RTV  / News

Świat pozazdrościł Chinom kwantowych kropek. Niedługo znajdziemy je w kolejnych telewizorach

Technologia kropek kwantowych brzmi rewolucyjnie, w rzeczywistości będąc kolejnym krokiem w rozwoju telewizorów LCD. TCL i inni chińscy producenci chwalili się takimi telewizorami na targach IFA, a podczas CES będą się nimi zachwycać Samsung i LG.

W przypadku kropek kwantowych zamiast światła białego matryca jest podświetlana światłem niebieskim, a zamiast trzech subpikseli mamy tylko dwa. Pomiędzy podświetlaniem, a wyświetlaczem umieszczony jest moduł QDEF zawierający właśnie kropki kwantowe, który odpowiada za konwersję światła na zbliżone do naturalnego. Finalnym efektem tego rozwiązania jest wyższa jasność, szersza paleta barw i jeszcze niższe zużycie energii. W skrócie, dzięki kropkom kwantowym obraz z telewizorów LCD LED jest jeszcze lepszy.

TCL_Thomson_IFA_2014_9

Pierwszym producentem, który na szeroką skalę zaczął stosować tę technologię jest Sony. W 2013 pojawiły się telewizory i smartfony z rozwiązaniem Triluminos. Pod tą marketingową nazwą zostały ukryte kropki kwantowe. W tym roku na IFA producenci z Chin szczycili się telewizorami QLED. W ten sposób chcieli podkreślić nowość i nieco namieszać z nazewnictwem - w końcu taki QLED można łatwo pomylić z OLED. Wyświetlacze z kropkami kwantowymi w swojej ofercie mają tacy producenci jak TCL, czy Hisense.

Teraz koreański Digital Times raportuje, że zarówno Samsung, jak i LG pracują nad wprowadzeniem telewizorów z kropkami kwantowymi. Technologia ta miałaby pojawić się w sztandarowych modelach UHD już w przyszłym roku. Zapewne więc takie telewizory zadebiutują już na styczniowych targach CES w Las Vegas.

Samsung_IFA_Telewizory7

Technologia kropek kwantowych jest przede wszystkim ważna dla rozszerzenia gamy kolorystycznej, co zakłada standard 4K. Nowe telewizory mają więc oferować większą paletę kolorów, a tym samym lepsze ich odwzorowanie. Obraz będzie jeszcze bardziej naturalny.

Informacja o szerokim zainteresowaniu producentów technologią kropek kwantowych nie powinna nas jednak cieszyć. Oznacza to nic innego jak dalsze mocne trzymanie się technologii LCD LED. Producenci dopracowują telewizory bazując na sprawdzonych rozwiązaniach i liczą, że nowe dodatki będą mocnym atutem marketingowym. Natomiast technologia oparta o wyświetlacze OLED nadal pozostaje odstawiona na boczny tor.

Za to bardzo ciekawe jest to, że chińscy producenci zaczynają już wyprzedzać koreańskich. Ot, znak czasów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst