Sprzęt  / Relacja

Nie tylko graficzne tablety Wacoma - duże, drogie, dla zawodowców

Wacom to w zasadzie jedyna, przynajmniej w Polsce, firma tworząca akcesoria graficzne, która jest rozpoznawalna szerzej, niż tylko pośród osób pracujących z obrazami. Rysiki Bamboo swojego czasu były dosyć popularne, a Wacom dzięki dobremu marketingowi i przede wszystkim chwalonym produktom zagościł na dobre w świecie tech. Dziś miałam okazję obejrzeć prezentację nowych produktów Wacoma i przyznać muszę, że mają sens i uderzają w konkretną, sprecyzowaną niszę.

Daruję sobie głodne kawałki o uwalnianiu kreatywności w każdym z nas. Kto nie potrafi narysować okręgu czy w miarę prostej linii, kreatywnie niech wyżywa się na przykład w pisaniu wierszy lub w komponowaniu piosenek. Jednak Wacom bardzo mocno podkreśla szerokość swojej oferty, która skierowana jest nie tylko do zawodowców, ale i zwykłych pasjonatów.

wacom

Mamy więc tablety graficzne Intuos i Intuos Pro - oba z możliwością dokupienia akcesoriów do bezprzewodowego łączenia z komputerem. Intuos to mobilna wersja “dla wszystkich”, tańsza, bardziej uboga w funkcje, ale za to pracująca dłużej na baterii. Intuos obsługuje 1024 poziomy nacisku, ma 4 programowalne przyciski, obsługuje multitouch, waży 300 gramów i ma dodatkowy chwytak do wygodnego przenoszenia piórka.

intuos pen 2
intuos manga

Intuos Pro to za ot 2048 poziomów nacisku, 6 programowalnych przycisków i kółko dotykowe, obsługuje gesty, odczyt poziomów nachylenia, waży 660 gramów i w zestawie zawiera 10 końcówek piórka.

W półmroku sali o akustyce rodem z lochów, która utrudniała zrozumienie słów prezenterów pokazano też Intuos Creative Stylus, czyli kompatybilny z iPadami (od trzeciego wzwyż, łącznie z iPadem mini) rysik łączący się z urządzeniem za pomocą Bluetooth 4.0 i obsługujący 2048 poziomów nacisku. Creative Stylus działa nie tylko z aplikacjami Wacoma, ale też z najważniejszymi graficznymi aplikacjami z App Store, a mnie zapewniono, że kombatybilność będzie poszerzana w każdą stronę.

creaive stylus

Jednak to tablety Cintiq Companion wydały mi się najbardziej intrygujące. Ogromne, bo z przekątną ekranu 13,3 cala i wagą 1,8 kilograma, dostępne będą w dwóch wersjach. Działający na Tegrze 4 Cintiq Companion Hybrid napędzi Android 4.2 Jelly Bean, a tablet prócz możliwości standardowego użycia Androida wraz z jego aplikacjami po podłączeniu do komputera może posłużyć też jako klasyczny tablet graficzny.

Cintiq Companion to za to pełnoprawny PC z Intelem i-7, 8 GB RAM-u i Windowsem 8. Ten tablet nie posłuży jako tablet graficzny, ale jest za to pełnoprawnym komputerem.

Cintiq Companion - mały nie jest!

Oba sprzęty mają masę portów, wyjścia na zewnętrzny obraz, pełne USB i dostępne będą w różnych konfiguracjach. Ceny? Cintiq Companion Hybrid od 1400 euro, Cintiq Companion od 1900 euro. Obie wzwyż oczywiście, zależnie od konfiguracji.

Obserwując prezenterów radzących sobie z tymi ogromnymi przecież jak na tablety urządzeniami, które mimo wszystko prezentują sobą o wiele więcej, niż iPady czy Nexusy. Jednak tylko i wyłącznie dla wąskiej w porównaniu do rynku masowego grupy odbiorców - dla osób pracujących z obrazem.

cintiq companion press

Co ciekawe, Cintiq Companion Hybrid to nawet nie sprzęt dla zawodowców, a dla tych, które chciałyby rozwijać swoje pasje graficzne.

Dla każdego innego nowe tablety - już nie tylko graficzne - od Wacoma będą tylko ogromnymi, drogimi maszynkami do Facebooka ;)

PS Cintiq Companion znajdzie się w testach redakcyjnych u osoby najbardziej do testowania go kompetentnej - Marcina Połowianiuka - w wtedy będzie można dowiedzieć się o nim więcej. Niestety dziś nie było za bardzo możliwości "pomacać" sprzęty, ale jedno przyznać muszę. Dotykowe, matowe matryce FullHD robią wspaniałe, wspaniałe wrażenie!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst