Gry  /  Artykuł

W Battlefielda 2042 postrzelasz wspólnie z graczami z PS5, Xbox Series i PC. I to nie jest dobra wiadomość

battlefield 2042 cross-play ps5 xsx xbox playstation

Mamy złe wieści dla graczy, którzy zamierzają stawić się na serwerach Battlefield 2042. Nowa strzelanina DICE jako pierwsza w historii cyklu będzie wspierała funkcję cross-play, ale tylko w obrębie tej samej generacji konsol, a w dodatku pececiarze zostali wrzuceni do jednego wora z posiadaczami PlayStation 5 i Xbox Series X|S.

W poprzedniej generacji konsol funkcja cross-play, czyli możliwość wspólnej zabawy w grach typu multiplayer pomiędzy posiadaczami różnych platform sprzętowych, przez wiele lat był niedoścignionym marzeniem. Dopiero pod sam koniec ich cyklu życia mury dzielące posiadaczy konsol Sony, Microsoftu oraz Nintendo i osoby grające na pecetach lub urządzeniach mobilnych zaczął drżeć w posadach i się kruszyć, głównie za sprawą… Fortnite’a.

Tajemnicą poliszynela jest przy tym to, że tak jak twórcy gier nie byli niechętni stawianiu wspólnych serwerów, tak cross-play był od zawsze nie w smak Sony. Przodująca platforma na rynku gamingowym czerpie korzyści z tego, że gracze sami wciągają nowe owieczki w ich ekosystem, by wspólnie bawić się ze znajomymi, ale Japończycy w końcu musieli się ugiąć pod naporem krytyki i już trzy lata temu zaczęli wydawać zgody na łączenie graczy na różnych platformach.

Battlefield 2042 to pierwsza gra DICE z cyklu Battlefield z funkcją cross-play

Funkcję cross-play oprócz twórców Fortnite’a z czasem dodali deweloperzy takich gier i serii jak Among Us, Apex Legends, Call of Duty, Minecraft, Need for Speed, No Man’s Sky, Outriders i Star Wars: Squadrons, ale nadal nie jest to powszechne. Coraz więcej firm tę funkcję jednak dodaje, a kolejną jest DICE. Dzięki temu nowa produkcja twórców cyklu Battlefield umożliwi wspólną zabawę posiadaczom konsol Sony i Microsoftu, ale… tylko w obrębie tej samej generacji.

Oznacza to, że osobno będą bawili się posiadacze Xboksów One i PlayStation 4, a osobno posiadacze sprzętów z rodziny Xbox Series i PlayStation 5. Nie jest to przy tym żadnym zaskoczeniem — od dawna wiemy, że tylko na tych dwóch ostatnich platformach będzie można walczyć w 128 osób na jednej arenie — ale niestety mamy też złą wiadomość: pececiarze zostali dokooptowani do tych samych serwerów, co osoby grające w Battlefield 2042 na nowej generacji konsol.

Łączenie graczy pecetowych i konsolowych na tym samym serwerze w strzelaninach PvP to nigdy nie był dobry pomysł!

Nie da się uciec od tego, że sterowanie w FPS-ach za pomocą myszy i klawiatury jest znacznie bardziej precyzyjne, niż strzelanie za pomocą pada. Do tego dochodzi problem cheaterów, który na konsolach jest zjawiskiem marginalnym, a na pecetach — powszechnym. W grach kooperacyjnych i tytułach z kategorii battle royale nie jest to być może aż tak duży problem, ale drużynowy shooter mieszający posiadaczy padów z użytkownikami gryzoni to proszenie się o problemy.

Oczywiście można tu przekonywać, że jeśli ktoś nie chce grać na serwerach koedukacyjnych, to może się z nich wypisać, ale dotychczasowe doświadczenia z shooterami online wskazują na to, że ten wybór będzie jedynie iluzoryczny. Jeśli tylko DICE ustawi w Battlefield 2042 pełny cross-play jako domyślny tryb zabawy, to obawiam się, iż znalezienie meczu na 128 graczy wraz z osobami, które chcą grać bez multiplatformowego matchmakingu, będzie graniczyło z cudem.

Zresztą już teraz EA powoli szykuje graczy na to, że w razie pustki na serwerach mogą pojawić się na nich boty.

Sony i Microsoft nie nadążają produkować swoich nowych konsol, a nasycenie rynku jest mniejsze, niż twórcy gier by sobie tego życzyli. Nie zdziwiłbym się, gdyby cross-play pomiędzy sprzętami z rodzin PlayStation 5 i Xbox Series X|S oraz blaszakami był odpowiedzią na ten problem i taką rozpaczliwą próbą zapewnienia graczom rozgrywki w ramach 128-osobowych serwerów bez konieczności uciekania się do zastępowania żywych ludzi sztuczną inteligencją.

Oczywiście chciałbym się tutaj mylić i planów odpalenia Battlefield 2042 na premierę nie porzucam, ale przyznam, że informacje o botach oraz o trybie cross-play łączącym konsole z komputerami osobistymi mnie nieco zniechęciły, ale nie pozostaje nic innego, jak się z tym pogodzić. Mam przy tym jedynie nadzieję, że przed jesienną premierą EA z DICE rozwiąże tylko po swojej stronie odpowiednio kwestię komunikacji głosowej w Battlefield 2042.

Chat audio pomiędzy członkami zespołu, którzy grają na różnych platformach, będzie kluczowy podczas zabawy ze znajomymi.

W przypadku gier obsługujących cross-play te systemowe narzędzia do komunikacji głosowej wbudowane w oprogramowanie konsol są niewystarczające. Niestety nadal w przypadku niektórych gier obsługujących cross-play możliwość porozumiewania się głosowo w ramach zespołu nie jest regułą, czego przykładem jest choćby polskie Outriders wydawane przez Square Enix. Pozostaje mieć nadzieję, że DICE udostępni taką funkcję już na premierę 22 października.

Cieszy też, że twórcy gry zdecydowali się nie tylko na cross-play, ale również na cross-progresję w Battlefield 2042. Dzięki temu gracze, którzy grają na różnych platformach i kupią kilka kopii nowej gry DICE, będą mogli przenosić swoje postępy w rozgrywce oraz odblokowane przedmioty pomiędzy różnymi konsolami i pecetami. Co istotne, nie są przy tym ograniczeni do konkretnych generacji sprzętu i można przenieść postępy z np. PS4 na PS5, X1 na PC itp.