REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie

Z raportu IDC wynika jedno: Android bez skrupułów miażdży konkurencję

09.08.2012
15:24
Android kontra iPhone - kto ma większy udział na rynku?
REKLAMA
182 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

IDC opublikował swój najnowszy raport i prognozy na temat rynku smartfonów. Wynika z niego przede wszystkim jedno: Android wkrótce będzie tym, czym Windows na rynku PC. Absolutnym dominantem.

Najlepsze swoje dni iPhone ma zdecydowanie za sobą. Niewątpliwie Apple zarabia na nim dziesiątki milionów i bez żadnej wątpliwości Tim Cook może spać spokojnie. Jednak czasy, kiedy był iPhone, długo długo nic, i dopiero potem poszczególni konkurenci, już dawno za nami. Samsung z Androidem depcze mu po piętach, a sam Android ma się już stanowczo dużo lepiej od iOS-a: na każdego sprzedanego iPhone’a przypadają cztery smartfony z Androidem. Rok temu w analogicznym kwartale stosunek ten wynosił „tylko” 2,5:1.

Jak nietrudno się domyślić, liderem w androidowym świecie jest Samsung. W drugim kwartale bieżącego roku wprowadzono  na rynek prawie 105 milionów smartfonów z Androidem. To właśnie on w znacznym stopniu odpowiada na gwałtowny wzrost udziału rynkowego tego systemu, wprowadzając na rynek 50,2 miliona urządzeń (licząc z systemem bada, ale ten stanowił niewielką część całości). Android obecnie kontroluje on 68 procent rynku. W ubiegłym roku w analogicznym kwartale „tylko” 47 procent.

Nie tylko iPhone dostaje po głowie od Androida. Wypiera on też systemy BlackBerry OS i Symbian/Belle. Oba już są na marginesie, spadając poniżej bariery pięciu procent. Wspomniany wyżej iOS kontroluje już tylko 17 procent rynku, o dwa procent mniej, niż rok temu.

Wspominałem wyżej, że Tim Cook może spać spokojnie, mimo utraty udziałów procentowych na rynku. Dlaczego? Należy bowiem rozróżnić procentowy udział od zwiększenia popytu. Zajrzyjmy więc do zeszłorocznego raportu IDC a także do raportów fiskalnych Apple. Jasno z nich wynika, że Apple sprzedał więcej smartfonów (26 milionów), niż w ubiegłym roku. Świadczy to o tym, że rynek inteligentnych telefonów cały czas się powiększa. To, co konkurenci iPhone’a robią lepiej, to szybsze zdobywanie nowych przyczółków. Apple ma się jednak bardzo dobrze, mimo, iż to Samsung obecnie jest największym producentem telefonów komórkowych.

Teza ta ma zresztą swoje odzwierciedlenie w badaniach. IDC donosi w oddzielnej części raportu, że światowy rynek smartfonów wzrósł o 42 procent! W sumie wprowadzono na rynek 154 miliony inteligentnych telefonów. Wyraźnie też dwóch największych graczy oddala się od konkurencji. Podliczając tabelki do kupy, Android i Apple kontrolują łącznie 85 procent rynku. Rok temu, w analogicznym kwartale, mieli tylko 66 procent. To bardzo złe wieści dla konsumentów. Konkurencja, taka jak bada, BlackBerry OS, Windows Phone czy Firefox OS będzie miała coraz większy problem, by dotrzeć do konsumenta. Jest na to jednak pewna nadzieja: smartfony to raptem 40 procent rynku telefonów komórkowych. Microsoft i koledzy ze świata planktonu muszą teraz przekonać pozostałe 60 procent do tego, że potrzebują telefon z aplikacjami. Na razie idzie im to cienko. Dla przykładu, najmocniejsza z bakterii, czyli Windows Phone, zwiększyła swój udział z 2,3 procent (rok temu) do 3,5 procent.

Jeżeli chodzi o tablety, Apple wciąż miażdży. iOS kontroluje 68 procent rynku i nic nie wskazuje na to, by coś miało się w tej kwestii zmienić. Android co prawda sukcesywnie zwiększa swój udział, ale żaden konkretny producent nie może się już wybić. Wyniki Amazona i Barnes & Noble są rozczarowujące.

Samsung is king, a Apple ma swoją bazę klientów i zarabia gigantyczne pieniądze. Co z resztą? Czy HTC przebije się przez genialną politykę sprzedażowo-marketingową Samsunga? Czy Nokia w którą Microsoft ciska pieniędzmi wreszcie udowodni, że jest gotowa na marsz po zwycięstwo. Bardzo bym tego chciał, bo im bardziej wyrównana walka, tym lepiej dla nas.

Boję się dominacji Androida. Pamiętam czasy, kiedy nie było sensownej alternatywy dla Windows. Mac(intosh) był zabawką, a Linux specjalistyczny narzędziem. To nie były dobre lata. Dziś widzę różnicę. Apple i społeczność open-source pogoniły Microsoft, dzięki czemu Windows 7 jest świetnym systemem, a nie żartem na miarę Windows Me i pierwszych Windows XP. Tego samego życzę Androidowi. Mocnego łupnia. Bo dzięki temu będzie dużo lepszy.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA