Tech  / Artykuł

Kto dokarmia w Polsce Liska, czyli niespodziewany sukces Firefoksa

Zmiany, zmiany, zmiany. Niby na rynku przeglądarek nie zmienia się co miesiąc zbyt wiele, ale czasem potrafi dojść do małych trzęsień ziemi. Może nie na samym szczycie, ale bezpośrednio w jego okolicach. 

Oj, Microsofcie

Długo Internet Explorerowi udawało się utrzymać przynajmniej mikroskopijną przewagę nad Firefoksem w ujęciu globalnym. Nawet wtedy, kiedy Lisek odrobinę wyprzedzał produkt Microsoftu, różnica pomiędzy nimi była mikroskopijna. Teraz sytuacja wyraźnie się jednak zmieniła.

StatCounter-browser-ww-monthly-201502-201602

W poprzednim miesięcznym zestawieniu obydwie przeglądarki praktycznie zrównały się udziałami i kwestia tego, kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku pozostawała otwarta. Dziś znamy już zwycięzcę - to Firefox.

Przeglądarka Mozilli zanotowała wprawdzie minimalny, pomijalny wręcz wzrost (z 16% miesiąc temu do 16,06%), ale i tak to sukces w porównaniu do wyniku IE. Ten z 15,95% spadł w ciągu 30 dni na 14,58%. A że produkt Microsoftu w ostatnich miesiącach właściwie wyłącznie traci, podczas gdy Firefox utrzymuje swoje wyniki, możemy z dużym prawdopodobieństwem skutecznie założyć, jak dalej potoczy się akcja.

Pozostali gracze na tym rynku umocnili się natomiast na swoich pozycjach. Chrome podskoczył po raz kolejny, z 57,75% na 58,97%, pokazując tym samym, że nie ma dla niego żadnej górnej granicy. Może poza 100% udziałów.

Dwaj ostatni w zestawieniu zawodnicy, Safari oraz Opera, najwyraźniej są bardzo zadowoleni ze swoich dotychczasowych wyników. Pierwszy "podskoczył" z 4,6% na 4,62%, natomiast drugi z 2,03% na 2,07%.

Wielka ucieczka i... odwrót

W zeszłym miesiącu UC Browser nadrobił w segmencie przeglądarek mobilnych swoje chwilowe straty do Safari, wysuwając się na niewielkie prowadzenie. Tym razem jednak można mówić w jego przypadku o ucieczce niemal totalnej.

Podczas gdy trzecie w rankingu mobilnym Safari utrzymało swój poprzedni wynik (z niewielką stratą - z 18,31% na 18,21%), popularność UC Browsera zwiększyła się gwałtownie. Zamiast 18,36% rynku mało popularna w naszym kraju przeglądarka ma już 20,1%. To jeden z największych skoków popularności w tej kategorii od dłuższego czasu, nawet biorąc pod uwagę Chrome.

StatCounter-browser-ww-monthly-201502-201602-2

Przeglądarka Google natomiast ma najwyraźniej drobny problem, notując pierwszy od ponad roku tak poważny spadek. Zejście z 37,69% na 35,92% to bez wątpienia odczuwalna strata, choć nie zmienia jednego - takich spadków potrzeba byłoby jeszcze co najmniej kilka, żeby można było mówić o jakimkolwiek zagrożeniu dla lidera. Może jednak w końcu zacznie się podgryzanie Chrome?

Reszta, jak to reszta, w delikatnym letargu. Opera wybroniła swoje czwarte miejsce, ale co innego miała zrobić, skoro jej przeciwnikiem była fabryczna przeglądarka Androida. Tak, ta sama, która od miesięcy mocno traci, i której Opera nie potrafiła przez długi czas prześcignąć.

Co się dzieje z Chrome w Polsce? Firefox wraca do gry

Tutaj spore zaskoczenie. Podczas gdy na światowym rynku komputerów przeglądarka Google nieustannie zyskuje, w Polsce - podobnie jak globalnie na smartfonach - zaczyna tracić. I to tracić bardzo mocno.

StatCounter-browser-PL-monthly-201502-201602

Przez ostatni rok sytuacja wydawała się dość klarowna - Chrome w Polsce zyskuje, Firefox trafi lub utrzymuje udziały, a ewentualne zyski są trwonione błyskawicznie. W lutym jednak zdarzyło się coś dziwnego - Chrome z 56,75% spadł na 51,12%, co jest wynikiem zdecydowanie najgorszym od października zeszłego roku.

Zyskało natomiast dwóch innych graczy. W najbardziej widoczny sposób skorzystał na tym Firefox - wykres jego popularności wystrzelił, z 27,13% na 31,12%, co jest rezultatem lepszym niż uzyskany w czerwcu 2015, po którym przyszły już praktycznie same spadki i rozczarowania. O dogonieniu Chrome nie ma oczywiście na razie mowy - pozostaje nam obserwować, jak dalej rozwija się sytuacja.

Drugim szczęśliwcem w tym miesiącu jest Microsoft. Jego Internet Explorer odbił się od dna i po miesiącach spadków i późniejszej stagnacji podgonił w końcu Operę. W tym momencie IE może pochwalić się udziałem na poziomie 6,81% (5,22% 30 dni wcześniej), natomiast Opera - 7,59% (wcześniej 7,77%).

Polska stabilizacja mobilna

Na koniec pozostał natomiast rynek, na którym... nie dzieje się praktycznie nic, czyli polski rynek przeglądarek mobilnych.

StatCounter-browser-PL-monthly-201502-201602-2

Widać tu wprawdzie podobne tąpnięcie udziałów Chrome, jak przy komputerach stacjonarnych, ale to nadal nic, co mogłoby zagrozić układowi tabeli. Najbliższym rywalem niezmiennie pozostaje fabryczna przeglądarka Androida, która - choć słabnie z miesiąca na miesiąc - nadal z dużym zapasem wyprzedza i mobilnego IE, i Operę, i całą resztę produktów, których wykresy obijają się o samo dno.

Najwyraźniej w Polsce już dawno wybrano idealną przeglądarkę mobilną i niewiele może to zmienić. Za to na rynku komputerów takiej przeglądarki jeszcze chyba nie odnaleźliśmy albo... przyszedł po prostu czas na zmiany. Bez wątpienia będziemy się temu uważnie przyglądać.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst