Gry  / Artykuł

Poznajcie Logi, już bez tech

Logitech to światowy producent urządzeń peryferyjnych, bardzo dobrze rozpoznawalny w Polsce. W kilka następnych miesięcy może być z tym jednak spory problem. Firma przechodzi potężne przeobrażenie, które zakończy się czymś więcej niż tylko wycięciem członu „tech” z nazwy. Poznajcie Logi.

Doskonale rozumiem tych, którzy podnoszą w tym momencie brwi i zadają sobie pytanie – po co odświeżać markę, która ma tak dobrą rozpoznawalność, jest wszechstronna oraz posiada produkty w naprawdę konkurencyjnej cenie. Musimy jednak pamiętać, że optyka polskiego gracza nieco różni się od światowych trendów w branży urządzeń służących do grania.

Na zachodzie króluje obszar, który z roku na rok przynosi rekordowe zyski – mobile.

Dzisiaj każdy chce być na smartfonie czy tablecie. BioShock, Fallout, Tomb Raider, Final Fantasy, X-COM, The Walking Dead, Gra o Tron, Need for Speed, Assassin’s Creed, Star Wars – każda szanująca się marka musi być obecna na Androidzie, iOS czy nawet Windows Phone. To właśnie w przenośnych urządzeniach skrywa się olbrzymi rynek zbytu, który rokrocznie generuje coraz większe zyski. Widzą to twórcy i wydawcy gier, widzą to również producenci urządzeń peryferyjnych.

Z punktu widzenia komputerowego gracza mieszkającego nad Wisłą, Logitech tworzy peryferyjne kontrolery i akcesoria dla ich PC-tów, ewentualnie stacjonarnych konsol. Firma z siedzibą w Szwajcarii od lat oferuje nam dobrej jakości myszki, pady, klawiatury czy kierownice. Na Zachodzie tendencja jest jednak odwrotna. Od przynajmniej roku Logitech sukcesywnie wycofuje się z obszaru PC. Samobójstwo? Wręcz przeciwnie, zyski większe niż kiedykolwiek wcześniej.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy zyski firmy Logitech uległy podwojeniu.

Wartość akcji Logitech wzrosła o 20%. Firma generuje czysty zysk na poziomie 135 mln dol. Dwukrotność wartości przed roku. Dobra kondycja producenta jest efektem zmian, jakie firma realizuje od ponad dwóch lat. Zmian, które oddalają Logitech od komputerów osobistych i przybliżają do konsol, a przede wszystkim platform mobilnych.

Logitech zredukował liczbę produktów, jakie oferuje graczom PC. Firma produkuje za to coraz więcej urządzeń, które da się podłączyć do iPada czy Samsunga Galaxy Note. Chociaż w Polsce klawiatury i kontrolery podłączane do przenośnych urządzeń z systemem Android oraz iOS nie cieszą się olbrzymią popularnością, zachodni gracze podchodzą do tego tematu zupełnie inaczej. Dla nich smartfon czy tablet to coraz częściej urządzenie idealnie nadające się do rozgrywki.

logitech 2

Doskonale rozumiem ten trend. Chociaż czuję, że jestem w mniejszości, nie widzę nic dziwnego w wydaniu kilkudziesięciu złotych na naprawdę dobrą produkcję mobilną, która wystarczy mi na tygodnie zabawy. Kapitalne X-COM: Enemy Unknown, rewelacyjne Castle of Illusion czy kultowe Tomb Raider II – to wszystko tytuły, w które gra mi się naprawdę przyjemnie. Takich gier jest coraz więcej, natomiast baza potencjalnych klientów – niemal nieograniczona!

Nic dziwnego, że Logitech chce zjeść jak największy kawałek mobilnego tortu. Stąd zmiana w Logi.

W Logitech czują się staro. Wewnętrzne badania firmy pokazały, że ich branding bardziej przeszkadza, niżeli pomaga nowej generacji oferowanych przez nich produktów. Zachodni gracze chcą kupić kontroler dla swojego iPada, ale niekoniecznie z logo Logitecha na obudowie. Wieloletnie przywiązanie do PC stało się dla korporacji problemem, który chcą z siebie zrzucić.

„Pozostając przy „Logitech” w nazwie, w przyszłości będziemy wyglądać jak firma rodem z 1980 roku. Ruszyliśmy z nową kategorią kontrolerów poza PC, natomiast nasze logo nie wydaje się być równie ciekawe dla klientów, co same produkty nim sygnowane” - mówi wprost Bracken Darrell, CEO Logitecha.

Z tego powodu nowe urządzenia peryferyjne firmy, tworzone z myślą o smartfonach i tabletach, będą sygnowane jako Logi. Chociaż Logitech International zachowa swoją nazwę, nowy branding zostanie systematycznie wdrażany do kolejnych linii produktów. Również tych tworzonych z myślą o konsolowych i komputerowych graczach. Myszki, kierownice i słuchawki z serii G – nawet ulubione przez polskich graczy produkty nie unikną zmian.

Bracken Darrell liczy, że zmiana logo pozwoli mu na wykrojenie 10-procentowego kawałka rynku kontrolerów dla smartfonów i tabletów. CEO Logitecha sądzi również, że rebranding pozwoli firmie zaoferować droższe, bardziej ekskluzywne urządzenia. Cóż, biorąc pod uwagę absurdalne ceny nowych kierownic dla konsol Xbox One i PlayStation 4, ten punkt firma Logitech ma już dawno za sobą.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst