Chociaż Zuckerberg zarzeka się, że to nie problem, to ciężko mu wierzyć
Różnica pokoleń w internecie zaczyna być coraz większym problem. Odwieczne "starzy nas nie rozumieją" i "ta dzisiejsza młodzież" przybiera tu wymiaru coraz łatwiej mierzalnego. Nastolatkowie używają sieci trochę inaczej, nie mają problemów z adaptacją nowości i zmianie narzędzi, zależy im na innych wartościach niż dorosłym i nawet, jeśli czegoś używają, to łatwo tracą zainteresowanie.

REKLAMA
