REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Ekologia

Ustawiasz rower, naciskasz guzik i jednoślad sam się zaparkuje. W Polsce powstał pierwszy automatyczny parking rowerowy

Będąc w Warszawie będzie można poczuć się jak w Hiszpanii, Szwajcarii czy Singapurze. To za sprawą automatycznego parkingu rowerowego, który w stolicy pojawił się jako pierwszy w naszym kraju. Rozwiązanie popularne za granicą zaczyna być dostępne także w Polsce.

Automatyczny parking rowerowy stanął w Norblinie w Warszawie
REKLAMA

Pierwszy autonomiczny parking rowerowy stanął w warszawskiej Fabryce Norblina. Obsługa jest prosta. Rower stawia się tyłem do platformy. Następnie na klawiaturze urządzenia wpisuje się własny numer telefonu, a w aplikacji Fabryki Norblina korzysta z opcji "Parking rowerowy". Potem wystarczy wklepać kod PIN z aplikacji i schować rower do boksu.

REKLAMA

Automatyczny parking rowerowy w Norblinie na razie jest za darmo

Jeszcze prostszy jest odbiór. Rower wyjedzie z automatycznego parkingu po wpisaniu numeru telefonu. Na ekranie mechanizmu trzeba jeszcze potwierdzić, że kapsuła jest pusta i można ruszać w drogę.

Automatyczny parking rowerowy działa całodobowo, a zmieści się w nim 96 rowerów. Zlokalizowany jest od strony ul. Prostej, pomiędzy dwoma zabytkowymi budynkami: Halą Odlewni i dawnym Laboratorium Metaloznawczym, w którym dziś działa klub muzyczny Piano Bar. Obok niego znajduje się także samoobsługowa stacja do naprawy rowerów.

Do końca maja korzystanie z parkingu jest darmowe. Później jedna godzina kosztować będzie złotówkę. Płatności dokonywać będzie się we wspomnianej aplikacji Fabryki Norblina.

Pamiętam, jak zachwycałem się podobnymi konstrukcjami oglądając filmiki np. z Japonii

Tam automatyczne parkingi rowerowe są dużo bardziej imponujące, ale nic dziwnego - funkcjonują od bardzo dawna.

Nie da się ukryć, że automatyczny parking rowerowy w warszawskim Norblinie jest trochę chwytem marketingowym. W końcu to pierwsze takie miejsce w Polsce, wiadomo, że zrobi się głośno o lokalizacji. Mimo wszystko dobrze, że konstrukcje powstają, bo rowerowa infrastruktura jest nam potrzebna.

REKLAMA

Z drugiej strony przeciętni rowerzyści nie potrzebują aż takich bajerów. Wystarczą dobrze zaprojektowane stojaki, z czym nawet dziś jest problem i powstają "parkingi", na których blokadę zahacza się o koło, ułatwiając robotę złodziejom.

Ale może im więcej widowiskowych i efekciarskich konstrukcji, tym prędzej włodarze miast zrozumieją, że rowerzyści istnieją i mają swoje potrzeby. Te póki co bardzo często są niezrozumiane, o czym najlepiej świadczy przykład absurdalnych ścieżek rowerowych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA