Tech

To nie jest ?tylko? telefon!

W komentarzu na naszej facebookowej stronie Grzegorz Marczak pisze (akurat w kontekście iPhone): kolejny nawet super telefon to nie jest zmiana w technologiach i dalej: patrzę po prostu o piętro wyżej niż tylko internet i telefon.

Piętro wyżej, czyli? Jeśli miałbym układać swoją ?drabinę technologicznych bytów?, telefon komórkowy byłby na niej zdecydowanie wyżej niż komputer osobisty. Zmiany, które przynosi popularyzacja urządzeń mobilnych (komórek, smartfonów, tabletów) dopiero zaczynamy dostrzegać. Nie znaczy to jednak, że są one – jak chce Grzegorz – mało znaczące. Oto trzy najbardziej istotne.

1. Zmiana kierunku, w którym płynie strumień gotówki

W zasadzie, mógłbym rozpocząć i zakończyć ten podpunkt jednym linkiem.

Komputery osobiste powoli stają się takim samym produktem jak długopisy. To dojrzała kategoria – trudno tu wymyślić coś na tyle nowatorskiego, by uzasadniało duże marże. Producenci konkurują przede wszystkim cenami, co odbija się na ich zyskach. Zupełnie inaczej jest z urządzeniami mobilnymi. Apple zarabia na iPhone więcej niż HP na komputerach. Sześć razy więcej. To tu są dziś duże pieniądze. To tu jest miejsce na wzrost – rynek smartfonów urósł w ciągu roku o 50%; na naszych oczach rodzi się rynek tabletów.

2. Zmiana sposobu, w jaki komunikują się ze sobą 4 miliardy ludzi

Na świecie jest w użyciu około miliarda komputerów osobistych. Jeśli przewidywania Gartnera się sprawdzą, w 2014 roku będzie ich dwa miliardy. Tymczasem, liczba telefonów komórkowych zbliża się właśnie do pięciu miliardów. Co to oznacza? Zdecydowana większość posiadaczy komórek (zakładając, że wszyscy posiadacze komputerów mają też telefony – cztery miliardy ludzi) nie ma i w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie miała komputera. Telefon komórkowy jest pierwszym tak ?demokratycznym? medium komunikacji od czasów radia. Z komórek korzysta większość ludzkości.

To niewyobrażalna szansa dla dostawców wszelkiego rodzaju usług – informacji, mikropłatności, itd. Dostrzega ją Google, który zbliża się do granic wzrostu wyznaczanych przez wielkość internetu, próbując – za pomocą Androida – podłączyć do sieci cztery miliardy nowych użytkowników. Dostrzega Nokia inwestując w komórkową bankowość (która i bez fińskiej pomocy rozwija się w Afryce bardzo sprawnie).

Współczesne smartfony i tablety są ciągle za drogie, by dotrzeć do miliardów użytkowników, ale to dopiero początek drogi. Tej samej, którą przeszedł pecet od kosztującego 1565 dolarów (a w zasadzie ok. 3500 dzisiejszych dolarów) IBM PC do netbooka za 300 dolarów. Tyle, że jedne i drugie zaczynają nie od tysięcy, ale od setek dolarów za sztukę. Jak nisko mogą zejść?

Jak będzie wyglądał świat, w którym błyskawiczny dostęp do wiedzy (nawet tak trywialnej jak informacja o cenach skupu płodów rolnych w okolicznych miejscowościach) stanie się czymś oczywistym?

3. Zmiana sposobu, w jaki pracuje i bawi się miliard ludzi

Współczesne komputery – te, których używa „pozostały” miliard mieszkańców świata – są przenośne tylko jeśli zawężymy przenośność do schematu biurko – bagażnik samochodu – biurko. Ważą za dużo i wymagają niemal stałego źródła zasilania. A jeśli już mają wydajne baterie i lekkie obudowy, to albo są bardzo drogie, albo bardzo niewygodne. Zostały zaprojektowane tak samo, jak projektowało się miejskie samochody przed Mini Morrisem – weźmy duże auto i trochę poskracajmy tu i tam. Weźmy biurkowy procesor w energooszczędnej wersji, mały ekran i wciśnijmy tam namiastkę myszki.

Dopiero urządzenia zaprojektowane z założenia jako mobilne (smartfony, tablety) oferują prawdziwą przenośność. Przenośność rozumianą jako możliwość komfortowego korzystania we wszystkich tych sytuacjach, gdy nie siedzimy przy biurku. Dostęp do tych samych usług co na ekranie komputera, ale zawsze, wszędzie i natychmiast. Nowe usługi, które mają sens dopiero wtedy, gdy korzysta się z nich na urządzeniu mobilnym (ebooki, lokalizacja, itd.). Stała dostępność (nie tylko połączenia i SMSy, ale też komunikatory, zdjęcia).

Technologia nie jest przezroczysta – pewne rzeczy ułatwia, umożliwia inne – utrudnia. Rolland Munro twierdzi, że powojenna rewolucja obyczajowa nie byłaby możliwa bez popularyzacji samochodu, tego ?mobilnego łóżka?. Pojawienie się broni palnej w XVI-wiecznej Japonii doprowadziło niemal do przewrócenia obowiązującego porządku społecznego poprzez zachwianie równowagi sił pomiędzy chłopami a samurajami (niemal, bo zanim to się stało, siogun de facto zakazał produkcji strzelb). Możliwość przesyłania muzyki z komputera na komputer i z komputera na kieszonkowy odtwarzacz zatrzęsła przemysłem przynoszącym miliardy dolarów rocznie.

Jak zmieni się nasze życie, gdy każdy będzie miał dostęp do internetu nie tylko przy biurku, ale zawsze i natychmiast? Nie wiem, ale sądzę, że będą to zmiany znaczące.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst