REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. RTV
  3. Technologie

Luksus, ale w granicach zdrowego rozsądku. Sony Bravia XR A80K OLED TV - recenzja

Sony nie jest jedynym producentem telewizorów oferującym świetną jakość obrazu i chyba zdaje sobie z tego sprawę. Telewizory Bravia XR od pewnego czasu stawiają na doświadczenia premium i luksusu. Ale co to znaczy i czy za tym kryje się coś więcej niż szpan, sztucznie podbijający cenę? Testowałem Sony A80K i znam odpowiedź.

Sony Bravia XR A80K OLED TV - recenzja telewizora
REKLAMA

Zacznijmy rozmowę o A80K od jego ceny: jest ważna i narzuci całą narrację niniejszego tekstu. W momencie oddawania tego tekstu do publikacji w serwisie Ceneo widniały informacje, że 55-calowa wersja najtaniej jest do dostania za 8400 zł, 65-calowa za 12 tys. zł, zaś 77-calowa za 19 500 zł.

REKLAMA

Rozmawiamy, żeby była jasność, o telewizorze OLED 4K. I nie jest to najwyższy model. W ofercie Sony znajdują się też bardziej wypasiony A90K oraz przełomowy, za sprawą matrycy QD-OLED, model A95K.

Szybki rzut okiem na konkurencję. Średniej klasy OLED w wydaniu LG to model z linii C: 8000 zł za 55 cali, 11 tys. zł za 65 cali. Średniak od Panasonica, model JZ1000, to wydatek 5500 zł za 55 cali i 7700 zł za 65 cali. Myślę, że starczy punktów odniesienia. Może jeszcze ze dwa modele premium: 65 calowy LG OLED G kosztuje 15 tys. zł, 65-calowy Samsung OLED 13 500 zł.

Czytaj też:

Sony utrzymuje więc, że Sony to średniak z jego oferty, ale że wszystkie jego telewizory mają dodatkowe cechy, to wszystkie są nieco droższe - choć nie jakoś dramatycznie - od konkurencji.

Wynagradzać mają to wspomniane cechy, za sprawą których bliżej A80K do segmentu premium (no i oczywiście prawdziwe premium od Sony ma wykraczać znacznie poza ofertę konkurencji, ale to temat na inny czas). Skąd to moje zafiksowanie na cenie tego telewizora?

Ponieważ właśnie te dodatki stanowią (bądź nie) o jego domniemanej wyższej wartości. Sony A80K kryje w sobie matrycę od LG Display i bazujący na Android TV system Google TV - jak wiele innych telewizorów na rynku. To za co właściwie się dopłaca i czy to nie są zwykłe głupoty? Sprawdziłem i mam odpowiedź. A nawet kilka odpowiedzi.

Dlaczego Sony Bravia XR A80K? Procesor obrazu inny niż (prawie) wszystkie

Sony Bravia XR A80K z bazującym na Android TV systemie Google TV - z personalizacjami od Sony i unikalną usługą VOD, strumieniującą filmy Sony Pictures w jakości zbliżonej do Blu-ray UHD

Pierwszym atutem przemawiającym za telewizorami Bravia XR jest ich procesor obrazu Cognitive Processor XR, który współpracuje z mechanizmami XR OLED Contrast Pro i XR Triluminos Pro. Nie lubię tych marketingowych nazw, bo wyolbrzymiają znaczenie niektórych rozwiązań.

Trzeba jednak przyznać, że Sony od długiego czasu jest liderem w rozwoju algorytmów do przetwarzania obrazu. W tej kategorii równać się może z nim tylko Samsung.

Układ Sony, podobnie jak układy koreańskiego konkurenta, wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji i technikę uczenia maszynowego do uzupełniania brakujących cech obrazu, jeżeli ten jest dostarczany do telewizora w pogorszonej jakości - na przykład na skutek kompresji sygnału.

To zadanie bardzo trudne, bo sztuczna inteligencja nie tylko musi wiedzieć, jak uzupełnić obraz o brakujące informacje, to na dodatek nie może się w tym pomylić - artefakty na ekranie psują odbiór obrazu w znacznie większym stopniu niż poprawia go wspomniane przetwarzanie.

Sony Bravia XR A80K

To bardzo duży atut tego telewizora, biorąc pod uwagę, że na dziś większość klientów korzysta właśnie ze źródeł o niedoskonałej jakości - streamingów VOD. TP Vision (licencjonujący markę Philips), LG i TCL odgrażali się niedawno, że również poczynili znacznie postępy w rozwoju SI i ich algorytmy mają zapewniać takie same korzyści. Zobaczymy. Na dziś ów procesor faktycznie stanowi unikalną korzyść Bravii. No prawie, bo patrz Samsung.

A co to są te Contrast Pro i Triluminos Pro? Pierwszy wykorzystuje specyfikę matrycy OLED do inteligentnego sterowania jasnością poszczególnych pikseli. Konkretniej, za sprawą tego mechanizmu możliwe jest tymczasowe dodatkowe podbicie jasności niewielkiej grupy jasnych pikseli na czarnym tle, co może być pomocne przy treściach masterowanych w formacie HDR.

Trudno jednoznacznie zmierzyć, czy ta sztuczka działa. Skuteczność drugiej mogę potwierdzić. Nie do końca rozumiem jak właściwie działa Triluminos Pro, ale mogę potwierdzić skuteczność: A80K zapewnia jedno z najszerszych pokryć palety barwnej na rynku, i to bez użycia powłoki QLED.

Sony Bravia XR A80K - złącza

Procesorowi obrazu towarzyszy wydajny chipset. Zwracam na to uwagę, bo entuzjaści tego rodzaju sprzętów prawdopodobnie kojarzą, że Sony przez długie lata miało z tym pewien problem. A80K bez problemu radzi sobie z formatem HDMI 2.1, zapewniając 4K przy 120 Hz bez kompresji kolorów i z obsługą mechanizmu VRR. Choć tylko na dwóch z czterech dostępnych złącz HDMI.

Dla kogo Sony Bravia XR A80K? To telewizor przygotowany z myślą dla miłośników kina

Na początek garść cyferek. Jak zawsze, jako entuzjasta wiernej reprodukcji obrazu, testowałem telewizor na FIlmmaker Mode... a nie, zaraz, czekaj. Telewizor ten nie jest wyposażony w ów tryb, co w pierwszej chwili było dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Potem jednak aktywowałem drugą najlepszą możliwą rzecz, a więc Tryb Film. Czyli taki Filmmaker Mode, ale bez błogosławieństwa branży i niejednokrotnie w wielu innych telewizorach z niepotrzebnymi poprawiaczami obrazu.

Odkryłem, że Tryb Film jest niemal perfekcyjnie fabrycznie skalibrowany i skonfigurowany. Jedyna szkodliwa (wiem, kwestia gustu...) fabrycznie włączona w tym trybie funkcja to upłynniacz, który oczywiście można ręcznie wyłączyć. To jak się sprawdza w tym trybie? Najpierw suche cyferki: pokrycie przestrzeni barwnej DCI-P3 na poziomie powyżej 99 proc. i nieco ponad 600 nitów punktowej (10 proc. ekranu) jasności. Co to oznacza w praktyce?

Sony Bravia XR A80K

A80K zapewni doskonałe kinowe wrażenia. Przede wszystkim w przygotowanym do tego, chociaż w nieznacznym stopniu zaciemnionego pomieszczenia. Poradzi sobie też w jasny dzień w nasłonecznionym pokoju, choć obraz nie będzie już tak atrakcyjny dla oka. Mimo braku dedykowanej powłoki antyrefleksyjnej te są znacznie mniej dokuczliwe niż na typowych matrycach OLED od LG Display.

Jeżeli ktoś szuka rewelacyjnego telewizora do Netflixa i jemu podobnych oraz do filmów na płytach Blu-ray, A80K będzie świetnym wyborem. Prawdopodobnie lepszym niż większość OLED-ów konkurencji ze średniej (w ich kontekście) półki cenowej.

Z tymi miłośnikami kina to nie koniec. Bravia XR A80K ma dodatkowy, unikalny atut: system audio

Miałbym duże opory w nazwaniu Sony najlepszego producenta telewizorów (choć, czemu nie, choć konkurencja jest bardzo mocna). W mojej ocenie jest to jednak kandydat na lidera na rynku audio. Czy rozmawiamy o słuchawkach, soundbarach czy systemach audio w telewizorach: Sony zdecydowanie wie, co robi. I rzadko popełnia błędy. Nie inaczej jest w A80K.

Niemal przy każdej recenzji telewizora zaznaczam, że rozważając jego zakup, trzeba też rozważyć dopłatę do zewnętrznego audio. Pęd w kierunku jak największej smukłości telewizorów sprawił, że wbudowane w nie systemy dźwięku są zazwyczaj marne, czasem przeciętne.

W przypadku tego telewizora Sony zdołał ową smukłość wykorzystać. Telewizory OLED Sony wykorzystują bowiem samą matrycę OLED jako emitującą dźwięk membranę. Wzbudzany w pięciu miejscach ogromny głośnik jest uzupełniony przez dwa niewielkie głośniki niskotonowe klasycznej formy. Całość oczywiście nie ma podejścia do zewnętrznych systemów klasy premium, więc i tak polecam pod rozwagę ich zakup.

Sony Bravia XR A80K to nie jest najsmuklejszy OLED TV na rynku. Wynagradza to świetnym sytemem audio.

W przypadku A80K kupowanie taniego zestawu nie będzie miało jednak sensu: Sony Acoustic Surface Audio+ (ufff) to świetny wynalazek, który działa. Dźwięk jest głęboki, klarowny, pozycjonowanie go w przestrzeni jest również bardzo przekonujące. Na moje, sam ten system dźwiękowy uzasadnia wyższą cenę A80K od średniaków konkurencji. A jeszcze nie skończyliśmy.

Premium to dbałość o detale. Tak jak w Sony A80K

Telewizor najczęściej instaluje się jeden raz. A Sony i tak zadbał, by to był proces łatwy - zamiast wkrętów, zatrzaski

To nie jest telewizor wizualnie projektowany pod średnią półkę cenową. Konkurencja z premedytacją w tańszych modelach idzie na wzornicze ustępstwa, by podkreślić urok droższych modeli. Tymczasem Sony A80K prezentuje się zjawiskowo, przynajmniej na tyle, na ile telewizor może się tak prezentować. Ma bardzo smukłą ramkę, cały front przykryty jest taflą szkła, a jego stopy nie wymagają skomplikowanego montażu, działają na wygodne, proste zatrzaski.

Dość tej laurki. Bo nie wszystko się udało

Cała niniejsza recenzja pisana jest pod tezę obrony wyższej ceny Sony A80K, by udowodnić, że telewizor ten nad konkurencją góruje. No i prawie się udało. Do filmów i seriali jest rewelacyjny. Jest świetnie wykonany. Ma bardzo dobry jak na system wbudowany, system audio. Ale też ma on kilka problemów. Niektóre mogą być w przyszłości rozwiązane potencjalnymi łatkami oprogramowania, ale Sony nic takiego póki co nie zapowiada.

Problemem, którego żadną łatką nie da się rozwiązać są dołączone piloty. Znaczy się, mi się całkiem podobają. Mam pragmatyczne podejście do tego rodzaju urządzeń, a oba są dość wygodne i dobrze leżą w dłoni. Nie ma jednak w nich absolutnie nic z premium: tani plastik i bardzo proste odlewy przycisków. Że o wzornictwie nawet nie wspomnę, bo niech będzie, że to kwestia gustu.

Dlaczego też tak wyżej podkreśliłem walor A80K jako telewizor do filmów? Przecież jakość obrazu ma również znaczenie w sporcie i grach wideo, to czemu akurat film? Z dwóch powodów. Po pierwsze, mechanizm Motionflow (czyli upłynniacz) działa bardzo tak sobie, co rusz generując artefakty na ekranie. To oznacza, że miłośnicy płynnych i czytelnych dla oka transmisji sportowych prawdopodobnie woleliby inny telewizor.

Drugim powodem są problemy tego telewizora z sygnałem Dolby Vision w kontekście gier wideo. Dopóki konsola porozumiewa się w formacie SDR lub HDR10, input lag utrzymany jest na poziomie około 10 ms, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jednak po włączeniu Dolby Vision input lag wzrasta to absolutnie nieakceptowalnego wyniku 130 ms.

Co więcej, włączenie Dolby Vision w Trybie gry wyłącza obsługę trybu VRR i obsługę trybu wyświetlania 4K przy 120 Hz. Posiadaczy Sony PlayStation ów problem na telewizorze Sony Bravia nie dotyczy - konsole te Dolby Vision i tak nie obsługują. Posiadacze Xboxów będą jednak woleli inny telewizor.

Telewizor Sony Bravia XR A80K - czy warto? Podsumowanie

REKLAMA

Czas na podsumowanie zawartego we wstępie zagadnienia. Czy Bravia XR są warte wyższej ceny, czy też to zwodniczy marketing? W mojej ocenie: tak. Wartość dodana do tego telewizora to nie zbędne dodatki. To porządny procesor obrazu, świetny system audio i wysoka jakość wykończenia.

To, że wybroniliśmy Sony nie oznacza jednak, że A80K jest również do (całkowitej) obrony. Jako sprzęt przede wszystkim do filmów, trudno o lepszą rekomendację w tej cenie, nawet tej wyższej. Graczy myślących przyszłościowo i kibiców uwagę kierowałbym jednak na inne OLED-y. Lub zupełnie inne telewizory.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA