Tech  / Lokowanie produktu

Telefon godny Jamesa Bonda. Xperia Z5 Compact - recenzja Spider's Web

Picture of the author
612 interakcji
dołącz do dyskusji

Xperia Z5 Compact to tegoroczny telefon Jamesa Bonda. Sony po raz kolejny pokazało, że potrafi stworzyć nietuzinkowy smartfon, który łączy świetną specyfikację z kompaktowymi wymiarami.

Sony zaprezentowało we wrześniu na targach IFA 2015 nie jeden telefon, a całą rodzinę urządzeń Xperia Z5. Wśród nich znalazła się Xperia Z5 Premium z ekranem o fenomenalnej rozdzielczości 4K, podstawowy model, czyli Xperia Z5, oraz mniejszy i tańszy wariant - Xperia Z5 Compact.

Sony kontynuuje wydawanie małych smartfonów, które praktycznie nie różnią się specyfikacją od topowego modelu w ofercie.

Już na początku 2014 roku Sony zaprezentowało smartfon Sony Xperia Z1 Compact, a w rok później we wrześniu do oferty dołączyła Xperia Z3 Compact - z której prywatnie korzystam po dziś dzień. W tym roku mniejszy wariant topowego modelu doczekał się następcy wyglądającego znacznie bardziej elegancko.

Xperię Z5 Compact w białej wersji kolorystycznej testowałem przez ostatnie dwa tygodnie. Już teraz wiem, że nowy model to naprawdę udany smartfon i bardzo dobrze wspominam czas spędzony z tym urządzeniem. Sony przygotowało jeszcze lepszy smartfon niż Xperia Z3 Compact, wprowadzając kilka ważnych nowości.

Xperia Z5 Compact jest jeszcze lepsza niż poprzednik

Sony przyspieszyło tempo wydawania swoich smartfonów. Większość producentów wydaje topowe modele raz do roku, ale Japończycy w ciągu ostatnich trzech lat wydali aż sześć generacji “dużych” Xperii Z - w czasie gdy na globalny rynek trafiły też trzy modele “kompaktów”.

Cieszy mnie to, że nowy “kompakt” w ofercie nie urósł. Producent kolejny rok z rzędu zdecydował się na ekran o przekątnej długości 4,6 cala. Wymiary zewnętrzne obudowy są zbliżone do zeszłorocznego modelu - 127 x 65 x 8.9 mm przy masie 138 g - a przy tym Xperia Z5C jest nieco mniejsza niż 4,7-calowy iPhone.

Sony nadal nie zdecydowało się na długo oczekiwaną zmianę wzornictwa. Nowy telefon jest spójny wizualnie z poprzednimi Xperiami Z, ale nie oznacza to, że jest identyczny. To nadal prostopadłościenna bryła z płaskimi pleckami, którą łatwo obsłużyć jedną dłonią. Zmieniły się za to detale.

Mamy tutaj nową ramkę dookoła obudowy i zmieniono rozmieszczenie portów.

Sony Xperia Z5 Compact ma nieprzezroczystą ramkę o dość ostro zakończonych krawędziach i nieprzezroczyste plecki, przez co wygląda na nieco bardziej pękatą niż poprzedni model. Z krawędzi urządzenia znikło paskudne złącze dock, które może i było użyteczne, ale szpeciło poprzedni model.

Port microUSB służący do transferu danych i ładowania trafił wreszcie na dolną krawędź - wcześniej był schowany pod zaślepką. Teraz zaślepka chroni już tylko gniazdka na karty - nanoSIM i microSD. Na górnej krawędzi znalazł się port minijack, a na prawej przyciski.

Przy przyciskach warto się na chwilę zatrzymać.

Sony w swoich smartfonach od kilku generacji wprowadza guzik, który jest nieobecny w większości smartfonów innych firm. Chodzi o dwustopniowy spust migawki, który jest bardzo użyteczny podczas robienia fotografii. Pozwala on też szybko włączyć aparat.

Nie zabrakło również regulacji głośności, a na osobną wzmiankę zasługuje przycisk blokady. W smartfonach z rodziny Xperia Z5 umieszczono w nim bowiem czytnik linii papilarnych, co okazało się świetną decyzją - poświęciliśmy mu zresztą osobny materiał.

Wyświetlacz jest zaś w pełni wystarczający.

Xperia Z5 Compact ma 4,6-calowy ekran o rozdzielczości 720p co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 323 ppi. W czasach gdy topowe modele smartfonów mają ekrany 2K, a Xperia Z5 Premium ma wyświetlacz o oszałamiającej rozdzielczości 4K, rozdzielczość HD nie robi dużego wrażenia - ale naprawdę jest wystarczająca.

Powtórzę to, co pisałem przy recenzji poprzednich modeli z tej rodziny - przy przekątnej tej długości wyższa rozdzielczość nie niesie wielu zalet, a ekran jest dostatecznie szczegółowy. Wyższa rozdzielczość wiązałaby się za to z większym obciążeniem procesora i większym zużyciem energii.

To z kolei odebrałoby Xperii jedną z najważniejszych zalet.

Smartfony Sony już od kilku generacji są bardzo wydajne pod względem poboru energii, a firmy takie jak Apple powinny się wstydzić, widząc co Japończycy potrafią zrobić na tym tle. Kilka używanych przeze mnie Xperii z rzędu dawało komfort ponad jednego, pełnego dnia pracy i to bez włączenia trybu Stamina.

W przypadku Xperii Z5 Compact jest podobnie, choć producent zdecydował się na akumulator o pojemności 2700 mAh. Telefon może i nie zawsze wytrzyma do końca drugiego dnia roboczego, ale nie wiem, co trzeba by na nim zrobić oprócz kilkugodzinnego grania, by wymagał ładowania przed końcem pierwszego dnia.

Negatywnego wpływu na akumulator nie miał też nowy procesor.

Xperia Z5 Compact, podobnie jak duża Xperia Z5, kryje w środku układ Qualcomm Snapdragon 810. Urządzeniu zdarza się niestety nagrzać bardziej niż innym sprzętom, ale to przypadłość praktycznie każdego telefonu z tym chipem. Mimo wszystko Xperia Z5 C ani razu nie wyłączyła się u mnie z tego powodu.

Zauważyłem za to, że Sony zaimplementowało funkcję wyłączania aparatu, jeśli zapomnimy zablokować urządzenie, co ma zapobiegać przegrzaniu. Nie odczuwałem też problemów spadającej wydajności, a procesor w połączeniu z 2 GB RAM daje duży zapas mocy obliczeniowej.

I tak żałuję, że smartfon nie ma 3 GB pamięci operacyjnej, jak w przypadku większego brata.

W codziennym użytkowaniu nie jest to co prawda dzisiaj problemem, ale w przyszłości urządzeniu może zacząć doskwierać brak pamięci. Biorąc jednak pod uwagę sporą różnicę w cenie pomiędzy Xperią Z5C i dużą Xperią Z5, gdzieś oszczędności producent musiał znaleźć.

Jak na ten moment, wydajność układu w połączeniu z optymalizacją Androida Lollipop i nakładki systemowej jednak nie pozostawiają nic do życzenia. Nowy sprzęt działa szybko i sprawnie. Potrafi sprostać wszystkim stawianym przed nim wymaganiom - tak samo zresztą, jak poprzedni model, Xperia Z3C.

Patrząc dalej w specyfikację, widać topowy telefon.

W przypadku telefonów konkurencji z topowej linii o mniejszym rozmiarze zwykle mamy do czynienia z wyraźnie gorszą specyfikacją. Rodzina Xperia Z5 dzieli między sobą - oprócz oczywiście obudowy, ekranu, akumulatora i pamięci operacyjnej - praktycznie te same podzespoły.

W każdym modelu znalazł się slot obsługujący karty microSD do 200 GB. We wszystkich telefonach znalazł się też 23 Mpix główny aparat fotograficzny, któremu poświęcimy zresztą osobny tekst w najbliższych dniach.

Ciekaw też jestem, co w kwestii oprogramowania wymyśli Sony przy aktualizacji do Androida Marshmallow. Xperia Z5 Compact działa pod kontrolą Androida Lollipop. Po kilku latach marazmu firmie w końcu udało się przygotować nakładę, która nie odstaje pod względem wyglądu od rynkowych standardów. Jest schludna i nie ma w niej za dużo bloatware’u, chociaż producent zostawił kilka dodatków od siebie.

Android w wersji od Sony oraz systemowe aplikacje są spójne z Material Design. Nie wszystkie rozwiązania przypadły mi do gustu i producent mógłby odpuścić sobie preinstalowanie antywirusa, ale na szczęście wiele programów można zdezaktywować w menu, dzięki czemu znikną i przestaną pożerać zasoby.

Jednym z dodatków, który przypadł mi do gustu, jest systemowa klawiatura.

Od kilku wersji nakładki na Androida od Sony, bardzo chwaliłem systemową klawiaturę. Różni się ona nieco od klawiatury ekranowej przygotowanej przez Google i znacznie szybciej, i sprawniej wprowadzam na niej tekst.

Liczę natomiast na to, że kolejna wersja oprogramowania zmodernizuje nieco aplikację aparatu. Może i jest ona funkcjonalna, ale wygląd zaczyna trącić myszką. Przydałby się też wygodniejszy dostęp do niektórych funkcji.

Podsumowując - Xperia Z5 Compact to naprawdę świetny telefon.

Mały model jest wygodniejszy podczas trzymania jedną dłonią, a 4,6-calowy ekran w smartfonie pozwala korzystać komfortowo z aplikacji. Urządzenie może nie nadaje się tak jak większy brat do konsumpcji multimediów, ale spokojnie można oglądać na nim filmy z serwisu YouTube, a na plus zaliczam głośniki stereo.

Jeśli miałbym zmieniać swój telefon z Androidem, to z pewnością wymieniłbym Xperię Z3 Compact na nowszy model i nie rozważał innych telefonów. Na razie nie czuję jednak takiej potrzeby i pozostanę przy starszym modelu. Zadowolonym posiadaczom Xperii Z1C poleciłbym za to sprawdzenie nowego telefonu.

Sony udało się ponownie stworzyć urządzenie, które nie ma realnej konkurencji. Na rynku brakuje telefonów z Androidem takich jak Xperia Z5 Compact - o wymiarach zapewniających wygodną obsługę jedną dłonią, topowej specyfikacji i ponadprzeciętnym czasie pracy na jednym ładowaniu.

Cieszę się, że jako zadowolony użytkownik poprzednich modeli z tej rodziny, również Xperię Z5 Compact mogę z czystym sumieniem polecić.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst