Tech  / Artykuł

Trudno to sobie wyobrazić, ale Samsung stworzy ekran o zagęszczeniu pikseli 10000 ppi

Smartfony z ekranami 4K, 6K, a nawet 8K? Dla Samsunga to za mało. Powstaje ekran o rekordowym zagęszczeniu pikseli na poziomie 10000 ppi.

Czy pamiętacie premierę iPhone’a 4, która miała miejsce równo 10 lat temu? W tym smartfonie zadebiutował ekran, który w nomenklaturze Apple nosi nazwę Retina. Siatkówka w nazwie odnosiła się do oka człowieka, które miało nie zauważać pojedynczych pikseli na ekranie iPhone’a. Innymi słowy, rozdzielczość ekranu była tak duża, a piksele tak małe, że nie sposób było dostrzec pojedynczych punktów.

iPhone 4 miał ekran o skromnej jak na dzisiejsze standardy rozdzielczości 960×640 pikseli przy przekątnej 3,5 cala. Dawało to zagęszczenie pikseli na poziomie 326 ppi (pikseli na cal).

Dzisiejsze topowe smartfony osiągają zagęszczenie pikseli na poziomie ok. 400-500 ppi. Jeden z najwyższych wyników to 643 ppi osiągnięty przez Sony Xperię 1 II wyposażoną w ekran 4K o przekątnej 6,5 cala.

PPI w ekranie to tylko liczba. Nie można jej rozpatrywać bez kontekstu odległości ekranu od oczu.

Czy widzieliście kiedyś ekran iMaca o przekątnej 27 cali i rozdzielczości 5K? Mówi się, że to jeden z najlepszych ekranów wbudowanych w komputery. Jednocześnie jest lepszy od większości zewnętrznych monitorów na rynku. A czy wiecie jakie jest jego zagęszczenie pikseli na cal? To tylko 218 ppi.

Taka wartość w zupełności wystarcza, ponieważ potężnego wyświetlacza o przekątnej 27” nie oglądamy z nosem w ekranie, ale z odległości kilkudziesięciu centymetrów.

A co oglądamy ze znacznie mniejszej odległości? Treści w goglach wirtualnej rzeczywistości. I właśnie tę branżę ma zamiar zrewolucjonizować Samsung.

Samsung tworzy ekran newOLED z zagęszczeniem pikseli na poziomie 10000 ppi.

Samsung pracuje nad ekranem o rekordowym zagęszczeniu pikseli wynoszącym aż 10 tys. ppi. Na razie nie ma żadnych szczegółów odnośnie tej technologii. Nie ma też daty komercyjnego debiutu. Ma to być jednak kwestią „kiedy”, a nie „czy”.

Ekran o tak potężnym zagęszczeniu pikseli powodowały, że treści oglądane w VR wyglądałyby równie dobrze, co na telewizorach 4K (czy nawet 8K), oraz na najlepszych smartfonach.

Z wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność, a z wielką rozdzielczością idzie wielkie zapotrzebowanie na moc.

Jednostka ppi określa liczbę pikseli na jeden cal długości, a nie powierzchni. Oznacza to, że kwadratowy ekran o bokach 1 cal na 1 cal musiałby mieć rozdzielczość dokładnie… 100 megapikseli.

A teraz połączmy dwa takie ekrany, bo przecież każde oko musi mieć własny wyświetlacz. Weźmy też pod uwagę, że ekranik o boki jednego cala to z pewnością za mało. Mamy więc rozwiązanie wymagające wyświetlenia obrazu o rozdzielczości kilkuset megapikseli.

oculus quest

Na razie nie ma żadnej komercyjnej technologii, która byłaby w stanie wyświetlać grafikę w tak gigantycznej rozdzielczości. Być może w pierwszej fazie Samsung będzie celował w techniki interpolacji obrazu, ale nawet w tej sytuacji niezbędna moc obliczeniowa będzie potężna.

Można się więc spodziewać, że nieprędko zobaczymy headsety VR wyposażone w ekrany newOLED. Jest to przyszłość, która w końcu nadejdzie, ale na pewno nie w przewidywalnej przyszłości.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst