Kosmos  / News

Planujesz budować kopalnię w kosmosie? Od dziś już wiesz, komu zapłacić podatek

Picture of the author

Choć laikowi trudno w to uwierzyć, tak niektóre pozornie oczywiste działania trzeba opisać literą prawa, by mogły być realizowane. Nie inaczej jest z kosmicznymi kopalniami. Te, jak już powstaną, będą mogły rozliczać się z amerykańskim fiskusem.

Kongres Stanów Zjednoczonych właśnie uchwalił ustawę, na mocy której wydobywanie surowców z innych ciał niebiskich niż Ziemia jest już legalne. Uchwalenie jej ma już teraz ciekawy efekt uboczny: z miejsca ruszyła sprzedaż „działek” na przeróżnych ciałach niebieskich w okazyjnych cenach. Nie trzeba dodawać, że witryny z takimi ofertami to zwykły przekręt, ale… wróćmy do meritum.

Kosmiczny przemysł wydobywczy najprawdopodobniej będzie pierwszą pozaziemską działalnością, która przyniesie nam wymierny przychód. Żebym nie został źle zrozumiany: dotychczasowa eksploracja kosmosu zapewniła wiele, zarówno jeżeli chodzi o propagandę, jak i przede wszystkim naukę. Wszystko to jednak było fundowane z pieniędzy podatnika. Przemysł oznacza sprzedaż dóbr. A to z kolei oznacza, że prywatne podmioty mogą być tym zainteresowane. Zwłaszcza że według przewidywań, owa działalność w nadchodzących dekadach ma zapewnić biliony dolarów przychodu.

No dobrze, a co właściwie definiuje owa ustawa?

Dzięki niej, prywatne przedsiębiorstwa mogą prowadzić pozaziemską działalność wydobywczą. Wszelkie surowce, jakie te firmy pozyskają, stanowić będą ich własność. Warto jednak zaznaczyć, że chodzi tylko o surowce: miejsce wydobycia nie może stanowić własności żadnego podmiotu prywatnego.

Jedna z firm już teraz się szykuje do działalności. Planetary Resources zebrała na razie niewiele od inwestorów, bo raptem 1,5 mln dol. Firma chce rozpocząć skromnie, biorąc pod uwagę niewielki kapitał jaki może pozyskać i skupić się wyłącznie na mijających Ziemię planetoidach.

Ustawa tym samym unieważnia dokument Outer Space Treaty 1967, który wyklucza przejęcie na własność jakichkolwiek obiektów kosmicznych, zarówno przez państwo, jak i dowolny inny podmiot. A jest o co walczyć, szczególnie w optymalizacji procesu wydobywczego (który wciąż jest za drogi, by był opłacalny). Planetoidy mijające naszą planetę to bogate złoża złota, platyny i wielu cennych metali. A to nie koniec.

Izotop 3He może zostać wykorzystany w kontrolowanej reakcji termojądrowej z deuterem do uzyskiwania energii bez powstawania niepożądanych odpadów promieniotwórczych. Na Ziemi 3He występuje jedynie śladowo, natomiast znaczne ilości tego izotopu występować mogą w gruncie księżycowym, w związku z czym rozważane są projekty jego wydobycia i transportu z Księżyca na Ziemię. Nie brakuje go też w górnych częściach atmosfery wszystkich gazowych gigantów. Całkowicie zautomatyzowane, robotyczne kopalnie to nie są wizje science-fiction. To inwestycje warte miliardy dolarów, ale obiecujące wielokrotnie większy zysk. A to tylko przykład. Istnieją bardzo poważne pomysły na operacje wydobywcze, które miałyby być prowadzone w pasie asteroidów, gdzie można znaleźć pełen przekrój minerałów, w tym tych niezwykle rzadkich na Ziemi.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst