Tech

Gwyneth Paltrow wie, że papierowe magazyny to już przeszłość

Gwyenth Paltrow wypuściła własną aplikację na iPada i iPhone’a. Goop, bo tak nazywa się aplikacja, jest rozszerzeniem jej własnej lifestyle’owej strony i cotygodniowego newslettera. Goop to kosztujący 4 dolary przewodnik po Nowym Jorku dla śmietanki towarzyskiej lub fanów. Nie ma w tym nic złego, jednak przy okazji okazuje się, że model aplikacji uaktualnianej raz na tydzień lub newslettera zastępuje z powodzeniem magazyny. Kilka lat temu pierwszą myślą Paltrow byłoby wydanie tygodnika lub miesięcznika z takimi treściami, dziś wydaje się to bezsensowne. Po co, skoro aplikacja sprawdzi się lepiej i zaoferuje większe możliwości?

Sztab Paltrow wie, co robi – według różnych badań przeciętny amerykański odbiorca więcej czasu spędza “czytając” urządzenia mobilne, niż drukowane gazety i czasopisma. W ciągu 3 lat czas spędzony z urządzeniami mobilnymi podwoił się, a w najbliższej przyszłości będzie rósł coraz szybciej. 47% dorosłych Amerykanów przyznaje, że część z informacji i newsów czyta właśnie za pomocą smartfonów lub tabletów.

Taka osoba spędza średnio każdego dnia 18 minut z magazynem, 26 z gazetą i 65 minut z urządzeniem mobilnym. Warto zwrócić uwagę, że to przeciętny Amerykanin – czyli wliczana jest nit wylko grupa aktywnych i obeznanych z technologiami 20-40 latków, ale też grupy starsze, używające takich dróg przekazu rzadziej.

Nietrudno więc dojść do wniosku, że Goop to aplikacja zastępująca magazyny – do dzisiejszych odbiorców łatwiej dotrzeć za pomocą smartfona czy tabletu niż prasy. Tym bardziej, że aplikacja Paltrow uaktualniana jest nie codziennie, a raz na tydzień, czyli powinna być odpowiednikiem zwykłego, lifestyle’owego tygodnika, a tak naprawdę odpowiada miesięcznikowi.

Bo aplikację łatwiej uaktualniać – raz stworzona nie potrzebuje tak dużych, comiesięcznych nakładów. Poza tym żeby utrzymać rozproszoną uwagę użytkowników urządzeń mobilnych trzeba skłaniać ich do częstszej aktywności tym bardziej, że aplikacja oprócz tekstu oferuje też inne drogi interakcji.

Goop to doskonały przykład na to, że papierowe magazyny mają coraz mniejszą rację bytu – są drogie, wymagają dużych nakładów, przez to cena jest dosyć spora. Dodatkowo potencjalny odbiorca musi wybrać się po nie do sklepu czy kiosku albo zamówić pocztą i czekać na dostarczenie. Potem taki papierowy magazyn zajmuje dużo miejsca i ciężko jest mieć go zawsze przy sobie. Niedługo papierowe wydania odejdą w większości do lamusa, bo aplikacje oferują więcej za niższą cenę i docierają do większej grupy odbiorców.

Wprawdzie w Polsce takie statystyki wyglądałyby inaczej i pewnie przeciętny dorosły nie spędza z urządzeniem mobilnym ponad godziny dziennie, jednak to tylko kwestia czasu (niektórzy, jak na przykład Grzegorz Hajdarowicz wiedzą o tym, ale przedwcześnie próbują zaklinać rzeczywistość).

Mnie w tym wszystkim intryguje jedno – na ile aplikacja mobilna jest docelową formą odbioru treści, a na ile przeglądarki, które oferują coraz więcej i to międzyplatformowo? Czy Goop w postaci aplikacji HTML5 dostosowany do przeglądarek na iOS i Androidzie nie miałby większej racji bytu i zasięgu? A może straciłby wtedy ten nimb sztucznej “elitarności”?

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst