1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Program lojalnościowy pomysłem na biznes?

Załóżmy, że mam siłownie i zaczynam szukać klientów. Najpierw zacznę rozdawać ulotki, później logo mojej siłowni będzie pojawiać się na plakatach, prawdopodobnie skorzystam z możliwości reklamowych jakie daje radio i internet. W krótkim czasie pozyskam kilku klientów i szybko stanę przed newralgicznym punktem prowadzenia swojego biznesu. Jak zatrzymać dotychczasowych klientów, jak sprawić by przedłużali swój abonament z miesiąca na miesiąc?

By rozwiązać właśni taki problem powstał BenefitClub.pl, serwis który udostępnia małym firmom profesjonalne narzędzia do budowania programów lojalnościowych dla firm. Serwis na pierwszy rzut oka wygląda dość chaotycznie, jednak po dłuższej chwili i przy porównaniu go do serwisów konkurencyjnych widzimy, jak w prosty sposób możemy zbudować program lojalnościowy dla swojej firmy.

Z pozoru wydaje się, że tworzenie takiego serwisu jest nie potrzebne. Wystarczy wpisać w Google frazę “program lojalnościowy”, by po chwili w wynikach wyszukiwania otrzymać adresy dziesiątek stron dających możliwość stworzenia programu lojalnościowego. Co przy takiej konkurencji wyróżnia Benefit Club? Żadna z firm nie ma na stronie cennika. Dlaczego? Z prostego powodu, gdy składamy do nich zapytanie, w odpowiedzi otrzymujemy kwestionariusz do uzupełnienia. Od ilości klientów (kart), ilości stanowisk sprzedaży i ilości transakcji uzależniona jest opłata jaką będziemy musieli wnieść by stworzyć swój program. Cały proces jest długotrwały i mozolny.

W Benefit wygląda to inaczej. Najpierw rejestrujemy firmę, konfigurujemy program, zamawiamy karty i już możemy działać z własnym programem lojalnościowym. Prosto, łatwo i przyjemnie. Mimo, że strona wymaga jeszcze dopracowania, to na dłuższą metę spełnia swoje zadanie i pozwala na sprawną obsługę klientów.

Kiedy konkurencja skupa się na większych firmach, twórcy serwisu chcą oprzeć swój biznes o rynek małych i średnich firm.

Konkurencja nastawia się na średnie i duże firmy. Naszą grupą docelową są małe firmy, które dotychczas nie miały do czynienia z podobną do naszej ofertą. Potwierdza to fakt, iż w trakcie moich „wstępnych” działań promocyjnych rozmawiałem telefonicznie lub osobiście z około setką firm (część z nich już się zarejestrowała) i nie natrafiłem na ślad konkurencji. – mówi Marcin Krejza twórca i pomysłodawca projektu.

Benefit Club to także sieć firm wzajemnie akceptujących swoje karty stałego klienta. Karta klienta z jednej firmy, ważna jest także w każdej innej firmie współpracującej z serwisem. Wszystkie karty są wykonane według jednego szablonu, różną się grafiką, ale każda ma logo Benefit Club.

Jeżeli marketing to w tradycyjnej formie

Zgodnie z tą zasadą sukces osiągnęło dziesiątki projektów, bo faktem jest, że dotarcie z ofertą do segmentu małych i średnich firm bez kontaktu telefonicznego i pocztowego jest praktycznie niemożliwe.

Aby zachęcić firmy do współpracy musimy wykonać setki telefonów i odbyć dziesiątki spotkań, dodaatkowo wysyłamy oferty tradycyjną pocztą. Jest to archaiczny i kosztowny model sprzedaży, ale na początek najbardziej efektywny i tak naprawdę jedyny skuteczny. – mówi Marcin Krejza.

Innym niezwykle ważnym ogniwem w promocji projektu jest marketing szeptany. Obecni partnerzy zadowoleni z naszych usług polecają je kolejnym firmom. Aby wspierać ten proces wdrożyliśmy system nagród za polecenia kolejnych firm (nagrodę otrzymuje firma polecająca i polecana). Zamierzamy także współfinansować firmom materiały promocyjne. – dodaje Marcin.

Projekt tworzony jest według metodologii Lean Start-Up. Obecnie Marcin wraz z zespołem wdraża kolejne funkcje serwisu odpowiadające na potrzeby klientów. Są to między innymi nowy rodzaj programu lojalnościowego umożliwiający uzależnienie wielkości rabatu od wysokości wydatków. W następnej kolejności wprowadzone zostaną funkcje, które dostosują Benefit Club do potrzeb większych firm między innymi poprzez integrację z systemami POS.

W jaki sposób można zarabiać na tego rodzaju działalności?

“Obecny model biznesowy przypomina model “freemium”. Nie możliwe jest w przypadku tej usługi świadczenie jej za darmo (wpływa to negatywnie na zaufanie, a firma oddaje w nasze ręce kluczowy aspekt relacji z klientem). Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie minimalnego abonamentu. Jego podstawowy koszt to 50 zł netto na miesiąc” – opowiada o modelu biznesowym twórca projektu.

Dodatkowymi źródłami przychodów dla firmy mogą być zamawiane przez klientów plastykowe karty. Z doświadczenia wiem, że przy dobrej marży i dużego zapotrzebowania może to być niezły zastrzyk gotówki dla każdej firmy.

Projekt ledwo wystartował, ale już zdążył pozyskać pierwszych klientów i jak się okazuje, nie było to trudne.

Pierwszych 3 klientów namówiłem w jeden dzień (3 spotkania). Gdyby nie to, że muszę dzielić swój czas na wiele projektów, kontakty z mediami, konferencje oraz kontakty z potencjalnymi inwestorami to z pewnością tych klientów byłoby już zdecydowanie więcej. – mówi Marcin.

Celem projektu na najbliższe miesiące jest pozyskanie jak największej liczby klientów oraz pozyskanie inwestora. Od wsparcia finansowego zależy, jak szybko projekt będzie się rozwijać. W dalszej przyszłości za pośrednictwem rozbudowanych narzędzi Benefit Club chcę umożliwić firmom motywowanie swoich klientów do dalszych zakupów, poszerzenie grupy docelowej. W rzeczywistości twócom Benefit Club zależy na zagospodarowaniu rynku, który w naszym kraju dopiero się rozwija.

Jak wygląda branża za granicą?

“Branża zmierza w stronę rozwiązań mobilnych. Jestem w kontakcie z wieloma firmami z grupy docelowej, znam ich potrzeby. Wiem, iż dla dużej większości firm i ich klientów aplikacje mobilne to czysta abstrakcja.”

“Chcemy wprowadzić mobilne rozwiązania w przyszłości, gdy rynek będzie na to gotowy, z wykorzystaniem obecnych zasobów (firm i klientów zarejestrowanych w systemie). Zmiana partycypacji w programie z fizycznej karty na aplikację mobilną to będzie „jedno kliknięcie” po stronie finalnego klienta.” – kończy Marcin.