Oprogramowanie  / News

Google powiedział, co pokaże na swojej najważniejszej konferencji. Problem jest taki, że wiadomość zaszyfrowano

Google zamiast zaprosić na konferencję zaczął bawić się z internautami w kotka i myszkę. Firma zachęca do rozwiązywania zagadek, które zdradzają, czego można spodziewać się na tegorocznej konferencji Google I/O. Niewykluczone, że dzięki Google Hunt poznaliśmy właśnie nazwę kolejnego Androida.

Tegoroczna konferencja dla programistów z cyklu Google I/O odbędzie się dopiero w maju, ale na kilka miesięcy przed jej rozpoczęciem firma zaczyna robić wokół niej szum. Programiści z Mountain View przygotowali serię wyzwań, które pozwolą zabić czas i wysilić szare komórki.

Google aktywizuje cyfrowych łowców skarbów w ramach Google Hunt.

Pracownicy giganta ukryli w internecie kilka wskazówek i zagadek. Po ich rozwiązaniu osoby biorące udział w zabawie przerzucane są w kolejne miejsca w sieci. Wszystko zaczęło się od wiadomości z konta Google Developers w serwisie Twitter, do której dołączona została grafika zawierająca kod binarny.

W kodzie zaszyty został adres strony internetowej. Łowcy skarbów po odkryciu pierwszej wskazówki kierowani są na stronę google.com/io, gdzie zabawa na dobre się zaczyna. Google zaprasza do wirtualnego zwiedzania swojego biura. Wykorzystano do tego Google Maps i Streetview.

Internet odkrywa tajemnicę Mountain View.

W recepcji biura Google’a podświetlone są różne wskazówki, które mają nakierować na rozwiązanie zagadki. Jedną z nich jest kalendarz umieszczony na blacie, gdzie zaznaczono datę 5 sierpnia i zwrócono uwagę na amerykańskie święto National Sister’s Day.

Inne wskazówki to talerz sushi koło komputera oraz książka o tytule Sister Carrie. Po ich zebraniu uczestnicy powinni odgadnąć, że hasłem pozwalającym przejść do kolejnego pokoju jest Iwata. To w końcu siostrzane miasto Mountain View w Japonii.

google hunt

Drugi pokój wita graczy ciastem z ananasem na stole, co internauci odczytują jako zapowiedź kolejnego Androida.

Google I/O to wydarzenie, podczas którego prezentowane są nowości firmy, w tym kolejne generacje jej systemu mobilnego. Ponieważ nazwa kodowa kolejnej wersji Androida powinna zaczynać się od literki P, można wnioskować, że Android 9 będzie nazywał się Pineapple Pie.

Wydaje mi się jednak, że to byłoby zbyt proste. W końcu to dopiero drugi pokój z zagadkami. Znalazło się w nim znacznie więcej wskazówek, w tym przedmioty umieszczone do góry nogami. By przejść do kolejnego etapu, trzeba wskazać trzy ukryte w tym pokoju liczby.

Minigra przygotowana przez Google’a najlepiej sprawdzi się na smartfonach, ponieważ Streetview pozwala rozglądać się po pomieszczeniach z wykorzystaniem czujnika ruchu w smartfonie. Jeśli macie chwilę wolnego czasu i ochotę rozwiązać resztę zagadek samodzielnie, udajcie się na stronę Google I/O lub zajrzyjcie na kanał Google Hunt w Discord.

google hunt android 9 pineapple pie

Google zgrabnie ogrywa stary motyw.

Internet już w 2012 roku intrygowały zagadki tajemniczej grupy Cicada 3301, która, co roku szukała w sieci najlepszych specjalistów od kryptografii i miłośników technologii. Wyławiała ich z odmętów Internetu za pomocą serii cyfrowych łamigłówek.

Zagadki były bardzo kreatywne i wymagały od uczestników sporego sprytu. Kolejne kroki polegały m.in. na otwieraniu obrazków w notatniku, podmianie liter z wykorzystaniem szyfru Cezara i udaniu się na stronę internetową. Tak o wyzwaniach Cicada 3301 pisał w 2015 roku Łukasz Kotkowski:

Następne zagadki pierwszej tury wymagały wiedzy (bądź umiejętności szybkiego jej pozyskania) z zakresu biologii, literatury, czy nawet systemu numerycznego Majów. Ostatnia zagadka doprowadziła uczestników „zabawy” do odkrycia numeru telefonu, pod którym czekały koordynaty porozrzucanych na całym świecie wskazówek z kodami QR.

Takich internetowych polowań na skarby było w historii internetu oczywiście znacznie więcej, a podobne akcje często organizują agencje marketingowe.

Jednym z przykładów jest zabawa dla fanów serialu Westworld. Na stronie internetowej fikcyjnego parku rozrywki również ukryto wskazówki, których rozszyfrowanie dawało widzom dostęp do dodatkowych materiałów rzucających nowe światło na wydarzenia z serialu.

Zagłębienie się w te motywy przypomniały mi inny internetowy viral, który rozpalał wyobraźnię ludzi w czasach, gdy serwisy social media dopiero raczkowały, a internetowe społeczności głowiły się nad podobnymi zagadkami na forach dyskusyjnych.

Co kryje pudełko?

Dobrze zapamiętałem internetowy viral z 2009 roku, czyli tajemniczy film What’s in the Box? Internauci też dopatrywali się masy wskazówek na niedziałającej już stronie internetowej whatsinthebox.nl i wiązali ten projekt z uniwersum Half-Life. Z tego co jestem teraz w stanie wyszperać z odmętów sieci, była to jednak po prostu cwana akcja promocyjna Tima Smita, twórcy filmowego szukającego rozgłosu.

W maju 2017 roku, czyli po ośmiu latach od debiutu What’s in the Box? pojawiło się zupełnie nowe tajemnicze wideo. Dzisiaj pod filmikiem z YouTube’a widnieje link do strony Press Kill Switch, która wymagała odkrycia kolejnych wskazówek. Okazało się, że była to część kampanii reklamowej holenderskiego filmu Kill Switch z 2017 roku, który nakręcił właśnie Tim Smit.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst