REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Sprzęt
  4. Nauka

Koniec odwiecznego problemu jest bliski, czyli w poszukiwaniu idealnej tubki z pastą do zębów

Problem, który znamy wszyscy: jak do samego końca wycisnąć pastę z tubki. Zapasowej nie mamy, a w tubce NA PEWNO coś jeszcze jest - czujemy to pod palcami. Jednak ta ostatnia kropelka nie daje się za nic wycisnąć - schowała się gdzieś w zakamarkach plastikowej tubki.

Koniec odwiecznego problemu jest bliski, czyli w poszukiwaniu idealnej tubki z pastą do zębów
REKLAMA

Sfrustrowana takimi sytuacjami projektantka przemysłowa Nicole Pannuzzo stworzyła projekt tuby, która umożliwia wyciśnięcie całej dostępnej pasty.

REKLAMA

Tubka do pasty niewiele się zmieniła od swojego wynalezienia. Pierwsza pasta w wyciskanych tubkach to Zonweiss, wyprodukowana przez Johnson & Johnson w 1889 roku. Firma Colgate-Palmolive uzurpuje sobie pierwszeństwo w oficjalnych materiałach, jednak oni rozpoczęli sprzedaż swojej pasty w tubkach dopiero w 1896 roku.

Zonweiss-tube-ad-520×537

Zonweiss była pierwszą pastą w formie jaką znamy dzisiaj - półpłynnej, gotowej do nałożenia na szczoteczkę. Poprzednio znane produkty do czyszczenia zębów były dostępne w formie proszku, który należało nałożyć na szczoteczkę a następnie zmoczyć. Johnsonowie byli więc w tym przypadku innowatorami na dwóch polach: postaci produktu i jego opakowania.

Od tamtego czasu, aż do dziś, tubka wygląda dokładnie tak samo.

Na stronach typu LifeHacker znajdziemy mnóstwo porad, jak zmusić tubkę do oddania ostatniej kropli pasty - od wyciskania jej na krawędzi stołu czy łazienkowego blatu, po rozcinanie tubki i wyskrobywanie pozostałości ze środka.

toothpastedirections.jpg__800x450_q85_crop_upscale

Według Nicole Pannuzzo przyszedł czas, aby to zmienić. Ta absolwentka uniwersytetu w Arizonie postanowiła przemyśleć tubkę z pastą na nowo.

- Pasta do zębów to produkt tak klasyczny, używany przez każdego, i każdy ma z nim ten sam problem. Pomyślałam, że byłby to dla projektanta interesujące wyzwanie - mówi Nicole.

W propozycji, nazwanym przez Nicole "Colgate Redesign", autorka wykorzystała inspirację japońskim origami - sztukę składania kartek papieru. Udało jej się stworzyć opakowanie, które równomiernie i łatwo się zapada, wyciskając pastę, i pozostawiając po sobie niewielką, pustą tubkę do wyrzucenia. Struktura opakowania przypomina nieco akordeon - składa się płasko, co zmniejsza ilość śmieci w naszych koszach.

origami_toothpaste.jpg__800x600_q85_crop_subject_location-771,492

Pannuzzo przetestowała swoją tubkę wielokrotnie - i, jak sama mówi, opakowanie, mimo że nie idealne, jest wygodniejsze w użyciu i oszczędniejsze niż tradycyjna tubka.

Projekt Nicole nie jest jedynie ćwiczeniem młodego absolwenta. Koncepcja dotarła do menadżerów z firmy Colgate-Palmolive, i, jak wieść niesie, jest w tej chwili analizowana. Być może więc my, jako klienci, zyskamy lepsze opakowania, a młoda projektantka pierwszy duży kontrakt.

REKLAMA

Fotografia A tube of toothpaste with breath strips. White background. Closeup. pochodzi z serwisu ShutterStock.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA