Tech  / Artykuł

Kolekcje to najlepsze, co spotkało Medium od... powstania Medium

Nie minęło jeszcze 10 dni od zapowiedzi zmian na platformie Medium, a część z nich już została wdrożona. W dodatku ta najważniejsza część, czyli zmiana segregowania i polecania treści na głównej stronie platformy. Z kolekcji korzystam od wczoraj i nie mam żadnych wątpliwości, że jest to najlepsze, co spotkało Medium, od… powstania Medium.

Jak dotąd, pomimo ogromnych ilości kapitalnych artykułów, Medium nie ułatwiało poruszania się po tekstach i publikacjach, a proponowane treści opierały się w głównej mierze na liczbie poleceń innych czytelników. Z jednej strony nie było to znowuż takie złe, a z drugiej to trochę tak, jakby timeline Twittera czy Instagrama segregowany był według najbardziej lubianych postów (oh, wait…).

Wyszukiwanie treści na Medium stało się łatwiejsze, niż kiedykolwiek.

Po ostatniej aktualizacji aplikacji na iOS i Androida, na górnym pasku pojawiło się o wiele więcej zakładek, niż do tej pory. Znajdziemy tu artykuły wybrane specjalnie dla nas i wiadomości, a kolejne karty zależne są od tego, jaka tematyka interesowała nas w przeszłości, oraz od bieżących wydarzeń. Obecnie trwają prawybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, więc na moim pasku jedną z zakładek jest karta dotycząca właśnie tego wydarzenia, gdzie mogę znaleźć opinie i analizy w tym temacie. To jednak wyłącznie przykład, bo w waszych zakładkach może pojawić się coś zupełnie innego.

Co - dla mnie - najważniejsze, za dobór treści i tworzenie kolekcji nie odpowiada wyłącznie algorytm, lecz żywi ludzie. Ekipa pracowników Medium tworzy kolekcje w oparciu o najpoczytniejsze artykuły, bieżące wydarzenia, zainteresowania użytkowników, a także - zgodnie z zapowiedziami - dba o odpowiednie zbalansowanie tematyki.

Kiedy uruchomiłem aplikację po aktualizacji, był to chyba pierwszy raz, odkąd czytam Medium, gdy nie zalała mnie fala tekstów na tematy pokroju “jak być produktywnym”, “zjedz tę żabę”, czy innego bełkotu. Na kilkanaście artykułów mignęły mi zaledwie dwa o zbliżonej tematyce, ale były to świetnie napisane, dobrze przemyślane teksty, których lektura była prawdziwą przyjemnością.

Kolekcje to najlepsze co spotkało Medium.

Przede wszystkim wartościowe treści.

W “nowym” Medium o wiele bardziej widoczne są te teksty, które przy poprzednim modelu opartym o polecenia nie zyskiwały odpowiedniej ekspozycji. Bo przecież bardzo często bywa tak, że artykuły o najlepszej trakcji to wcale nie wartościowe treści, a przeciętnie napisany tekst na nośny temat, o wiralowym potencjale. Teraz na głównej stronie Medium widać o wiele więcej dłuższych tekstów i odczuwalna jest dywersyfikacja rodzaju tych tekstów. Felietony przeplatają się z krótkimi opowiadaniami, reportaże z wywiadami, a ekipa Medium zapowiada, że będzie tego dużo więcej i zaprasza również do dołączenia do zamkniętej grupy beta-testerów.

Możemy się więc spodziewać, że w niedługim czasie proponowane w kolekcjach artykuły będą jeszcze lepiej dobierane.

Potencjał kolekcji jest ogromny, a dzięki wprowadzeniu tego mechanizmu Medium staje się jeszcze lepszym miejscem, jeśli poszukujemy ciekawych tekstów i opinii.

To jednak dopiero początek zapowiadanych zmian. W najbliższych tygodniach powinniśmy doczekać się również wprowadzenia swoistego systemu subskrypcji czy też paywalla, które mają umożliwić twórcom bezpośrednie zarabianie na swoich tekstach.

Czytaj również: Najlepsza platforma blogowa zapowiada ważne zmiany - pozbędzie się kilku problemów i w końcu da zarobić autorom

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst