Tech  / Artykuł

Temat tygodnia: Zbliża się rynkowa premiera nowych iPhone'ów - którego wybrać?

298 interakcji
dołącz do dyskusji

We wtorek 9 września Apple zaprezentowało światu nowe iPhone'y. Oba smartfony trafią do sprzedaży w najbliższy piątek - 19 września. Pora odpowiedzieć sobie na pytanie, którego z nich wybrać.

jaroszewski damian

Damian Jaroszewski: Na początku muszę wyjaśnić, że nie jestem fanem sprzętu Apple, chociaż doceniam go za niezwykłą jakość wykonania i działanie. To słowem wstępu.

Co do telefonu, to wybór jest niezwykle trudny, ale chyba zdecydowałbym się na mniejszego iPhone’a 6 z ekranem o przekątnej 4,7 cala. Powód jest bardzo prosty – model Plus jest po prostu za duży. O ile producenci telefonów z Androidem potrafią z kolejnym modelem powiększyć przekątną ekranu, jednocześnie zmniejszając lub pozostawiając wymiary na zbliżonym poziomie, o tyle 5,5-calowy iPhone jest po prostu za duży - tak mi się przynajmniej wydaje, patrząc na jego wymiary i porównując chociażby do LG G3. Oczywiście za Plusem przemawia zdecydowanie większa bateria, ale nie wiem, czy zniósłbym aż tak duże urządzenie w mojej kieszeni. Dlatego też wybieram standardowego iPhone’a 6.

Marcin Połowianiuk

Marcin Połowianiuk: Gdybym planował zmienić smartfona, mocno zastanowiłbym się nad mniejszym iPhone’m 6. Byłoby to dobre uzupełnienie mojego iPada mini Retina. Wersja 6 Plus jest u mnie z miejsca skreślona, właśnie z uwagi na częściowe dublowanie funkcjonalności tabletu. Do tej pory nie było sytuacji, żeby urządzenia Apple stanowiły dla siebie wewnętrzną konkurencję. Tymczasem mały tablet i wielki smartfon zupełnie nie idą w parze. Nie wiem czy Apple nie rozmieniło się na drobne – jeszcze kilka premier i przekątnych ekranu będzie tyle co u Samsunga.

przemekspider-marzec-2014-miniatura

Przemysław Pająk: Mnie uderza jedno - w nowym rozdaniu iPhone’ów Apple nie daje za bardzo wyboru tym, którzy niezbyt lubią wielkie ekrany w smartfonach. 4,7 cala w iPhonie 6 to wbrew pozorom znacznie więcej od 4 cali w iPhonie 5S. 5,5 cala to już prawdziwe monstrum.

Wiadomo, że większość fanów marki Apple chce mieć najnowszego iPhone’a, tymczasem ci, którzy do tej pory gustowali w rozmiarze umożliwiającym obsługę jedną ręką muszą teraz, trochę wbrew woli, uczyć się obsługi większych ekranów.

iphone 6 iphone 6 plus

W związku z tym większość wybierze pewnie podstawowy model iPhone 6, choć patrząc po tym, jak szybko (i znacznie szybciej od 6) zniknął z pre-orderów iPhone 6 Plus, phablet od Apple również będzie cieszył się wielkim zainteresowaniem.

Ja wybrałem iPhone’a 6 w moim ulubionym apple’owym kolorze białym, choć nie powiem 6 Plus też mnie kusił. Zdecydowała pragmatyka - aktualnie jako drugiego smartfona używam Galaxy Note’a 3, więc ten pierwszy i główny może być nieco mniejszy.

Paweł Okopień

Paweł Okopień: Gdyby nie fakt posiadania iPhone'a 5s i iPada mini z Retiną wybrałabym iPhone'a 6 Plus porzucając tablet. Ale przy takiej konfiguracji na razie zakupu nie planuje, szczególnie spoglądając na cenę plusa przekraczającą 3 tys. zł. Podstawowym kryterium stojącym za plusem jest bateria. Obietnica 12 godzin surfowania po Sieci pozwala mieć nadzieje, że ten telefon wytrzyma te 9-14 godzin pracy, zaś mój 5s ma poważny problem z dotrwaniem do końca dnia.

grabiec nowe

Piotr Grabiec: W tym roku Apple dało nie lada zagwozdkę swoim użytkownikom. Rok temu przy premierze iPhone'ow 5c i 5s jasne było, który z telefonów jest tym naj-naj. Nawet w przypadku iPadów to Air jest najlepszym urządzeniem w ofercie, chociaż Mini z Retiną praktycznie nie odbiega specyfikacją. Jest nieco mniejszy, ekran nie odwzorowuje tak dobrze kolorów jak w 10-cio calowym modelu, ale ma podobny czas pracy na baterii i taką samą rozdzielczość, a tym samym wydajność.

Po co o tym piszę? Zmierzam do tego, że w przypadku nowych iPhone'ów 6 i 6 Plus sprawa nie jest taka prosta. Apple dało użytkownikom wybór, jednocześnie go zabierając. Nie dość, że nie ma 4-calowej szóstki, to po raz pierwszy nie ma w ofercie Apple prawdziwie topowego smartfona. Niby to dwa te same telefony różniące się długością przekątnej ekranu, ale diabeł tkwi w szczegółach. A ja przez to ciągle biję się z myślami.

apple iphone 6 iphone 6 plus

Różnic między telefonami iPhone 6 i iPhone 6 Plus jest niewiele, ale są one istotne. Dla mniej najważniejszym argumentem przemawiającym za Plusem jest znacznie dłuższy czas pracy na baterii. Pal sześć optyczną stabilizację obrazu, a wyższy współczynnik PPI też nie jest mi do szczęścia potrzebny. To właśnie miliamperogodzin najbardziej brakuje mi w moim 5s. 4,7-calowa szóstka wcale nie będzie dużo lepsza od zeszłorocznego iPhone'a pod tym względem, a przynajmniej tak wynika z obietnic Apple.

Boli trochę, że urządzenia Apple kosztującego kosmiczne pieniądze potrafią też w negatywnym sensie odstawać od konkurencji. iPhone 6 najpewniej będzie działał na zasilanie bateryjnym krócej od mojego MacBooka Air, chociaż urządzenia kosztują podobne pieniądze. Smartfony innych firm potrafią działać wyraźnie dłużej z dala od gniazdka. Mam też żal do Apple o brak wodoszczelnej obudowy, głośników stereo i możliwości bezprzewodowego ładowania.

Wiem jednak, że mimo wszystko nowy telefon Appls kupię. W przeciwieństwie do Przemka nie korzystam jednak z ogromnego phabletu z Androidem, tylko "kompaktowego" Sony, który jest obecnie moim drugim telefonem. W tym wypadku 5,5-calowy iPhone 6 Plus może się u mnie sprawdzić. Czy tak faktycznie będzie? Cały czas mam obawy ze względu na ogromny rozmiar tego sprzętu. 5,5-calowce konkurencji pod względem gabarytów wygrywają.

apple 2 iphone 6 plus

Pozostaje jeszcze jedna kwestia: wydajności. Nie wiemy, czy oba nowe iPhone'y mają taką samą specyfikację - taktowanie procesora, ilość RAM. Co prawda w przypadku systemu iOS i legendarnej optymalizacji oprogramowania od Apple nie musimy się tym przejmować, ale i tak mamy możliwe dwa scenariusze: albo zwykła szóstka będzie mieć nieco gorsze parametry, albo 5,5-calowy, droższy iPhone 6 Plus będzie miał gorszą wydajność - w koncu urządzenie musi wyrenderować znacznie więcej pikseli, które później będą skalowane w dół do 1080p.

Biorąc pod uwagę powyższe nadal nie zdecydowałem, który z telefonów wybiorę dla siebie na kolejny rok - wiem tylko, że chcę złoty wariant i pojemności 64 GB. W przedsprzedaży zamówiłem co prawda zwykłą szóstkę, ale to tylko dlatego, że spóźniłem się na Plusa. Najchętniej jednak przywiózłbym do Polski oba modele, jeśli uda się Plus wysłać w sławnej kolejnce i dopiero wtedy ocenił, który z nich zostawić na stałe - a który odsprzedać dalej. Za 4,7-calową wersją iPhone'a 6 przemawiają głównie gabaryty, a za 5,5-calowym potworkiem bateria oraz fakt... że zastąpi mi też iPada Mini, który teraz tak naprawdę służy mi tylko do czytania komiksów.

Plus dla Apple za możliwość wyboru, ale ogromny minus za rozmycie oferty.

mateusz nowak newwalk

Mateusz Nowak: Współczuję wszystkim użytkownikom urządzeń Apple, którzy od wtorku biją się z myślami i nie wiedzą, który smartfon wybrać - a patrząc na mojego Twittera, to jest ich sporo. Brak jednoznacznego wskazania przez Apple, które z urządzeń jest flagowcem, to spore utrudnienie w podjęciu decyzji zakupowej.

Gdybym zmieniał smartfona (i ekosystem) na urządzenie Apple to zapewne skusiłbym się na iPhone'a 6 Plus. A to dlatego, że od kilku lat nie potrafię się przekonać do tabletów. Następstwem tego jest trochę wymuszona miłość do wielkich smartfonów. Przez długi czas korzystałem z HTC One i Nokii Lumii 1320. W tej konfiguracji HTC był dla mnie telefonem/smartfonem a Lumia phabletem/tabletem. Taki duet sprawdzał się idealnie. Jestem przekonany, że duży iPhone na miejscu Lumii 1320 również spisałby się bezbłędnie.

W tym tygodniu planuję też przeprowadzić mały test i wydrukować modele 3D nowych iPhone'ów. Jestem ciekaw, który z rozmiarów będzie bardziej mi odpowiadał.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst