REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie

Tylko iPhone 14 Pro dostanie czip Apple A16 Bionic. I bardzo dobrze

Wygląda na to, że w tym roku iPhone Pro i iPhone nie-Pro będą się od siebie różnić jeszcze bardziej niż dotąd. Ptaszki ćwierkają, że Apple zamierza dokonać swoistego recyclingu i wykorzystać w podstawowych modelach stare procesory. Jedni mówią - mam nadzieję, że to żart. Ja mówię - i bardzo dobrze.

Tylko iPhone 14 Pro dostanie nowy procesor. I bardzo dobrze
REKLAMA

O nadchodzących iPhone’ach 14 wiemy już niemal wszystko. Wiemy, że tegoroczna oferta składać się będzie z czterech modeli:

REKLAMA
  • iPhone 14
  • iPhone 14 Max
  • iPhone 14 Pro
  • iPhone 14 Pro Max

Zabraknie małego wariantu mini, bo choć recenzenci rozpływają się nad malutkim i słodziutkim iPhone’em, a ludzie twierdzą, że nie chcą dużych telefonów, to tak naprawdę chcą dużych telefonów, a najmniejsze iPhone’y okazały się dla Apple’a nierentowne.

Wiemy też, że iPhone 14 Pro i Pro Max pozbędą się notcha i zastąpią go jeszcze brzydszym, podwójnym wcięciem w ekranie. Podobno będą też miały lepsze aparaty, o rozdzielczości 48 Mpix. Teraz zaś kolejny raz słyszymy, że na tym nie koniec różnic.

iPhone 14 Pro z nowym procesorem. iPhone 14 dostanie recycling z zeszłego roku

Analitycy z firmy Trend Force twierdzą, iż tylko topowe modele iPhone’a 14 dostaną w tym roku nowy procesor Apple A16 Bionic, zaś iPhone 14 i iPhone 14 Max będą musiały się zadowolić czipem A15 Bionic, który znajdziemy w obecnej generacji iPhone’a 13 oraz iPhone’a SE. Tę informację podawali też wcześniej Mark Gurman z Bloomberga oraz Ming-Chi Kuo, toteż można śmiało założyć, że jest w niej sporo prawdy.

Nie byłoby to bezprecedensowe zagranie w historii Apple’a. Przypomnijmy, że ten sam układ miał m.in. pierwszy iPhone i iPhone 3G. Potem historia powtórzyła się przy okazji premiery iPhone’a 5C, który pomimo debiutu równolegle z iPhone’em 5s, oferował procesor z iPhone’a 5. Te same procesory miał również iPhone 8 i iPhone X, mimo tego, że wariant „X” stanowił kamień milowy w historii smartfonów Apple’a i rozpoczynał jej nowy rozdział.

W tym roku zastosowanie dwóch różnych procesorów ma zaś więcej sensu niż kiedykolwiek. Przede wszystkim, Apple chce w ten sposób do minimum ograniczyć ryzyko paraliżu logistycznego. Linie produkcyjne czipu A15 Bionic pracują pełną parą od ponad roku, więc można zakładać, że Apple ma spory zapas tych układów i nie ma też problemu z ich wytwarzaniem. Z kolei nowy układ prawdopodobnie dopiero co zaczął zjeżdżać z taśm przed wrześniową premierą iPhone’a, a to oznacza, że jest bardziej podatny na możliwe utrudnienia na linii produkcji i dostaw, które trapią całą branżę. Nie byłbym zresztą zdziwiony, gdyby na skutek ostatnich przestojów w działaniu fabryk Apple przesunął start sprzedaży modeli Pro, jak miało to miejsce przy okazji premiery iPhone’ów 12, gdzie modele Pro trafiły na rynek ponad miesiąc później niż podstawowe warianty.

Tak ma wyglądać iPhone 14. Źródło: Front Page Tech
Tak ma wyglądać iPhone 14. Źródło: Front Page Tech

Z drugiej strony ten ruch ma mnóstwo sensu, bo już dziś Apple A15 Bionic wyprzedza absolutnie każdy mobilny układ konkurencji. Nawet topowy Snapdragon 8 gen. 1 nie oferuje ani takiej wydajności, ani takiej energooszczędności, jak SoC od Apple’a. A skoro tak, skoro Apple ma co najmniej generację (a może nawet dwie generacje) przewagi nad konkurencją, to nie musi się ścigać. Już dziś iPhone 13 oferuje większą wydajność niż ktokolwiek jest w stanie realnie wykorzystać. Podejrzewam zresztą, że ewentualny przyrost wydajności w czipie A16 Bionic będzie marginalny, a największe zmiany będą dotyczyć neural engine i przetwarzania obrazu, gdyż procesor teraz będzie musiał sobie poradzić z czterokrotnie większymi matrycami, stosującymi technologię pixel binningu, a to może wymagać większej mocy obliczeniowej, by podtrzymać standard przetwarzania znany z pozostałych iPhone’ów (np. trybu portretowego czy nocnego).

A tych, którzy płaczą, że Apple celowo postarza iPhone’a 14 na starcie wciskając tam "gorszy" procesor, uspokajam - i tak nie poczujecie różnicy. Już od dobrych kilku lat, co najmniej od czasu iPhone’a 11 Pro, czipsety Apple Bionic deklasują konkurencję i zapewniają najwyższą w klasie wydajność oraz energooszczędność. Nawet jeśli Apple A16 Bionic faktycznie będzie szybszy od A15 Bionic, to... co z tego? Mówimy o możliwościach na tak wysokim poziomie, że w codziennym użytkowaniu różnica jest po prostu niedostrzegalna.

REKLAMA

iPhone 14 - kiedy premiera?

Pamiętajmy jednak, że to wszystko nadal pogłoski, nawet jeśli brzmią sensownie i wiarygodnie. Tego, czy iPhone 14 rzeczywiście zadebiutuje z ubiegłorocznym procesorem, dowiemy się dopiero w dniu premiery. Ta zaś ma nastąpić w pierwszej połowie września, prawdopodobnie w okolicy 13 dnia miesiąca, choć niewykluczone, że ze względu na kryzys półprzewodnikowy Apple przesunie albo datę premiery, albo przynajmniej datę startu sprzedaży niektórych modeli. Jedno jest pewne - jeśli planujecie zakup, lepiej zrobić to od razu, bo przy obecnych zatorach logistycznych czasy dostępność nowych smartfonów Apple’a może być ograniczona.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA