Nauka  /  Artykuł

Nosorożec biały północny już właściwie wyginął. Ale zmartwychwstanie dzięki nauce

Picture of the author

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu moglibyśmy co najwyżej usiąść i zapłakać z powodu wymarcia nosorożca białego północnego. W dzisiejszych czasach nauka rozwinęła się jednak do takiego poziomu, że być może uda nam się ponownie rozmnożyć te zwierzęta.

Obecna sytuacja białych nosorożców północnych należy do kategorii beznadziejnych. Ostatni samiec imieniem Sudan zmarł w marcu 2018 r. Zostały dwie samice - Najin i jej córka Fatu, które przebywają na terenie kenijskiego rezerwatu Oj Peleta, gdzie przez 24 godziny pilnowane są przez uzbrojonych strażników.

Wszystko przez to, że poroże nosorożców jest bardzo pożądanym towarem w Azji - mieszkańcy tego kontynentu nadal wierzą w magiczne właściwości rogów nosorożca, które według legend są cudownym eliksirem leczącym nowotwory, impotencję i kilka innych przypadłości.

Odrodzenie nosorożca białego północnego

Wróćmy jednak do planu przywracania tego gatunku. 28 marca z jajników Fatu pobrano 19 oocytów za pomocą sondy sterowanej ultradźwiękami, po umieszczeniu zwierzęcia w znieczuleniu ogólnym. Zarówno znieczulenie, jak i sam zabieg pobrania komórki jajowej przebiegły sprawnie i bez komplikacji.

Po inkubacji i dojrzewaniu komórek jajowych w laboratorium Avantea we Włoszech, 14 z nich zostało zapłodnionych rozmrożonymi plemnikami zmarłego byka nosorożca białego Suni przy użyciu procedury zwanej intra-cytoplazmatyczną iniekcją plemników (ICSI).

Rozwój zarodka odbył się przy pomocy Geri - innowacyjnego inkubatora stołowego ze zintegrowanymi możliwościami ciągłego monitorowania zarodków, zaprojektowanego w celu zapewnienia zindywidualizowanego i niezakłóconego środowiska inkubacji. Maszynę tę przekazała firma Merck.

Po tym zabiegu cztery zapłodnione oocyty rozwinęły się w zdolne do życia zarodki, które są obecnie przechowywane w ciekłym azocie wraz z pięcioma innymi zarodkami utworzonymi wcześniej. Obecnie istnieje w sumie dziewięć embrionów.

Co dalej?

Docelowo naukowcy z Kenii, Niemiec, Włoch i Czech planują odtworzyć stado składające się z 5 osobników, pobierając przy tym również komórki jajowe od starszej Najin.

Dalsza część planu zakłada, że nosorożce zaczną rozmnażać się w sposób naturalny. Nie jest to jednak takie proste. Ciąża u nosorożców trwa 16 miesięcy, a na świat przychodzi tylko jedno młode. Po urodzeniu potomka, samica nie rozmnaża się przez następne dwa lata, niewykluczone więc, że stado, które planują przywrócić do życia naukowcy będzie potrzebowało jeszcze kilka takich rozrodczych interwencji.

Najważniejszą informacją jest jednak to, że tym razem udało nam się przewidzieć najgorszy scenariusz i odpowiednio wcześnie się na niego przygotować. Dzięki temu, zamiast opłakiwać kolejny gatunek, który zniknął z Ziemi przez działalność człowieka, mamy szansę (małą, ale zawsze) przywrócić go do życia i doprowadzić do narodzin jego przyszłych pokoleń. Które niestety nadal będą musiały być pilnowane przez uzbrojonych strażników 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst