzeń, a następnego dnia pójść do szkoły z rozładowanym telefonem. I nie daj Boże, żeby trzeba było wtedy dodzwonić się do dziecka!

Lepiej więc od razu przejrzeć rynek pod kątem telefonów z dobrym akumulatorem.

  • 4 – powinien mieć gniazdo słuchawkowe i dobrą jakość dźwięku

Wczesna nastoletniość to okres, kiedy zaczynamy odkrywać muzykę. Przestajemy słuchać tego, co podsuwa nam telewizja czy rodzice, a zaczynamy wespół z rówieśnikami odkrywać nowe brzmienia, zatracać się w utworach nowych wykonawców, czy po prostu pod wpływem gwałtownego napływu hormonów odcinać się od świata, zakładając na uszy słuchawki.

Dobrze więc, żeby telefon dla dziecka był wyposażony w gniazdo słuchawkowe i oferował jak najlepszą jakość muzyki.

  • 5 – powinien mieć dobry aparat… z przodu

Czy się to rodzicom podoba, czy nie, mania selfie jest silna wśród dzieci. Dzieciaki wolą zrobić zdjęcie sobie i swoim znajomym, niż robić zdjęcia naturze i otoczeniu. Dlatego bardziej od jakości głównego aparatu liczy się jakość przedniego sensora i to, żeby miał on jak najbardziej szerokokątny obiektyw. No wiecie, żeby zmieścić w kadrze jak najwięcej głupich min.

Jaki smartfon dla dziecka do 1000 zł? Jedna propozycja szczególnie rzuca się w oczy.

Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie wymagania opisane powyżej, nagle się okazuje, że wcale nie jest łatwo znaleźć telefon spełniający je wszystkie. Mi w oczy od razu rzuciła się jedna propozycja – LG K11.

Smartfon LG spełnia wszystkie kryteria z nawiązką. Pewnie, nie jest to najbardziej „wypasiony” specyfikacyjnie telefon w swojej klasie, ale jak pisałem – nie musi być. Oferuje za to wszystko, co najważniejsze przy wyborze smartfona dla dziecka.

Niska cena? Jest – 849 zł za telefon idealnie wpasowany w potrzeby tej kategorii wiekowej to bardzo rozsądne pieniądze. Na tyle drogo, żeby mieć pewność, że kupujemy wysokiej jakości produkt i na tyle tanio, żeby nie czuć, że przepłacamy.

Rozsądne gabaryty? Proszę bardzo – telefon ma ledwie 5,3” przekątnej, więc bez problemu zmieści się w drobnej, dziesięcioletniej dłoni i nie będziemy się co chwilę obawiać, że z niej wyleci.

Wytrzymałość? Żaden telefon w tej klasie mu nie dorównuje – LG K11 spełnia militarną normę odporności na upadki wysokości 1,2 m. . I choć tak czy siak zalecam naklejenie na ekran dodatkowej osłony, to o trwałość obudowy nie będziemy musieli się martwić. Nawet jeśli zaliczy niespodziewany kontakt z glebą.

Dobry czas pracy? Jak najbardziej – 3000 mAh w smartfonie z energooszczędnym procesorem i ekranem o rozdzielczości 720p gwarantuje naprawdę długą pracę z dala od gniazdka. Przy rozsądnym użyciu spokojnie możemy liczyć na dwie doby bez konieczności ładowania.

Gniazdo słuchawkowe i jakość dźwięku? Trudno przebić tę propozycję – LG K11, oprócz obecności wtyku na słuchawki, wyposażony jest też w obsługę technologii DTS, symulującej dźwięk przestrzenny. To taka funkcja, którą dziecko doceni nie tylko w czasie słuchania muzyki, ale też w szkole, mogąc się pochwalić rówieśnikom, że na jego smartfonie dźwięki brzmią inaczej niż u innych.

Dobry aparat z przodu? Tak jest – LG K11 oferuje 8-megapikselowy, szerokokątny sensor, w którym zmieścimy znacznie więcej, niż tylko swoją twarz. Do tego mamy tryb portretowy, pozwalający uzyskać symulowany efekt rozmycia tła. Idealnie, żeby dziecko mogło nieco wyróżnić swoje zdjęcia na tle innych. Zdjęcie można też wykonać dotykając czytnika linii papilarnych na pleckach urządzenia; to znowuż ogranicza szansę na niespodziewany upadek telefonu i konieczność jego przedwczesnej wymiany.

Trudno za te pieniądze znaleźć coś lepiej skrojonego pod specyficzne potrzeby dziecka w tym wieku.

LG K11 ma wszystko, czego tylko może potrzebować młody nastolatek, jednocześnie kosztując na tyle rozsądne pieniądze, żeby nie zrujnować stanu konta rodziców.

Wybierając smartfon dla dziecka, szczególnie wkraczającego w okres dojrzewania, warto jednak pamiętać o jednym – nawet najlepszy smartfon nie zastąpi zdrowego rozsądku i dozy nieufności rodziców.

W tym wieku dziecko odkrywa nie tylko muzykę. Zaczyna poznawać świat dorosłych, zaczyna poznawać Internet, a co za tym idzie – poznawać też wszystkie niebezpieczeństwa z nimi związane, których nie będzie świadome.

Kupując dziecku smartfon trzeba pamiętać, że absolutnie nie należy go puszczać samopas w bezdenną otchłań cyfrowego świata, lecz nauczyć się po nim poruszać i odróżniać treści wartościowe od tych niebezpiecznych.

Bo nawet najlepszy telefon oddany w dłonie ciekawskiego dziecka nie uchroni go przed trafieniem na treści mogące mieć nań bardzo zły wpływ, jeśli nad wszystkim nie będzie czuwać uważne oko odpowiedzialnego rodzica.

*Materiał powstał we współpracy z marką LG.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst