Sprzęt  / Recenzja

Asus RoG Phone 3 to najlepszy smartfon dla graczy. Kropka

Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że Asus RoG Phone 3 to najlepszy smartfon dla graczy. Co więcej, to bardzo dobry smartfon w ogóle. 

Osoby interesujące się smartfonami dla graczy wiedzą, że jest to bardzo niszowy i zaniedbany przez producentów rynek. Co jakiś czas do sklepów trafia kolejny sprzęt skierowany do gamerów, który od zwykłego smartfona różni się specyfikacją techniczną i chłodzeniem (na plus), a także wyglądem (na minus). 

W większości smartfonów dla graczy brakowało… funkcji dedykowanym graczom. Asus postanowił to kilka lat temu zmienić wypuszczając pierwszego RoG Phone'a, a następnie kontynuować trend tworząc jego kolejne iteracje.

Asus RoG Phone 3 to powrót na stare śmieci.

Smartfonów z serii Republic of Gamers nie da się pomylić z żadnymi innymi sprzętami i tak też jest w przypadku RoG Phone 3. Na wykonanych ze szkła pleckach można zobaczyć nie tylko aparaty i zdobnicze wzory, ale też świecące się logo Republic of Gamers oraz… fragment układu chłodzenia znajdujący się za przejrzystym kawałkiem obudowy. Boki urządzenia są metalowe, a na froncie można zobaczyć 6,59-calowy wyświetlacz AMOLED o proporcjach 19,5:9. Wbudowano w niego świetnie działający czytnik linii papilarnych.

O ekranie warto powiedzieć nieco więcej, bo jest on fenomenalny. AMOLED-y cechują się świetnym odwzorowaniem barw i perfekcyjną czernią, ale tutaj do tego dochodzi częstotliwość odświeżania na poziomie 144 Hz. Dzięki temu animacje w grach są bardziej płynne, a gracze zyskają przewagę nad przeciwnikami. Dzieje się tak, bo większa częstotliwość odświeżania przekłada się na krótszy czas między wyświetlanymi klatkami. Jest to pewien bonus do naszego naturalnego czasu reakcji. Maniacy jakości obrazu mogą narzekać na rozdzielczość 2340 x 1080, ale w smartfonie jest ona bardziej niż wystarczająca i nie ogranicza wydajności urządzenia. 

Bardzo ważne jest też, że w ekranie nie znajduje się żadne wcięcie, które choć w minimalnym stopniu ograniczałoby pole widzenia. Nad oraz pod ekranem znajdują się belki, ale jest to dobrze wykorzystana przestrzeń, ponieważ przeznaczono ją na umieszczenie pokaźnych głośników stereo, które zapewniają bardzo czysty i donośny dźwięk. Oczywiście jak na telefon.

Asus RoG Phone 3 to najszybszy smartfon z Androidem na rynku.

Tajwański producent ponownie zdecydował na zastosowanie możliwie najpotężniejszych podzespołów. Sercem urządzenia jest układ Qualcomm Snapdragon 865 Plus, czyli pierwszy mobilny SoC o częstotliwości pracy wyższej niż 3 GHz. Współpracuje on, zależnie od wybranej wersji, z 8, 12 lub 16 GB RAM LPDDR4 oraz 128, 256 lub 512 GB szybkiej pamięci UFS 3.1. 

Ja korzystałem z modelu wyposażonego w 12 GB RAM oraz 512 GB i specyfikacja ta nie zawiodła mnie ani razu nawet w najbardziej wymagających zastosowaniach. Moje ulubione gry bez zająknięcia działały przy płynności równej 144 klatki na sekundę, a telefon się nie przegrzewał. To ostatnie jest zasługą sporych rozmiarów radiatora umieszczonego w obudowie.

Równie dobrze jest, jeżeli chodzi o standardy łączności, bo mamy tu… chyba wszystkie. Bluetooth 5.1, WiFi 6, łączność 5G, NFC do płatności zbliżeniowych są obecne i doskonale działają, smartfon obsługuje też kodek aptX przydatny podczas korzystania z słuchawek bezprzewodowych. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to do braku gniazda słuchawkowego, ale do tego wrócimy za chwilę.

Kolejnym bardzo ważnym elementem wyposażenia jest akumulator o pojemności 6000 mAh, który wystarcza na cały dzień korzystania w bardzo intensywny sposób (a mówiąc po ludzku: grania) lub dwa dni standardowego użytkowania. Akumulator wspiera szybkie ładowanie 30 W za pomocą USB-C Power Delivery. Zabrakło tu tylko ładowania bezprzewodowego, ale przy tak dużej pojemności ogniw mogłoby ono być zbyt powolne, by mieć jakikolwiek sens.

Akcesoria to prawdziwa siła tego smartfonu.

Większość z nich widzieliśmy już wcześniej. Są to pady, stacje dokujące zamieniające smartfon w pełnoprawną konsolę do gier, a także obudowy. Najbardziej podoba mi się Lighting Armor Case, która została wyposażona w diody LED wyświetlające logo Republic of Gamers. Nie jest to moja stylistyka, ale wiem, że części osób przypadnie ona do gustu.

Oprócz tego w zestawie sprzedażowym znajdujemy AeroActive Cooler 3, który można podpiąć za pomocą podwójnego portu USB-C znajdującego się na boku i w ten sposób uzyskać stojak do smartfona, chłodzenie aktywne poprawiające komfort podczas grania oraz dodatkowe porty rozszerzeń. Wszystko przy użyciu jednego akcesoria!

Asus nie zamontował bowiem w swoim sprzęcie gniazda słuchawkowego. To umieszczone w swoim standardowym miejscu przeszkadzałoby graczom podczas używania smartfona w trybie horyzontalnym, zahaczałoby o palce i dłoń. Dlatego zamontowano je w akcesorium, które pozwala w wygodny sposób poprowadzić wszystkie potrzebne przewody. To mądry zabieg.

Największym plusem i minusem tego rozwiązania jest wspomniany wcześniej podwójny port USB-C. Został on zabezpieczony kawałkiem gumy, którego wyjmowanie to prawdziwa katorga trwająca zdecydowanie za długo. A gdy już go wyjmiemy, okazuje się na tyle mały, że można łatwo go zgubić. Ale czy dało się to zrobić inaczej? Długo nad tym myślałem i żadne lepsze rozwiązanie nie przyszło mi do głowy.

Oprogramowanie i dla gracza, i dla zwykłego człowieka.

Do tego smartfon ma świetne oprogramowanie, czyli Androida 10 wzbogaconego o rozwiązania Asusa. Użytkownik może wybrać, czy chce korzystać ze standardowej nakładki czystego Androida, czy może z rozwiązanie dedykowanego graczom. Między tymi motywami można przełączać się w dowolnym momencie, choć trwa to dłuższą chwilę.

W trybie gracza otrzymujemy nie tylko tapety i ikony pasujące do stylistyki smartfona, ale też łatwiejszy dostęp do aplikacji Armoury Crate. To taki hub pozwalający dobrać monitorować ustawienia telefonu i dobrać je do konkretnych gier. Można tu dostroić czułość różnych rodzajów dotyku, parametry ekranu ( w tym częstotliwość) i wydajności oraz sieci. Dodatkowe elementy to możliwość mapowania klawiszy, wgrywanie makr oraz ustawienia funkcji Air Trigger. 

Ta ostatnia jest bardzo ciekawa, ponieważ składa się nią nie tylko oprogramowanie, ale też sensory nacisku w obudowie. Dzięki temu obudowa smartfona w całkiem udany sposób może imitować fizyczny kontroler. Nie jest to tak wygodne rozwiązanie jak fizyczny gamepad, ale na pewno lepsze od miliona wirtualnych przycisków znajdujących się na ekranie gry.

Aparaty? Są znośne.

W poprzednich smartfonach RoG Phone jakość zdjęć była przerażająco zła. Teraz ten stan rzeczy się zmienił i jakość zdjęć wykonywanych smartfonem Asusa jest po prostu przeciętna. Tajwańska firma zdecydowała się na zastosowanie aparatu standardowego (64 MP, F1.8), szerokiego (13 MP, 125 stopni, F2.4) oraz makro (5MP F2.0). Do tego z przodku mamy aparat do selfie (24 MP F2.0). 

Zdjęcia robione nim w dzień okazują się naprawdę niezłe, ale nie na takim poziomie jak z Huaweia P40 Pro, iPhone’a 11 czy Samsunga Galaxy S20. Są o klasę gorsze. Im gorsze warunki oświetleniowe, tym różnica jest bardziej widoczna i ostatecznie Asus RoG Phone 3 okazuje się przeciętnym aparatem z wysokiej półki. Nie uważam tego jednak za sporą wadę, bo gracze zazwyczaj bardziej cenią sobie mocne podzespoły niż świetny aparat.

Asus RoG Phone 3 to najlepszy smartfon dla graczy.

Wszystko jest tu na swoim miejscu. Świetnie wykonana obudowa, piękny ekran z wysoką częstotliwością odświeżania, bardzo dobre głośniki stereo, najlepsze możliwe podzespoły, wszystkie potrzebne standardy łączności i ogromny akumulator. A do tego wszystkiego dochodzi ciekawy ekosystem akcesoriów oraz skrojone na miarę oprogramowanie. To smartfon, który ewidentnie został zrobiony przez fanów PC-tów, a nie urządzeń mobilnych, a mimo to jest świetny. Za to należy się szacunek.

RoG Phone 3 kosztuje w Polsce 3899 zł w wersji Strix Edition, która ma nieco wolniejszy procesor Qualcomm Snapdragon 865, 8 GB RAM oraz 256 GB pamięci wewnętrznej. Z kolei testowany przeze mnie model nie jest jeszcze dostępny nad Wisłą. Pojawi się w sklepach we wrześniu i będzie sporo droższy, jego cena prawdopodobnie przekroczy 5000 zł.

Dlatego gdybym ja miał kupić RoG Phone 3, prawdopodobnie zdecydowałbym się na tańszą wersję. W mojej opinii różnice w specyfikacji obu modeli są bardzo małe i niewarte wynoszącej 1000-1500 zł dopłaty.  Największą robotę robi tu bowiem dopracowane oprogramowanie i dodatkowe rozwiązania, które są dostępne też w modelu tańszym.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst