Nauka  / Artykuł

Terapie genowe i fale grawitacyjne. Oto najważniejsze wydarzenia naukowe 2017 roku

Nie ma tygodnia, byśmy nie czytali o nowych odkryciach naukowych. Postanowiliśmy podsumować 2017 rok, wskazując najważniejsze wydarzenia z dziedziny nauki.


Tomek Domański. 
W tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości, chociaż trudno ograniczyć mi się do pojedynczego wydarzenia. Chodzi o modyfikacje kodu genetycznego, dzięki którym w Stanach Zjednoczonych chorzy na ostrą białaczką limfoblastyczną mogą skorzystać z nowej rewolucyjnej metody leczenia. Dzięki edycji genów udało się też usunąć kawałek kodu (gen MYBPC3) odpowiedzialny za zmiany zwyrodnieniowe mięśnia sercowego w ludzkim zarodku i dokonać kilku innych cudów.

Żeby dotrzymać tempa dzisiejszemu rozwojowi technologii, musimy zacząć myśleć o modyfikacjach biologicznych. Tak to widzę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku naukowcom uda się poczynić większe postępy w badaniach nad komórkami macierzystymi. Nie obraziłbym się również, gdyby udało nam się opracować skuteczny sposób na laboratoryjną hodowlę organów do przeszczepu.

terapia genowa usa

Maciek Gajewski. W mojej ocenie najważniejszym naukowym wydarzeniem w mijającym roku było ponowne zwrócenie uwagi publicznej na problem globalnego ocieplenia. Głównie za sprawą destrukcyjnej polityki wielkich mocarstw, a w szczególności z uwagi na podjęte decyzje nowego lidera jednego z nich. To już nie jest czas na rozważania kto jest winny globalnemu ociepleniu i czy na pewno jest to człowiek. Dane naukowe są bezlitosne i pozostawiają mało miejsca na interpretację inną niż: „jest źle”.

Co gorsza, zbliżamy się już do momentu, w którym jeżeli niczego nie zrobimy, będzie za późno na jakiekolwiek działanie. Przynajmniej jeśli chodzi o dostępne nam metody naukowe i inżynieryjne. Zbliżamy się do katastrofy ekologicznej, której efektem może być zagłada naszej cywilizacji. Być może przyjemnie ogląda się w kinie Mad Maksa, ale wolałbym byśmy zamiast wyginąć lub wrócić do epoki kamienia łupanego mogli dalej rozwijać naukę i naszą cywilizację. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ten głos będzie jeszcze mocniejszy. Bo musi, po prostu musi być usłyszany.

Rafał Gdak. W kwestii wydarzenia naukowego roku mam rozdarte serce. Jeżeli miałbym wskazać jedno, musiałbym długo wybierać. Na pewno za bardzo istotne z punktu widzenia nauki uważam kolejne detekcje fal grawitacyjnych. W pierwszych dniach stycznia detektor LIGO po raz trzeci w historii zarejestrował to, co Einstein przewidział teoretycznie dziesiątki lat temu. Wykryte 4 stycznia zdarzenie miało miejsce w odległości 3 mld lat świetlnych od nas. W wyniku kolizji dwóch ciał niebieskich powstała czarna dziura o masie 49 mas Słońca. Warto też przypomnieć, że w październiku ogłoszono wykrycie fal grawitacyjnych, których źródłem było zderzenie gwiazd neutronowych. Badania nad zjawiskiem doceniła również Królewska Akademia Nauk. Rainer Weiss, Barry C. Barish i Kip S. Thorne otrzymali Nagrodę Nobla z fizyki.

Drugim wydarzeniem naukowym, o którym muszę wspomnieć jest odkrycie siedmiu planet typu ziemskiego w układzie TRAPPIST-1 znajdującym się 40 lat świetlnych od Ziemi. Wspominam o nim nie w kontekście poszukiwania pozaziemskich form życia w innych układach planetarnych. Cieszy mnie bardziej fakt, że nauka osiąga coraz większe sukcesy w wykrywaniu planet pozasłonecznych.

Trzeci temat, o którym chcę napisać w podsumowaniu, nie jest “wydarzeniem”. Chodzi o misje sond kosmicznych. Zamierzam je uhonorować w kontekście zakończonej w tym roku misji sondy Cassini. Ta ostatnia zanurzyła się w atmosferze Saturna 15 września.  Stało się to 20 lat, bez jednego miesiąca, po starcie z przylądka Canaveral i 13 lat po wejściu na orbitę pierścieniowej planety. Koniec misji Cassini mnie zasmucił, ale cieszę się, że inne sondy dostarczą kolejnych informacji na temat obserwowanych ciał niebieskich. Sonda New Horizons pędzi do planetoidy MU69 w Pasie Kuipera, sonda Juno bada Jowisza, OSIRIS-REx mknie ku planetoidzie Bennu. W nieodległej przyszłości w kosmos wyruszą kolejne statki. Być może jeden z nich odwiedzi księżyc Saturna, Tytana.

Hubert Taler. Dla mnie wydarzeniem naukowym roku była popularyzacja technologii związanych z edycją genomu oraz sukcesy z tym związane. Najwięcej nadziei wiąże się z techniką opartą na CRISPR. Skrót pochodzący od słów Clustered Regurarly Interspaced Short Palindromic Repeats oznacza tak naprawdę system, który jest używany przez organizmy do ochrony ich DNA. W praktyce jest on wykorzystywany do precyzyjnego modyfikowania genomu. W samym tylko lipcu udało się po raz pierwszy dokonać modyfikacji genomu ludzkiego embrionu za pomocą tej metody. Zrobiono to w celu usunięcia dziedzicznej wady serca. Metoda CRISPR zatacza coraz szersze kręgi - do tego stopnia, że pojawił się nawet DIY CRISPR Kit- zestaw do samodzielnych eksperymentów genetycznych, których można dokonywać na bakteriach lub... na sobie.

Karol Kopańko. Godnym docenienia wydarzeniem jest z pewnością smog w publicznej debacie. Polacy w mig stali się ekspertami od maseczek i filtrów, a także zaczęli kontrolować stan powietrza w swoim otoczeniu. Szkoda, że do takiej mobilizacji wymagane było przyparcie nas do ściany przez ogromne, największe w Unii Europejskiej zanieczyszczenie. To właśnie na karb smogu możemy zrzucić dziesiątki przedwczesnych zgonów w naszym kraju. Oby w przyszłym roku za smog wzięli się w końcu na poważnie rządzący.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst