1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Jak skutecznie zbierać szybkie notatki na Mac OS X

Większa liczba aplikacji na Windowsa niż na alternatywne systemy operacyjne Mac czy Linux to mit. Siła tego drugiego tkwi właśnie w fenomenalnych aplikacjach, które pisane są na ten system, dzięki czemu komputer osobisty nabiera zupełnie innego wymiaru niż urządzenie z Windowsem na pokładzie. Praktycznie wszystkie aspekty produktywności od dawna mam już obstawione odpowiednimi aplikacjami na Mac OS X. Do niedawna wszystkie oprócz narzędzia do zarządzania szybkimi notatkami.

Wiadomo – jest Evernote, multi-kombajn do zbierania wszelkiego rodzaju znalezisk; są żółte nalepki, które można sobie wirtualnie porozwieszać na Dashboardzie z widgetami. Jest jeszcze multum narzędzi, mniej lub bardziej rozbudowanych, powielających funkcjonalności tych dwóch aplikacji. Do niedawna jednak brakowało mi rozwiązań pozwalających na zarządzanie szybkimi małymi notatkami, które do odszukania i wykorzystania byłyby dosłownie „spod palca”. Myślę, że znalazłem ultymatywne rozwiązanie. Z chęcią się z Wami nim podzielę.

Mac służy mi do wszystkiego: pracy, rozrywki, blogowania i dziennikarstwa. Używam wielu programów, które pozwalają mi ogarnąć wszystkie moje działalności. Mam Things do zarządzania projektami. Mam Money do zarządzania budżetem. Mam 1Password do zarządzania kontami, kartami kredytowymi i licencjami na oprogramowanie. Mam Dropbox do zarządzania plikami i dokumentami w oparciu o kolaborację ze swoimi współpracownikami. Mam iCala z MobileMe do zarządzania kalendarzami i podziałem czasu na poszczególne dzienne zajęcia. Mam PathFinder do lepszego zarządzania plikami i folderami na moim Maku. Mam Evernote do archiwizacji ważnych rzeczy, wszystkie możliwe klienty serwisów społecznościowych do szybkiej komunikacji oraz kilka podstawowych programów graficznych. Mógłbym tak jeszcze wymieniać długo.

Do blogowania i dziennikarstwa brakowało mi jednak jednego prostego rozwiązania, które pozwalałoby ogarnąć multum tematów, danych, pomysłów, wykresów, przemyśleń codziennie kłębiących się w mojej głowie, wyskakujących z mojego czytnika RSS lub przeglądarki internetowej. Każdy kto zajmuje się słowem pisanym nieraz pewnie spotkał się z rozterką – jak ogarnąć chaos komunikacyjny i poznawczy. Owszem, jest Things to zapisywania pomysłów na wpisy. Jest iCal, gdzie można sobie ustawić timing na poszczególne projekty artykułów. Jak jednak dobrze kolekcjonować materiały i pomysły?

Po obfitych przeczesywaniach rozmaitych źródeł opisujących wszelkie możliwe oprogramowanie na Mac, po testowaniu wszelkich możliwych programów znalazłem rozwiązanie. W zasadzie dwa. No, po prawdzie dwa i pół.

Najpierw jednak na co się nie zdecydowałem:

– wspomniany wyżej Evernote jest za duży, zbyt długo zajmuje najpierw wklepanie notatki do odpowiedniego notatnika, porządne go opisanie, a następnie skuteczne odszukanie danej informacji;

– wspomniane wyżej żółte karteczki notatnika jako widgety nadają się bardziej do przypomnienia o wyłączeniu żelazka przed wyjściem z domu niż do projektów, jakimi każdy z tworzonych artykułów są;

MacJournal – jedna z najstarszych aplikacji „notatkowych” na Mac. Dla mnie zbyt skomplikowana i wcale nie szybsza od Evernote;

Clips – klient do zbierania wszystkich rzeczy, które kopiujemy w pracy na Mac OS X. Niby fajny, ale mało przyjazny w użyciu i dość skomplikowany;

Thoughts – skądinąd świetny program do dłuższych projektów tekstowych, posiadający jednak zbyt wiele punktów dojścia do szukanych informacji, aby był wydajny jako menedżer szybkich notatek

– sprawdzałem też: Scrivener, WriteRoom, DevonNote, myDiary, Soho Notes, Together, Yojimbo, Caboodle, Spark, Little Snippet oraz Shovebox – we wszystkich było coś denerwującego, co wykluczało je z moich poszukiwań.

Znalazłem jednak dwie perełki: to ClipMenu oraz Nottingham. Razem spełniają moje oczekiwania w prawie idealny sposób. Ten pierwszy to – podobnie jak ClipMenu – menedżer clippingu, czyli narzędzie do kolekcji i archiwizacji wszystkich tekstów czy linków, które codziennie kopiujemy, aby gdzieś dalej wkleić lub przenieść w inne miejsce. ClipMenu rezyduje sobie w menu bar (belka na górze ekranu systemu Mac) pamiętając wszystkie operacje kopiuj, które wykonujemy (można ustalić ile). Możemy więc wrócić do skopiowanego elementu w przeszłości i ponownie wykorzystać. Możemy także zachować wybrane elementy jako „snippets”, które umieścić możemy w specjalnie przygotowanych przez nas folderach.

ClipMenu to nieinwazyjne narzędzie, które wykonuje swoją prace w tle kompletnie nie przeszkadzając w innej pracy, a oferując swoje wyniki wtedy, kiedy ich potrzebujemy. Bez konieczności kopiowania do oddzielnych aplikacji, bez zbędnego tagowania informacji, bez zbędnego otwierania aplikacji i wreszcie bez zbędnego przeszukiwania zasobów. Świetnie sprawdza się w bieżącej pracy nad tekstem, gdzie kopiowane i zapamiętane informacje do kilku, kilkunastu wstecz potrzebne są na bieżąco.

Narzędzie, które zachowa nasze notatki na później jest aplikacja Nottingham. To bardzo proste, a jednocześnie niesamowicie sprytne narzędzie, bazujące na klasycznej aplikacji na Mac – National Velocity. Aplikacja dzieli dostępne okno na dwie części, z których pierwsza to tytuły notatek wraz z datą ich kreacji, druga to treść samej notatki. Co najważniejsze, pole wpisywania notatek jest jednocześnie polem wyszukiwania, więc wpisując nową notatkę jednocześnie przeczesujemy zasoby w poszukiwaniu podobnych treści. To zdecydowanie automatyzuje proces odnajdywania i aktualizacji naszych notatek.

Co również ważne Nottingham można automatycznie zsynchronizować z kontem Simplenote, co pozwala na back-up naszych notatek. Są one dostępne w chmurze, przy automatycznej synchronizacji. Będąc więc przy nieswoim komputerze możemy mieć dostęp do wszystkich naszych notatkowych zasobów. Można sobie także pobrać widget Simplenote i mieć dostęp do notatek z poziomu Dashboard. Można w końcu pobrać z AppStore najnowszą wersję aplikacji Simplenote na iPhone’a i iPada, która swoją prostotą, szybkością synchronizacji i dostępu bije na głowę Dropbox.

Jak dla mnie, połączenie ClipMenu z Nottingham jest optymalne. ClipMenu dostępne jest za darmo. Za Nottingham trzeba zapłacić 19,95 dol. (aktualnie system przeliczy to na 66,18zł).

Na koniec mały bonus. Odkryłem niedawno niesamowicie fajną aplikację, dzięki której możemy mieć dostęp do kalendarzy iCal z pozycji np. biurka (można ustawić sobie inaczej, np. jako oddzielna aplikacja w docku, czy nakładka na wybrane okno). To aplikacja DateLine za 4,95 dol.