Nauka  / News

Najjaśniejsza galaktyka wszechświata niczym 300 bilionów Słońc

Która ze stu miliardów galaktyk, które jesteśmy w stanie wykryć, jest najjaśniejsza? Wygląda na to, że naukowcy mają już zwycięzcę. Owa galaktyka znajduje się na krańcu postrzegalnego wszechświata i jest prawdziwym monstrum.

Astronomowie niedawno odkryli nową galaktykę, którą oznaczono jako WISE J224607.57-052635.0 (chwytliwa nazwa, nieprawdaż?). Znajduje się ona na krańcach wszechświata, choć to stwierdzenie jest nieco umowne, bowiem nie jesteśmy pewni jak wielki jest nasz kosmos. Jesteśmy w stanie, z uwagi na ograniczenia prędkości światła, dostrzec obiekty oddalone od nas o tylko około 14 miliardów lat świetlnych (choć ostatnio naukowcy zaczynają kwestionować te pomiary).

WISE J224607.57-052635.0 wyróżnia jednak coś innego: emituje ona tyle światła, ile emitowałoby 300 bilionów gwiazd podobnych do naszego Słońca. Komentarz Kapitana Oczywistego: to niewyobrażalnie jasne ciało niebieskie.

Jednak to nie liczba zawartych w niej gwiazd daje ten potężny efekt. Według astronomicznych pomiarów, w WISE J224607.57-052635.0 dzieje się coś niesłychanego. Wewnątrz tej galaktyki najprawdopodobniej znajduje się kwazar o niespotykanych rozmiarach. Dla ziemskiego obserwatora, kwazar byłby nieodróżnialny od zwykłej gwiazdy. W rzeczywistości jest to gigantyczna czarna dziura, która znajduje się w centrum galaktyki, wchłaniając otaczające go gazy z taką siłą, że te rozgrzewane są do milionów stopni Celsjusza.

WISE J224607.57-052635.0 (wizja artystyczna NASA)
WISE J224607.57-052635.0 (wizja artystyczna NASA)

Kosmiczny potwór

Kwazar znajdujący się wewnątrz WISE J224607.57-052635.0 znajduje się 12,5 mld lat świetlnych od Ziemi i waży tyle, ile ważyłoby 10 mld gwiazd podobnych do naszego Słońca. Stanowi też niezłą zagwozdkę dla astronomów – ci bowiem nie są w stanie wytłumaczyć jakim cudem tak wielkie ciało niebieskie uformowało się tak szybko po Wielkim Wybuchu. Warto przypomnieć, że z uwagi na ograniczenia prędkości światła, widzimy WISE J224607.57-052635.0 taką, jaka była raptem dwa miliardy lat po narodzinach naszego wszechświata.

Galaktykę WISE J224607.57-052635.0 odkryto dzięki należącemu do NASA orbitalnemu teleskopowi WISE. Udało się ją dostrzec dzięki emisji podczerwieni: światło z kwazaru trafia na otaczającą go chmurę pyłu, a ten z kolei emituje światło podczerwone. Rozmiar i jasność kwazaru obliczono właśnie na podstawie analizy tego podczerwonego światła.

Astronomowie teoretyzują, że tak wczesne uformowanie się tak wielkiej czarnej dziury mogło być wynikiem długiego utrzymania przez chmurę gazu jasności Eddingtona, a więc takiej, przy której ciśnienie promieniowania emitowanego przez chmurę działające na składający się na nią gaz równoważy przyciąganie grawitacyjne tegoż gazu. Możliwe też, że od samego początku swojego istnienia owa czarna dziura była olbrzymich rozmiarów, choć to rodzi kolejne pytania, na które odpowiedzi prędko nie usłyszymy.

Na dodatek to odkrycie jest kolejnym przykładem zagadki, która trapi astrofizyków. Według badań, masy największych czarnych dziur z początku istnienia wszechświata są podobne do tych napotykanych obecnie. Dlaczego te nie rosną? No właśnie… dlaczego?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst