Oprogramowanie  / Artykuł

50 mld aplikacji pobranych z App Store. Skąd tyle i co na to Google?

Już 2 tygodnie temu Apple uruchomiło licznik, na którym cały czas rosła liczba pobranych aplikacji z serwisu App Store. Dzisiaj pękła magiczna bariera 50 miliardów. Trzeba przyznać, że to duża sprawa. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się niecałe 5 lat temu.

App Store został uruchomiony dokładnie 10 lipca 2008 roku, czyli ponad 4 lata i 10 miesięcy temu. Początkowo dostępnych było zaledwie 500 aplikacji. Dzisiaj ich liczba powoli zbliża się do miliona (aktualnie jest to ok. 850 tysięcy). Czemu premiera miała miejsce akurat tego dnia? Ponieważ 11 lipca do sprzedaży trafił iPhone 3G z systemem operacyjnym iOS 2.0.1. Tego samego dnia oprogramowanie zostało udostępnione w wersjach dla pierwszego iPhone’a oraz iPoda Touch. I to właśnie wtedy rozpoczęła się nasza przygoda z mobilnym sklepem z tysiącami płatnych i darmowych aplikacji.

Praktycznie za każdym razem, gdy platforma osiągała okrągłą liczbę pobranych appek, firma z Cupertino chwaliła się tym na swojej stronie. I tak granica 10 miliardów została pokonana w styczniu 2011 roku, 15 miliardów w czerwcu 2011 roku (zaledwie 2 lata temu!), a 25 miliardów w marcu 2012. Od tamtego czasu szło już z górki i 16 maja 2013 mamy ponad 50 miliardów pobranych aplikacji z App Store.

apple-dziekuje

Powyższe dane dają nam średnią ponad 28 milionów instalacji w ciągu dnia oraz 324 w każdej sekundzie. Jeśli przełożymy to na 560 milionów sprzętów z systemem iOS, to okaże się, że na każde urządzenie pobrano prawie 90 programów.

Powyższe dane to oczywiście średnia, a jak wszyscy doskonale wiemy, statystycznie człowiek i krowa mają po 3 nogi. Jak te wszystkie liczby prezentują się dzisiaj? Apple twierdzi, że w każdej sekundzie użytkownicy instalują niemal 800 aplikacji, co przekłada się na 2 miliardy pobrań miesięcznie (sic!). Obojętnie, czy ktoś jest fanem, czy przeciwnikiem nadgryzionego jabłka, musi przyznać, że te dane robią ogromne wrażenie.

A co na to Google? Wczoraj dowiedzieliśmy się, że na świecie aktywowano już w sumie 900 milionów urządzeń z Androidem i pobrano prawie 48 miliardów aplikacji. Jak widać Google może się pochwalić większą ilością sprzętów z zielonym robotem, ale na każdym z nich znajduje się zdecydowanie mniej programów. Nie jest też tajemnicą, że Google Play praktycznie we wszystkich statystykach już wyprzedził App Store. Nie udało mu się to jednak w tej najważniejszej – zysków.

Skąd taka wielka popularność obu sklepów z aplikacjami? To bardzo proste. Moim zdaniem programy na telefonach komórkowych najzwyczajniej w świecie ułatwiają nam życie. To dzięki nim w ciągu kilku sekund możemy sprawdzić numer konta, nawet będąc na spacerze w parku lub odpisać na pilnego maila. To w App Store i Google Play znajdujemy wiele gier, które włączamy w długiej podróży czy to samochodem (jako pasażer oczywiście), czy pociągiem. To aplikacje pozwalają nam łatwiej i szybciej kontaktować się ze znajomymi.

Przyszłość należy właśnie do tego segmentu rynku mobilnego. Sprzętowo już niewiele da się wymyśleć. Telefony mogą być po prostu szybsze, bardziej wytrzymałe i generalnie lepsze, ale w najbliższym czasie raczej nie uświadczymy wielkiej rewolucji. Tymczasem możliwości aplikacji są ograniczone tylko przez bujną wyobraźnię programistów.

Źródło: Apple,

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst