Sprzęt  / Felieton

Tablety nie są dla dzieci?

128 interakcji
dołącz do dyskusji

Wiele osób twierdzi, że dzieci nie powinny posiadać smartfonów i tabletów, że spędzają za dużo czasu przed komputerem. Opinii takich pojawia się szczególnie dużo przed świętami Bożego Narodzenia oraz okresem komunijnym, czyli przed wydarzeniami, podczas których dzieci otrzymują upominki, często dosyć kosztowne. Jednak czy faktycznie powinniśmy izolować pociechy od dóbr naszej cywilizacji?

Tak się złożyło, że jedna z najmłodszych osób w mojej rodzinie niebawem będzie mieć uroczystość pierwszej komunii świętej. Podstawowym pytaniem, jakie pojawiło się w mojej głowie, było „Jaki prezent kupić?”. Pierwszą myślą był mały tablet z łącznością 3G, taki jak recenzowany GoClever M713G. Jednak gdy spytałem o opinię kilkoro znajomych, w tym znajomą studiującą pedagogikę, dowiedziałem się, że tablety niszczą kreatywność i że kupując coś takiego praktycznie marnuje się pociesze dzieciństwo.

Nie zgadzałem się z tą tezą, twierdziłem, że tablet to zabawka jak każda inna i używana z głową (to zadanie dla rodzica) może rozwijać dziecko. Dodatkowo wśród rodziny i znajomych nie raz widziałem dzieci, które dosyć często korzystają z laptopa, smartfona lub tabletu (zazwyczaj nie swojego). Nie wyglądały na rozwijające się gorzej, nieprawidłowo. Niemniej jednak zgodnie z zasadą „To nie ty ukradłeś, ale niesmak pozostał”, w mojej głowie pojawiła się wątpliwość i wywołana nią dodatkowa zmarszczka na czole. Dlatego postanowiłem sięgnąć do badań.

Niestety tych nie było wiele. Jednak najbardziej w oczy rzuciło mi się badanie naukowców z uniwersytetu w Örebro, którzy przebadali grupę 7 latków ze szkoły w Sztokholmie. Grupa ta nie była zbyt duża, bo należało do niej tylko 87 dzieci, ale mimo to wyniki badania są fenomenalne. Część dzieci korzystała z ołówków i kartek, a część tabletów i każde z nich miało napisać historię. Dzieci piszące metodą tradycyjną pisały tylko kilka zdań, zaś dzieci z tabletami znacznie dłuższe historie. Najdłuższa z nich miała 2300 znaków, to wyjątkowo dużo jak na 7-latka. Dzieje się tak, gdyż małolaty piszące ręcznie zwracają uwagę przede wszystkim na kształt liter, zaś bardziej nowoczesne pociechy na treść i język. Tablety zabijają kreatywność?

Apple-iPad-2

Oprócz tego dzieci korzystające z tabletów znacznie szybciej uczą się czytać i pisać. Zresztą z jakichś powodów coraz więcej szkół chce wprowadzać tablety zamiast książek. Gdyby faktycznie były tak szkodliwe jak się mówi, nikt by na to nie pozwolił. Sam jestem zdania, że czas dziecka podczas zabawy tabletem trzeba ograniczać tak, by pociecha się nie uzależniła, ale jednocześnie umiała korzystać z urządzenia, które przyda się jej w życiu. Jestem świadom tego, że iPad nie zastąpi klocków Lego, ale może być świetną zabawką chociażby podczas podróży samochodem.

Na koniec tej notki pozwolę sobie na przytoczenie historii, jaką przeżyłem wczoraj. Gdy jechałem pociągiem metra, do pociągu wsiadła grupa dzieci, zapewne przedszkolna wycieczka. Wiele z nich miało smartfony w kieszeniach lub na smyczach. Wbrew opinii wielu osób dzieci w ciągu swojej 15-minutowej podróży nie siedziały z oczami wlepionymi w małe ekrany, zamiast tego bawiły się ze sobą, śmiały i radośnie krzyczały. Znalazło się może jedno dziecko, które wyjęło telefon, pokazało coś swojemu koledze siedzącemu obok i go schowało.

Z kolei godzinę później, gdy szedłem przez park do pobliskiego sklepu, zobaczyłem około 30-letniego mężczyznę, obok którego stał wózek dziecięcy z odpowiednią, kilkumiesięczną, w porywach roczną zawartością. Zdziwiło mnie, że niemowlak darł się wniebogłosy, a mężczyzna w ogóle na to nie reagował. Jak się okazało, nie słyszał dziecka, bo miał na uszach słuchawki od smartfona lub innego iPoda.

ankieta-tablety-i-dzieci

Być może dzisiejsze dzieci będą używać urządzeń mobilnych i gadżetów rozważniej niż my, bo będą dla nich codziennością. Jako że nie urodziliśmy się ze smartfonem w dłoni, jest on dla nas stosunkowo nowym doświadczeniem. A tego co nowe boimy się i chcemy przed tym uchronić dzieci. Jednak nasz stetryczały krzyk na temat urządzeń mobilnych zapewne będzie odebrany tak samo, jak dawna reakcja moich rodziców na zbyt długie korzystanie z komputera, (z którego zresztą korzystają teraz i oni).

Zawsze gdy siedziałem przy nim dłużej niż godzinę, dosyć głośno wyrażali zdziwienie pomieszane z dużą nutą rozdrażnienia pod postacią stwierdzenia „Kiedyś ludzie żyli bez komputera i też było dobrze”. Zapomnieli tylko o tym, że ludzie pewnie kiedyś żyli nie tylko bez komputera, ale też bez prądu, ciepłej wody i dostępu do leków.

Tylko czy to oznacza, że wtedy było lepiej?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst