Kosmos  /  News

W naszej galaktyce może nie być dla nas drugiego domu. Zawsze coś nie pasuje

egzoplanety
623 interakcji
dołącz do dyskusji

Od ponad 20 lat astronomowie bezustannie odkrywają nowe planety pozasłoneczne. Część z nich to planety skaliste, które na dodatek znajdują się w ekosferze swojej gwiazdy. Najnowsze badania wskazują jednak, że to wciąż za mało dla takiego życia jak nasze.

Astronomowie postanowili przeanalizować dokładnie dotychczas odkryte egzoplanety skaliste znajdujące się w ekosferze swoich gwiazd macierzystych i sprawdzić, czy życie, jakie znamy z powierzchni Ziemi, mogłoby istnieć także na nich. Jakby nie patrzeć, z definicji planety te mogą posiadać wodę w stanie ciekłym na swojej powierzchni oraz odpowiednią temperaturę (taka jest bowiem definicja ekosfery), a więc jeden z najważniejszych warunków istnienia życia (ponownie: takiego jak nasze) jest już spełniony.

Wyniki analizy wskazują jednak, że ziemskie życie nie przetrwałoby na żadnej z poznanych już egzoplanet skalistych. Okazuje się bowiem, że ekosfera to zdecydowanie nie wszystko.

Fotosynteza, panie!

Ogromna część życia na Ziemi, cała flora oraz mnóstwo mikroorganizmów doskonale prosperuje dzięki procesowi fotosyntezy. Problem jednak w tym, że fotosynteza wymaga odpowiedniej ilości tzw. promieniowania czynnego fotosyntetycznie (PAR) o długości fali przypadającej na zakres od 400 do 700 nanometrów. Gwiazdy, przy których dotychczas odkryto planety skaliste, w większości są jednak chłodniejsze od Słońca, a więc i promieniowania najwięcej emitują w innym zakresie. Gwiazdy o połowę chłodniejsze od Słońca emitują PAR, ale znacznie mniej niż nasza gwiazda dzienna, a więc rozległej biologii opartej na roślinności raczej tam nie znajdziemy.

Wystarczy jednak sprawdzić, z jakich gwiazd składa się Droga Mleczna, aby uznać, że faktycznie miejsca na życie za wiele tutaj nie ma. Większość gwiazd w naszej galaktyce to chłodne czerwone karły, których temperatura jest nawet trzy razy niższa od temperatury Słońca. Do takich karłów należy chociażby najbliższa nam egzoplaneta - Proxima b - krążąca wokół gwiazdy Proxima Centauri oddalonej od nas o 4,26 lata świetlne od Ziemi. Na jej powierzchni zatem nie mamy co spodziewać się fotosyntetyzujących organizmów. To samo zresztą tyczy się nawet 20 z 30 najbliższych gwiazd. To wszystko czerwone karły.

To może chociaż wokół gorętszych gwiazd?

Fakt: gwiazdy gorętsze od Słońca mogą umożliwiać proces fotosyntezy. Problem jednak w tym, że gwiazdy gorące to zazwyczaj gwiazdy masywniejsze od Słońca, które żyją stosunkowo krótko. Bardziej złożone formy życia potrzebują natomiast czasu na ewolucję. Przy tak krótko żyjących gwiazdach, mogą zatem nie zdążyć się rozwinąć.

Po raz kolejny okazuje się, że życie ziemskie jest przystosowane idealnie do warunków występujących na Ziemi i źle znosi jakiekolwiek odstępstwa od nich.