Tech  / Artykuł

Aero2 pokracznie tłumaczy się z wprowadzenia kodów captcha

144 interakcji
dołącz do dyskusji

Mijają już dwa tygodnie od ogłoszenia przez Aero2 konieczności używania co godzinę kodów captcha. I choć użytkownicy zgodnie twierdzą, że jest to rozwiązanie skrajnie niewygodne i utrudniające korzystanie z bezpłatnego dostępu do sieci, to same Aero2 jest z niego zadowolone i twierdzi, że spełnia swoją rolę wyśmienicie. Co ciekawe, obie strony mają rację, jeśli zadaniem nowego zabezpieczenia było zniechęcenie do usługi klientów.

Osoby, które nie są zaznajomione z obecną sytuacją Aero2 zapraszam do przeczytania poprzedniego artykułu na ten temat. W skrócie chodzi o to, że Aero2 jest dla użytkowników darmową usługą, generującą znaczne koszty dla firmy ją świadczącej. Dlatego Aero2 stara się ograniczać dostęp do swoich usług. Najpierw w tym celu rozłączano co godzinę połączenie z Internetem, ale internauci szybko uporali się z tym zabezpieczeniem i zautomatyzowali proces ponownego łączenia się z siecią.

Z tego powodu Aero2 zdecydowało się wprowadzić trudniejsze do przechytrzenia kody captcha.

Przez ograniczenie liczby użytkowników miały się poprawić parametry dostępu dla osób już korzystających z bezpłatnego dostępu do Internetu. Wydaje się to rozsądną ofertą, prawda? Aero2 nawet chwali się, że średnia przepływność na użytkownika po wprowadzeniu autoryzacji wzrosła o 25%, zaś użytkownicy coraz lepiej radzą sobie z przepisywaniem kodów:

Post użytkownika Aero2.

Niestety propozycja Aero2 wyglądała pięknie tylko w teorii.

W praktyce okazało się, że korzystanie z Internetu zostało znacznie utrudnione absolutnie wszystkim. Na facebookowym profilu Aero2 i pod artykułami poświęconymi tej firmie widać rozgoryczenie użytkowników, którzy są gotowi dostosować się do nowego regulaminu, ale z powodu ogromnego problemu z odszyfrowaniem kodów captcha logowanie udaje się po kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu próbach.

Po ciągłym występowaniu takiej sytuacji trafiłby mnie szlag i naprawdę rozumiem rozgoryczenie przeciwników nowego rodzaju autoryzacji. W odpowiedzi na liczne nieprzychylne opinie Aero2 postanowiło odpowiedzieć na najczęściej zadawane przez internautów pytania:

Post użytkownika Aero2.

Zatem UKE doskonale sobie zdawał sprawę z tego, że Aero2 wprowadza captcha i jest ona zgodna z obowiązującym prawem.

Użytkownicy nie mogą więc liczyć na całkowite zniesienie kodów captcha i muszą się z nimi pogodzić. Mają nadal prawo walczyć, by Aero2 zamieniło najbardziej uciążliwy mechanizm recapchta opierający się na starych manuskryptach na coś bardziej przystępnego.

W tym celu powinniśmy zmobillizować się i oprócz próśb, które zostaną zignorowane przez urzędników zasypać ich prośbami o odszyfrowanie bardziej uciążliwych wariantów captchy używanych przez Aero2. Może wtedy dojdą do wniosku, że stosowanie captchy, zwłaszcza w obecnej postaci jest bezsensowne. Aero 2 na swoim profilu starało się uzasadnić ten wybór:

Post użytkownika Aero2.

Jeśli faktycznie captcha mają być łatwiejsze do rozwiązania, jestem w stanie przyjąć ten argument.

W tym miejscu proszę użytkowników Aero2 o samodzielne sprawdzenie, czy faktycznie obecnie wyświetlane kody captcha są łatwiejsze. Jeśli tak, trzeba przyzwyczaić się do nowego sposobu autoryzacji lub zmienić usługę na płatną. Dostęp do Internetu jest już na tyle tani, że nie powinno to stanowić problemu dla absolutnie nikogo. Tanie abonamenty, karty prepaid, pakiety w telefonach. Możliwości korzystania z mobilnego Internetu jest tak wiele, że każdy powinien tu znaleźć coś dla siebie.

Jako ciekawostkę podam, że Aero2 zamieściło na Facebooku jeszcze kilka informacji mniej powiązanych z tematem. Oto jedna z nich:

Post użytkownika Aero2.

Bardzo cieszy mnie, że Aero2 inwestowało w usługę darmowego dostępu do Internetu. Pamiętajmy jednak, że było do tego zobowiązane i musiała ją dostarczyć do ustalonej wcześniej liczby odbiorców. Cieszy mnie również, że płaci podatki. Ale jaki to ma związek ze sprawą? W jaki sposób pomaga to użytkownikom, którzy chcą skorzystać z Aero2, a nie mogą?

Tym wpisem Aero2 chyba chciało pokazać nam, że mogło być gorzej.

Co prawda możemy mieć problemy z podłączeniem się, ale powinniśmy się cieszyć z samego faktu, że raz na kilkanaście razy uda się nam zalogować. W końcu wtedy będziemy mogli korzystać z usług, na którą oni zupełnie bezinteresownie, w naszym interesie, łożą. Taka retoryka zupełnie do mnie nie trafia i wychodzę raczej z założenia, że skoro Aero2 podjęło się stworzenia usługi bezpłatnego dostępu do Internetu, to mam prawo korzystać z niego bez żadnych udziwnień.

Dziwi mnie tylko, że Aero2 wybrało najgorsze możliwe rozwiązanie, które uderzy przede wszystkim nie w osoby, które nadużywają z bezpłatnego dostępu do Sieci, a w ludzi, którzy mieli telefony z dwoma kartami SIM, przy czym jednej używali do uzyskania nielimitowanych rozmów, a drugiej do sprawdzania maila i normalnego korzystania ze stron internetowych. Teraz liczba mobilnych użytkowników Aero2 może bardzo szybko spaść.

Kto bowiem potrzebuje Internetu, który będzie się co godzinę rozłączał i w rezultacie nie pozwoli nawet na otrzymanie natychmiastowej informacji o otrzymaniu maila? Niemal nikt.

I chyba właśnie na to liczą włodarze Aero2.

Zdjęcie High-Tech Sophisticated Electronic Communications Tower pochodzi z serwisu Shutterstock. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst