Gry  /  Artykuł

I cyk, maksymalny poziom wbity. Wiedźmin: Pogromca Potworów zalicza niełatwy start, niektórzy „przeszli już grę”

I cyk, maksymalny poziom wbity. Wiedźmin: Pogromca Potworów zalicza niełatwy start

Wiedźmin: Pogromca Potworów działał przez kilkadziesiąt minut, w później Spokko ponownie wyłączyło serwery i zarządziło przerwę techniczną. Krótkie okno czasowe wystarczyło jednak, by pierwsi gracze na smartfonach „przeszli już grę” na skutek zabawnego błędu.

Uwaga, Jaskier ma komunikat: Na Facebooku działają już strona Wiedźmin: Pogromca Potworów Polska oraz grupka Wiedźmin: Pogromca Potworów PolskaDołącz teraz i bij maszkary razem z nami!

Mówili, że fach wiedźmina jest trudny i niebezpieczny. Pierwsi gracze uruchamiający terenową grę Wiedźmin: Pogromca Potworów przekonali się jednak, że może być zgoła inaczej. Jak wynika z wpisów na facebookowej grupie, wystarczyło zaledwie kilka minut, aby pierwsi łowcy potworów zdobyli maksymalny poziom doświadczenia. To się nazywa szybka ścieżka kariery.

Przechodzisz samouczek i dostajesz 40 poziomów doświadczenia. Tak Wiedźmin: Pogromca Potworów powitał część graczy.

Po godzinie 13:00 mobilna gra CD Projektu otwarła się na pierwszych łowców maszkar. Gracze mogli stworzyć swojego awatara oraz ruszyć na początkowe łowy, pełniące rolę samouczka zapoznającego z podstawowymi mechanizmami rozgrywki. Szybko okazało się jednak, że coś jest nie tak. Członek facebookowej grupy Wiedźmin: Pogromca Potworów Polska pochwalił się, iż otrzymał prawie 12 000 punktów doświadczenia za samo przejście samouczka. Dzięki temu jego początkujący wiedźmin od razu awansował na 18 poziom doświadczenia.

Szybko okazało się, że natychmiastowy awans o 18 poziomów to jeszcze nic imponującego. Inni członkowie grupy bardzo szybko pochwalili się swoimi nagrodami za ukończenie samouczka w grze The Witcher: Monster Slayer. Mikołaj, Martyna, Piotr, Agata, Natalia - wszyscy oni wskoczyli na maksymalny, 40 poziom doświadczenia w mobilnej grze studia Spokko i CD Projektu, dokumentując swoje sukcesy w społecznościowej grupie na Facebooku. Chwilę później Spokko wyłączyło serwery i zarządziło przerwę techniczną do 16:00.

Oczywiście mamy do czynienia z błędem, a rekordowo szybkie postępy graczy zapewne zostaną wyzerowane.

Z relacji na Facebooku jasno wynika, że problem z rekordowo szybkim awansem graczy jest powszechny. Co za tym idzie, Spokko zapewne będzie chciało wrócić do przedpremierowego status quo, zerując postępy dokonane w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut od otwarcia serwerów. Ciekawe tylko, na jaką metodę korekcji zdecydują się w Spokko - utratę awatara, wyzerowanie paska doświadczenia, a może jeszcze coś innego.

Wybór narzędzia naprawczego jest o tyle istotny, że pierwsi mobilni wiedźmini zostawili już w aplikacji prawdziwe pieniądze. Tak jest w przypadku mojego redakcyjnego kolegi Mateusza Nowaka, który zdążył kupić pakiet przedmiotów na dobry początek przygody za prawdziwe złotówki, a chwilę potem wyrzuciło go z gry. Z perspektywy takiego użytkownika sytuacja przestaje być zabawna, a może zacząć być frustrująca.

Wiedźmin: Pogromca Potworów startuje z problemami, ale to nic zaskakującego w świecie gier neolokalizacyjnych.

Gracze zrażeni do CD Projektu Cyberpunkiem 2077 i jego stanem technicznym mogą teraz burknąć: wiedziałem, że tak będzie. Warto jednak zauważyć, że The Witcher: Monster Slayer to tytuł zupełnie innego studia deweloperskiego, które ma ponad 10 lat doświadczenia na rynku gier mobilnych. Niestety, nawet to może nie być wystarczające, gdy tworzy się mobilną grę geolokalizacyjną. Doskonałym tego dowodem jest Pokemon GO - aktualny lider gier terenowych na smartfony.

Dzisiaj mało kto to już pamięta, ale podczas premiery Pokemon GO pięć lat temu działy się prawdziwie dantejskie sceny. Część graczy została odcięta od swoich stworków i rozgrywki na długie dni. Niantic miał wielki problem z przywróceniem możliwości logowania dla posiadaczy dedykowanych kont Pokemon. Nawet później, gdy gra była już dostępna dla wszystkich i na każdym koncie, problemy z serwerami oraz przerwy techniczne stanowiły uciążliwą codzienność trenerów Pokemon na całym świecie.

Oczywiście nie oznacza to, że od producentów gier geolokalizacyjnych należy wymagać mniej. Wskazujemy za to, że Spokko nie pierwsze zalicza problematyczną premierę i na pewno nie będzie ostatnim mobilnym studiem deweloperskich z tego typu potknięciami.

Uwaga, Jaskier ma komunikat: Na Facebooku działają już strona Wiedźmin: Pogromca Potworów Polska oraz grupka Wiedźmin: Pogromca Potworów PolskaDołącz teraz i bij maszkary razem z nami!