Biznes  / Artykuł

Mamy prawdziwy polski hit eksportowy - Brainly idzie jak burza i otwiera najfajniejsze startupowe biuro w Krakowie

Długo czekaliśmy na polski startup, który stanie się światowym hitem. Jest kilku kandydatów od tego miana, ale jeden z nich znacząco się wyróżnia. Mowa o Brainly, o którym miałem okazję już pisać na początku tego roku. Serwis rozwija się w bardzo szybkim tempie i nic nie wskazuje na to, aby miał się zatrzymać.

Już w styczniu 2014 roku Brainly mogło się pochwalić naprawdę imponującymi statystykami. Serwis, a w sumie to serwisy w 12 wersjach językowych były odwiedzane w każdym miesiącu przez ponad 22 mln unikalnych użytkowników. Usługa, która ma na celu pomaganie uczniom z całego świata, działała w sumie w 35 krajach i swoim zasięgiem pokrywała około 54 proc. świata.

Dane nieosiągalne dla większości nie tylko polskich, a nawet wielu światowych startupów

Jednak dla twórców Brainly to wciąż było mało. Dalej stawiali na rozwój. Taka taktyka jak najbardziej się opłaciła, bo dzisiaj statystyki są jeszcze lepsze, a serwisy biją kolejne rekordy popularności.

Dzisiaj Brainly działa w 14 wersjach językowych, ale przygotowane są wersje dla praktycznie każdego języka świata. Twórcom brakuje jeszcze tylko wydania chińskiego, arabskiego i hindi, ale w tym ostatnim bez problemu każdy może zadawać pytania i uzyskiwać odpowiedzi od innych uczniów lub nauczycieli. Usługa może się także pochwalić aż 26 mln unikalnych użytkowników miesięcznie, a w tym roku planowane są kolejne wdrożenia – między innymi w Japonii, Nigerii i Republice Południowej Afryki.

brainly1

Jednak nie każde wdrożenie idzie łatwo i przyjemnie. Założyciele Brainly muszą brać pod uwagę liczne uwarunkowania kulturowe, a nawet sytuacje geopolityczne danych państw.

- Przy rozwoju serwisu musimy barć pod uwagę nie tylko różnice w edukacji i kulturze ale również lokalne warunki geograficzne i polityczne. Niedługo po starcie naszej wersji dla Tajlandii wybuchła tam rewolucja polityczna i rząd wprowadził cenzurę internetu i zablokował ruch m. in. na nasze strony. Po otwarciu wersji na Filipiny w wakacje przeszły przez ten kraj 2 huragany. W Afryce dostęp do internetu jest głównie mobilny i w zależności od warunków pogodowych bywa bardzo niestabilny, co powoduje, że niektórzy nasi zaangażowani użytkownicy albo moderatorzy znikają nagle na tydzień z powodu braku dostępu do sieci – opowiada nam Tomasz Drozd, marketing manager w Brainly.

Niemałym powodzeniem cieszy się także aplikacja mobilna

Jeszcze 6 miesięcy na liczniku widniał milion pobrań, przy czym serwis zadane.pl, z którego zrodziło się Brainly, działa już od 2009 roku. Przez ostatnie pół roku niemal udało się podwoić liczbę pobrań appki i dobić  do 1,8 mln. Przy aktualnym tempie spokojnie można założyć, że jeszcze w 2014 roku osiągnie ona magiczny pułap 2 mln pobrań, a może nawet 2,5 mln.

Aplikacja cieszy się powodzeniem nie tylko w takich krajach, jak Polska, Brazylia, Rosja, czy też Stany Zjednoczone. Sporą popularność zyskała także w Kazachstanie (50 tys. pobrań), Turcji (150 tys. pobrań), Indonezji (39 tys. pobrań), czy też w Ekwadorze (22 tys. pobrań). To wyraźnie pokazuje, że Brainly – chociaż pochodzi z Polski – jest serwisem międzynarodowym. Zresztą Polska wersja wcale nie jest tą najpopularniejszą. Większą popularnością cieszy się między innymi wersja rosyjskojęzyczna.

Nad Brainly pracuje już w sumie 400 moderatorów z całego świata, którzy każdego dnia sprawdzają 20 tys. pytań. Do tego dochodzą jeszcze komentarze, które również są moderowane. Wśród moderatorów można znaleźć przede wszystkim emerytowanych nauczycieli, studentów, doktorantów oraz najlepszych uczniów, którzy pomagają innym w rozwiązywaniu najtrudniejszych zadań z 23 przedmiotów.

-To potężna, zaangażowana społeczność i jedna z największych wartości naszego portalu. Tylko na polskiej wersji - aktywni użytkownicy średnio godzinę tygodniowo spędzają na dzieleniu się wiedzą na portalu. Bezinteresownie pomagają sobie nawzajem w nauce, codziennie odpowiadając na kilkadziesiąt tysięcy pytań z 23 przedmiotów szkolnych – mówi nam Drozd.

Aktualnie startup prowadzi także rekrutacje dla pracowników w Brazylii, Indonezji oraz Stanach Zjednoczonych

Jeszcze w tym roku ma zostać otwarte nowe biuro, które – jak zapewnia nam Tomasz Drozd – ma być najfajniejszym biurem startupowym w mieście. Niestety, nie chciał nam zdradzić więcej szczegółów.

Bardzo miło jest usłyszeć, że jakaś polska firma cieszy się aż tak dużym powodzeniem, nie tylko nad Wisłą, ale praktycznie na całym świecie. Takie informacje zawsze cieszą i Brainly bez wątpienia można uznać za nasz eksportowy hit. Oby nadal rozwój postępował w takim tempie. Mi nie pozostaje nic innego, jak pogratulować i życzyć dalszych sukcesów.

Aplikację Brainly możecie pobrać z Google Play oraz App Store.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst