Tech

Ringbow – dowód na to, że większość akcesoriów jest tworzonych na siłę

Niecodziennie dokonuje się rewolucja w sposobie komunikacji się z urządzeniami. Przywykliśmy do używania myszki podłączonej do naszego komputera. Potem na naszych oczach rozkwitła idea interfejsu dotykowego, do tego stopnia, że Microsoft stworzył w takiej, a nie innej formie Windows 8 z Modern UI. Teraz twórcy Ringbow chcą dokonać kolejnej (małej) rewolucji, w którą wątpię. Bo mini 9-kierunkowy joystick nie wydaje się być czymś, czego koniecznie potrzebujemy.

W dokonaniu się poprzedniej rewolucji swój wymierny udział miało Apple ze swoim iPhonem, który upowszechnił smartfony z ekranem dotykowym. Teraz Ringbow podjął się karkołomnego wyzwania by ulepszyć to rozwiązanie poprzez zastosowanie mini kontrolera, za pomocą którego możemy sterować zarówno smartfon, tablet i inną elektronikę użytkową.

Ringbow jest miniaturowym kontrolerem, zakładanym na nasz palec z 9-cio kierunkowym joystickiem łączącym się innymi urządzeniami poprzez moduł Bluetooth. Co istotne może współpracować z szeroką gamą urządzeń począwszy od tych pracujących na Androidzie, iOS czy też Windowsie.

Do czego może służyć takie urządzenie? Zastosowań może być zapewne tyle, ile osób i pomysłów. Jednak w głównej mierze ma on pomóc, usprawnić pracę przy wykorzystaniu interfejsów dotykowych tabletów, np. w prosty i szybki sposób (według twórców Ringbow) umożliwić poprawę wprowadzanego tekstu. Kolejnym pomysłem jest wykorzystanie go jako pilota do sterowania zarówno smartfonami, tabletami, telewizorami czy naszym komputerem. O ile jeszcze w przypadku komputera, jako centrum domowej rozrywki, takie rozwiązanie może się sprawdzić, o tyle używanie go do obsługi smartfona czy też tabletu wydaje się być mocno naciągane. Nie widzę w tym ani sensu ani dodatkowej wygody płynącej z użycia tego gadżetu.

Twórcy tego projektu na swojej stronie poświęcają dużo miejsca zastosowaniu Ringbow w grach wideo. Co prawda użycie tego urządzenia daje nowe możliwości odnośnie wykorzystania ekranów z wieloma punktami dotyku, jednak nie powalają one na kolana ani nie dają nadziei na sensowne wykorzystanie.

Urządzenie, które ma umożliwiać pracę od 4-6 godzin na jednym ładowaniu, kosztuje 55 dolarów w wersji czarnej, dodatkowe 10 dolarów trzeba doliczyć, jeśli ma się prezentować bardziej efektownie. Czy to dużo czy mało? W mojej ocenie całkiem sporo jak na coś o wątpliwej użyteczności, chociaż osób wierzących w ten wynalazek nie brakowało na Kickstarterze, gdzie dzięki ponad 2 tys. osób udało się zebrać 135 tys. dolarów.

Ostatnimi czasy odnoszę wrażenie, że brakuje naprawdę ciekawych urządzeń peryferyjnych dla urządzeń mobilnych. Coraz więcej projektów jest powieleniem wcześniejszych wizji innych osób lub też tworzeniem czegoś trochę na siłę. Próbuje się zarobić na popularności tabletów, smartfonów, ale również Kickstartera. Ringbow to ciekawostka i nic ponadto, nie chciałbym go znaleźć pod choinką.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst