REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Gry

Pojechałem do Berlina złapać je wszystkie. Pokemon GO Fest - relacja

Trwa właśnie weekendowy event Pokemon GO w Berlinie. Jak udał się pierwszy dzień imprezy w parku Britzen Garten i na jakie bonusy oraz łupy mogli liczyć trenerzy, którzy zawitali do stolicy Niemiec? Relacja z Pokemon Go Fest 2022.

Pokemon Go Fest 2022
REKLAMA

Pokemon Go świętuje w tym miesiącu swoje szóste urodziny, a do tego wróciło na dobre do tego prawdziwego świata po pandemii. Twórcy gry postanowili uczcić to nie jednym, a całą serią eventów pod szyldem Pokemon Go Fest 2022. Tego typu wydarzenie odbywa się właśnie w Berlinie, a w imieniu redakcji Spider’s Web pojawiłem dzięki uprzejmości Niantic na pierwszym z trzech dni tej imprezy, ulokowanej w malowniczym Britzen Garten.

REKLAMA

Czytaj też:

Pokemon Go Fest 2022 w Berlinie - relacja

Event został zorganizowany na terenie parku Britzer Garten w Berlinie i potrwa trzy dni: od piątku 1 lipca do niedzieli 3 lipca 2022 r. Każdy z trenerów, który zakupił bilet, musiał przy tym wskazać, którego konkretnie dnia się pojawi - nie dało się nabyć wejściówek na wszystkie. Uznaję to za świetny pomysł, bo dzięki temu na miejscu nie było tłumów, a udział w imprezie mogła wziąć większa liczba ludzi, niż gdyby ci sami gracze mogli pojawiać się na miejscu codziennie.

Niantic w dodatku zadbało o to, aby bawić się w ten weekend mogli również ci trenerzy, którzy nie mieli możliwości zjawienia się na miejscu. W piątek z samego rana w Pokemon GO pojawiło się czasowe wyzwanie, które wymaga od społeczności pokonania 15 milionów członków Zespołu R (sam odniosłem już 35 zwycięstw). Jeśli uda się je wykonać, to gracze z całego świata będą zdobywać podwójny Stardust za wygrywanie z ekipą Giovanniego.

A na co mogli liczyć fani Pokemon GO, którzy dotarli do Britzer Garten?

Na wszystkich obecnych czekały przede wszystkim dwa rodzaje zadań. Pierwsze z nich wymagały złapania określonych Pokemonów w ramach czterech biomów na terenie parku, którymi były Windy Coast, Molten Rocks, Living Meadow i Electric Garden. Nie było to trudne, bo na całym terenie imprezy odpalone zostały dziesiątki Lure'ów. Ustawiłem też kilka swoich i... wbiłem za to z czterokrotną przebitką platynowy medal, bo moje cztery wabiki pomogły innym złapać 10000 (!) stworków.

Oprócz tego na graczy czekał łańcuch zadań specjalnych, które tym razem zlecał nie Profesor, tylko tajemniczy przybysz z innego wymiaru. Było nawet kilka zwrotów akcji, w tym... etap wymagający zrobienia zdjęcia wskazanego stworka w jednym z biomów. Z tego powodu gra wymagała całkiem sporo spacerowania, żeby "zaliczyć" wszystkie strefy i to w ramach obu typów zadań. Apple Watch mówi, że zrobiłem na nogach w ciągu kilku godzin prawie 15 km i ponad 21000 kroków.

Jakie nagrody czekały na trenerów podczas Pokemon GO Fest 2022?

Podobnie jak w trakcie poprzednich edycji Pokemon GO Fest, tak i teraz gracze mogli liczyć przede wszystkim na tysiące stworków do złapania. Na terenie parku odpalono masę Lure'ów, a do tego dochodziły zwykłe spawny. Niezależnie od tego, gdzie się stanęło, na ekranie widać było kilkanaście stworków naraz, więc nawet przy korzystaniu z Pokemon GO Plusa, czyli akcesorium ułatwiającego łapanie w tle, nie sposób było zdobyć nawet ułamka z nich, a zaraz pojawiały się nowe.

Sam zdobyłem od w przeciągu 5 godzin pobytu na imprezie aż 15 stworków w wersji Shiny, wśród których były między innymi Oddish, Spinarak, Feebas, Slugma, Lileep i debiutujący w tym wariancie Foongus. Do tego doszły trzy Unowny w wersji Shiny: B, E i T (niestety z literkami A, L, R, S i U nie miałem tyle szczęścia i je mam w wersji zwykłej). Miłym dodatkiem były zaś maskotki wydarzenia, czyli Snorlaksy z czapką kowboja (wiozę ich do Polski aż 6, w tym 2 sztuki Shiny).

A co z Pokemonami regionalnymi, mitycznymi stworkami i Ultra Bestiami?

Tutaj też nie ma co narzekać, bo w trakcie eventu można było nałapać Pansearow, Panpourów i Pansage'ów na tyle, by zrobić im ewolucję. Miłą niespodzianką było też to, że druga Ultra Bestia dostępna w Pokemon GO, czyli Pheromosa (łapana Ultra Ballem), pojawiła się już w połowie linii zadań w ramach Special Research. Na koniec szóstego z siedmiu etapów, już po wykonaniu zdjęć w czterech biomach, wyskakiwał z kolei mityczny Shaymin w formie Sky.

Oprócz tego w ciągu dnia zdobyłem ok. 250000 Stardustu, niezliczone przedmioty pokroju Incense'ów i Lucky Eggów, a do tego wyklułem masę jajek. Serię zadań zakończyłem na 3 godziny przed czasem, bo zostały one obliczone tak, żeby nawet spóźnialscy nie czuli presji. Całe wydarzenie przebiegło w miłej atmosferze, aczkolwiek małego psikusa zrobiła pogoda - w połowie dnia zaszło słońce i na chwilę się rozpadało, ale na terenie obiektu było sporo namiotów.

Niezwykle mnie przy tym cieszy, że na Pokemon GO Fest 2022 na miejscu nie było tłumów.

Niantic mogło sprzedać znacznie więcej biletów na imprezę, gdyby tylko firma pozwoliła graczom przyjść na każdy z trzech dni. Na szczęście organizator nie chciał przesadzić z liczbą gości - i bardzo dobrze! Praktyczni nie było kolejek, a przez cały dzień nie natknąłem się ani razu (!) na problemy z zasięgiem. Na terenie parku operatorzy postawili dodatkowe stacje bazowe, a przed imprezą pracownicy Niantic poszukiwali martwych stref - jak widać skutecznie.

Oprócz tego w Britzen Garten można było znaleźć masę punktów usługowych, w tym np. namioty pomocy technicznej, a także stacje ładowania. Gracze mogli przy nich usiąść, żeby naładować telefon oraz inne akcesoria - dostępne były kable z końcówkami microUSB, USB-C i Lightning oraz z wejściem USB-A. Winszuję też Niantic pomysłu na zwieńczenie eventu - po całym dniu łażenia po parku gracze musieli odszukać... 3 nieodwiedzone jeszcze ani razu Poke Stopy. Well played!

A co można byłoby zrobić lepiej w ramach kolejnych edycji Pokemon GO Fest?

Z wydarzenia jestem niezwykle zadowolony, ale jest jedna rzecz, którą Niantic mogłoby poprawić: chodzi o oznaczenia poszczególnych lokacji na terenie parku. Często miałem trudności z określeniem, w którym biomie aktualnie się znajduję, a drogowskazy wskazywały tylko wybrane z okolicznych punktów orientacyjnych. Gdy poszukiwałem strefy znajdującej się po drugiej stronie obiektu, to musiałem iść tam "na czuja" z nadzieją, że w końcu na nią trafię.

W kontekście powyższego dobrym pomysłem byłoby oznaczenie istotnych punktów nawigacyjnych na mapie bezpośrednio w grze z opcją wyszukiwania. Sporo dało by też np. pokolorowanie wirtualnej trawy na jakiś inny kolor, niż zielony, żeby oznaczyć dokładnie każdy z czterech biomów. Na szczęście sporą pomocą okazali się tutaj inni trenerzy oraz pracownicy Niantic, którzy ochoczo udzielali wszelkiej pomocy, w tym właśnie wskazówek nawigacyjnych.

REKLAMA

Pokemon GO Fest 2022 w Berlinie - to nie koniec

Wydarzenie potrwa aż do niedzieli, a jeśli macie jeszcze możliwość dotrzeć do Berlina i zdołacie nabyć bilety, to nadal możecie wziąć w nim udział. Jeśli zaś nie, to dobra wiadomość jest taka, że to nie ostatni Pokemon GO Fest, jaki się odbędzie. Twórcy już teraz mają w planach jeszcze dwa wydarzenia, które odbędą się w Seattle (22-24 lipca) oraz w Sapporo (5-7 sierpnia), a w przyszłym roku możemy spodziewać się kolejnych imprez tego typu w Europie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA