Gry  /  Felieton

4 miesiące po premierze Cyberpunka 2077 ilość błędów PO-RA-ŻA

Picture of the author
483 interakcji
dołącz do dyskusji

Cyberpunk 2077 nadal jest niedostępny w sklepie PlayStation i wcale mnie to nie dziwi. Zacząłem grać po patchu 1.2 i ciągle potykam się o błędy. Jest ich tyle, że przestałem liczyć (stąd ilość, a nie liczba w tytule).

Płytę z Cyberpunkiem 2077 dostałem w prezencie zaraz po premierze w grudniu 2020 r. Ale nie wyciągałem jej nawet, bo usłyszałem o licznych problemach. Postanowiłem poczekać na aktualizację z poprawkami.

Aktualizacje pojawiły się szybko i już miałem odpalić grę, ale wszedłem w posiadanie cennej rady…

Musicie wiedzieć, że mam znajomego, który ma znajomą, która kupuje chleb w piekarni, obok której jajka sprzedaje pani, której wnuk jest sąsiadem programisty, który to pracuje przy Cyberpunku 2077. I w ten prosty sposób dowiedziałem się, że zespół twórców CP radzi: „nie graj w CP2077 przynajmniej do marca”. Mając informacje niemal z pierwszej ręki, posłuchałem i czekałem dalej. Do dużego patcha, który miał wyjść w marcu.

Patch 1.2 (a nawet 1.21) wyszedł, ja sobie przypomniałem o nim po kilku dniach i zainstalowałem grę. Gram jakieś 2 tygodnie, przestawać już nie zamierzam, mimo że gra regularnie wkurza, bo niektóre misje muszę robić po dwa razy, ponieważ w trakcie ich wykonywania gra zapomina o wczytaniu jakiegoś istotnego elementu lub blokuje rozgrywkę w inny sposób.

Oto lista błędów w Cyberpunku 2077, na które trafiłem przez dwa tygodnie (większość odkryłem w pierwsze 3 dni):

Początek gry. Spotykam pierwsze lustro, chcę sprawdzić, jak wyglądam. Włączam lustro (tak, w 2077 będziemy włączać lustra) i powoli wczytuje się moja postać. Najpierw okazałe piersi (wiadomo, priorytety) i wytatuowane ciało, ale bez głowy. Po chwili na nagim korpusie pojawia się głowa i ubrania. Słabo. Może za drugim razem będzie lepiej? Wyłączam lustro (tak, w 2077 będziemy wyłączać lustra), włączam ponownie i… Znowu to samo. Najpierw piersi, trochę ciała, potem głowa i reszta mnie.

Jak już wiecie, gram kobietą. Taką bez penisa i z kobiecym głosem, jakby ktoś pytał. Moja postać ma też długie paznokcie - można było wybrać ich długość. Wybrałem długie, ale nie przypuszczałem, że to będzie powodowało błędy w grze. W niektórych scenach V (imię bohaterki CP2077) ma rękawiczki. I te moje długie paznokcie przebijają potężne rękawice i sterczą z nich. Bleh.

Ogarnąłem w grze jakieś nowe ciuchy. Sprawdzam, jak wyglądają. Zakładam nowe spodnie i nie mam spodni. Może tak wygląda przyszłość? Może to spodnie niewidki? Może to jakiś nowy tech? Zadaję zdecydowanie za dużo pytań w momencie, w którym moja postać stoi na środku Night City z sami wiecie czym na wierzchu. BTW w 2077 nie nosi się majtek.

Porada #1: nie biegaj i nie jeździj szybko, bo będziesz potem czekać aż świat się doczyta, gdy dotrzesz już na miejsce.

Bądź gotowy na latające przedmioty… Auta unoszące się nad ulicami, ludzie siadający nad fotelami, pistolety wypadające z zabitych wrogów, ale nie spadające na ziemię, tylko lewitujące w powietrzu. To ten moment, gdy zastanawiasz się, czy tak wygląda przyszłość, czy to jednak niedorobiona gra.

Ludzie w ścianach. Facet stoi przy barze, ale krzesło wrosło mu w ciało. Babeczka opiera się o murek, w którym została zamurowana. Mmm… wygodnie.

Przerwa w grze. Wchodzi cut scenka lub pokazówka - jakby powiedział to Klocuch. Oglądasz z uwagą i bananem na twarzy, bo typiara, z którą rozmawiasz trzyma w ręce czarny prostokąt. To torebka? To pistolet? Mam się już bać? Night City to miasto niespodzianek i niewiadomych.

Kolejna pokazówka. Gadasz sobie z typem i przygotowujecie się do szturmu. Plan obmyślony i przedyskutowany. Można zaczynać. Bohaterowie ruszają do akcji, ale na ich drodze stoi ciężarówka, której tu miało nie być. Zaskoczeni samurajowie nie zmieniają planów, nie będą obchodzić pojazdu, przejdą przez niego. Ciężarówka jest tak zawstydzona, że w połowie cut scenki postanawia zniknąć.

Zaczyna się zadyma! Strzelam, rzucam granatami jak oszalały. Co chwilę jednak mam ułamek sekundy przerwy. Obrazy w 2077 zmieniają się tak szybko, że wzrok człowieka żyjącego w 2021 r. może im nie podołać. Gra robi więc co jakiś czas taką krótką pauzę, żebym mógł odpocząć. To miłe.

Musicie też wiedzieć, że w Cyberpunku prowadzę bogate życie seksualne. Biorę na ruszt wszystko, co się da i nie pytam ani o płeć, ani o przebyte operacje. Na początku scenek seksu zwykle pojawiają się niezłe błędy, ponieważ postacie zaczynają się bzykać zanim znikną im ciuchy. Ostatni znika kapelusz, jakby kogoś to interesowało. Zaś po numerku ciuchy na naszych oczach w magiczny sposób potrafią się pojawiać na nagim ciele.

Przejdźmy do samochodów w CP2077. Tu jest o czym opowiadać. Wspominałem już, że auta potrafią poruszać się nad drogami i nad terenem. To najnowszy tech, o którym w 2021 możemy tylko pomarzyć.

Ale czy wspominałem już, że gra oferuje trzy tryby kamery podczas prowadzenia auta? Pierwszy to widok z kabiny, drugi to kamera za autem, a trzeci to kamera za autem, ale trochę dalej. W praktyce gra się często psuje i zostajemy z kamerą w samochodzie i nie możemy jej zmienić. Czasem pomaga zatrzymanie pojazdu, wyjście z niego, ponowne wejście. Czasem operację trzeba powtórzyć kilka razy. Czasem pomaga wczytanie zapisanego stanu gry. A czasem nie.

Porada #2: możesz zaoszczędzić trochę czasu jeśli będziesz przechodzić przez drzwi i przejeżdżać przez bramy bez ich otwierania. Czasem się da.

Wjeżdżając do Night City spodziewałem się miasta tętniącego życiem. Skoro stoją tam drapacze chmur, skoro wieżowce, bloki i domy są na każdym kroku, skoro pobudowano masę obwodnic i wielopasmowych dróg, to chyba ktoś tam mieszka? Niestety nie. Night City to miasto duchów. Na chodnikach pustki, na ulicach pustki. Przeważnie jeżdżę maksymalną prędkością i to pod prąd, bo jest pusto.

Ale niech tylko gra ma zaprogramowaną misję pościgu. Ktoś nam ucieka, my go gonimy. Wtedy Night City w sztuczny sposób ożywa. Nagle z każdej poprzecznej drogi, oczywiście tuż pod nasz zderzak, wyjeżdżają pojazdy. Jest to tak tanie zagranie, że aż przykro patrzeć.

Podczas szybkiej jazdy utrudnieniem jest jednak to, że niektóre auta wczytują się nam tuż przed maską. Ścinasz sobie zakręt, bo widzisz, że inne auto dopiero dojeżdża do skrzyżowania. Wtem nagle tuż przed nim pojawia się jeszcze jedno. Psikus!

Innym utrudnieniem podczas jazdy jest fakt, że system włączania świateł w nocy nie zawsze działa. Coś co jest standardem w 2021 r. nadal wymaga dopracowania w 2077. Jeżdżąc szybko po zmroku w Night City można zatrzymać się w bagażniku innego auta, które jechało nieoświetlone.

A jak już dojdzie do jakiejś kolizji, to… nic się nie dziele. kierowcy uszkodzonych samochodów stają w miejscu i czekają na coś. Nie odjeżdżają, nie uciekają, nie atakują nas, nie wysiadają z kijem. Nie robią nic. Trochę słabo, bo systemy agresji drogowej były w GTA ponad 15 lat temu.

Zderzając się z autem zwykle je przestawiamy. No chyba że jest to auto, które możemy kupić w grze. Wtedy w takie auto można walić z każdej strony. Nic mu się nie stanie. Zepsujesz dopiero jak sobie kupisz.

Porada #3: nie podchodź za blisko NPC-ów. Wtedy znika im głowa.

Czasami podczas szybkiej jazdy nawet po niemal pustym mieście można jednak w coś uderzyć. Kilka źle wykręconych zakrętów, kilka dzwonów z budynkami i samochód zaczyna płonąć. Grałem w GTA pół życia, więc wiem, co oznacza płonące auto. Ostre hamowanie lub wyskok w trakcie jazdy i ratowanie tyłka zanim samochód zamieni się w płonącą trumnę. Ale nie. Nie w Cyberpunku. W CP2077 płonącym samochodem zrobiłem trzy misje i nadal nie wybuchł, ani nic złego mu się nie stało.

W CP2077 może mieć wiele pojazdów. Już na początkowym okresie gry dostajemy motocykle i auta. I gra oferuje system przywoływania tych pojazdów. Naciskasz strzałkę i wzywasz sobie wybrane auto lub motor. I błąd jest taki, że nikt nie przewidział sytuacji, w której wzywasz auto, ale chcesz jednak inne i wzywasz kolejne. Wezwane auta przyjeżdżają na zawołanie i stają w tym samym miejscu. Jedno w drugim. Po chwili jednak wylatują w powietrze i zostają uszkodzone. To się dzieje za każdym razem.

Czasem wolne wczytywanie się elementów w grze ma dobre strony. Jadę szybko, wypadam z zakrętu, uderzam w policyjny radiowóz, uciekam z miejsca kolizji, a policjanci dopiero pojawiają się obok auta. Gdyby wczytali się szybciej, to bym ich rozjechał.

Czasem jednak wolne wczytywanie wkurza mocno. Najbardziej podczas ulicznych wyścigów, gdy system nawigacji podpowiadający, którędy biegnie trasa nie doczytuje się na czas i ja jadę z pełną prędkością prosto, gdy wszyscy moi rywale skręcili w boczną uliczkę.

O takich kwiatkach jak wsiadanie do auta bez otwierania drzwi albo wsiadanie od strony pasażera mimo, że pasażer siedzi w samochodzie już nawet nie mówię.

Na deser samochodowych wpadek w CP2077 powiem jeszcze, że NCP, którzy prowadzą samochody w cut scenkach i podczas rozgrywki robią to bez skręcania kierownicą. Coś tam bujają nią na boki, że niby ogarniają, co się dzieje, ale ostre zakręty robią bez wykonywania odpowiednich ruchów. Za każdym razem to samo.

I tak się żyje w tym Night City…

PS W grze jest radio, w którym babeczka powiedziała „bierzemy coś na tapetę”. Tapet k$%^@!

PPS Gram na PS4.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst