REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Social media

Fujka! To jeden z najbrzydszych polskich budynków. To paskudztwo wkrótce zniknie

Protesty nic nie dały. Najpierw rozbiórka Solpolu została oficjalnie przyklepana, teraz do akcji wkroczy ciężki sprzęt. Jeden z najbardziej charakterystycznych, a przy tym brzydkich budynków w całej Polsce zostanie wymazany. Chciałbym, żeby było mi przykro, ale nie jest.

rozbiórka Solpolu
REKLAMA

"Planowana data zakończenia robót to 31.07.2022r." – poinformowano na profilu Wrocław - Inwestycje budowlane. Rozpoczęcie rozbiórki nie może dziwić, bo wyrok na Solpol wydano już wcześniej. Mimo naprawdę licznych i głośnych protestów. I tak długo budynek uciekał spod topora, bo pierwotnie zakładano, że roboty zaczną się 17 stycznia.

Czytaj też: Piękne, bo brzydkie: ostatnie dni Solpolu. Wyburzyć czy zostawić na pamiątkę szalonego okresu transformacji?

REKLAMA

Zdania mieszkańców są podzielone

Jedni żałują, że zniknie obiekt, z którym mają całkiem miłe wspomnienia, jak pierwsze zakupy. Inni odetchnęli z ulgą - dziwaczny, szpetny budynek przestanie zakłócać zabytkową okolicę. Obok jest późnogotycki kościół, deptak, to w końcu okolice starego miasta. Zwrócił zresztą na to uwagę nasz czytelnik:

Jako rodowity Wrocławianin sadzę, że sprawa wyburzenia Solpolu nie wzbudzałaby tylu kontrowersji, lub w ogóle nie chciano by go burzyć, gdyby nie prestiżowa lokalizacja w samym centrum miasta, u zbiegu ruchliwej ulicy Kazimierza Wielkiego i deptaku ulicy Świdnickiej. Od takiego miejsca faktycznie można oczekiwać więcej.

Owszem, to też sprawia, że Solpol jest wyjątkowy. Mógł służyć za przykład, do czego może doprowadzić skrajne wolnorynkowe podejście w architekturze. Mam działkę, więc zbuduję sobie co mi się podoba. A że obok są zabytki? Wasz problem. Mój teren, moje prawo.

Nadal jednak będę upierał się, że takich przykładów mamy w Polsce setki

A każde miasto i miasteczko ma zapewne swój własny Solpol. Dlatego jeśli już chcemy symboli, to szukałbym takich, które faktycznie miały służyć mieszkańcom nieco bardziej. Mój idealny kandydat to dworzec w Częstochowie.

Czytaj też: Wszyscy walczą o Solpol, a po cichu zniknie perełka: dworzec w Częstochowie z 1996 roku

REKLAMA

Jest szalony, pstrokaty, paździerzowy? Nie da się ukryć. Ale przy tym jest zaskakująco konsekwentny, zaplanowany i przemyślany. A niestety też całkiem możliwe, że zniknie z mapy na zawsze.

Jestem fanem dziwnych budynków. Im brzydziej, tym lepiej. Ale wszystko trzeba wpisać w szerszy kontekst. Kiedy tego się nie zrobi, wychodzi niezręcznie. Jak świński kawał na pogrzebie – w innym momencie może by śmieszył, ale w tej sytuacji po prostu nie wypada.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA