Foto  / Recenzja

Peak Design Everyday Backpack v2 20L to najlepszy lifestylowy plecak fotograficzny jaki znam - recenzja

Peak Design Everyday Backpack v2 20L to coś więcej niż tylko odświeżona wersja udanego plecaka dla fotografów. W podobnej cenie otrzymujemy dużo lepszy, niemal kompletnie nowy produkt.

Produktów Peak Design używam od trzech lat. Do tej pory moim głównym plecakiem był Peak Design Everyday Backpack 30L. Teraz przesiadłem się na mniejszą, 20-litrową wersję, ale w drugim wydaniu. Korzystam z niego od końca stycznia. Od razu zabrałem go ze sobą na weekendowy wyjazd do... Włoch, kiedy jeszcze nie było tam koronawirusa. Od tego momentu sprawdzałem go także w codziennym życiu: zarówno zawodowym, kiedy wypychałem go sprzętem fotograficznym, jak i jako pomoc w trakcie zakupów. Jak się sprawdził Peak Design Everyday Backpack v2 20L i czy warto na niego wydać ok. 1200 zł?

Jakość wykonania o klasę wyżej

Druga generacja cenionych produktów Peak Design to coś więcej niż tylko odświeżenie, chociaż na pierwszy rzut oka tak to może wyglądać. I chociaż sama idea plecaka się nie zmieniła, to już jego konstrukcja i wykonanie są nowe. Powiem więcej: to plecak, który został zaprojektowany i wykonany niemal od nowa, a nie tylko drobne odświeżenie.

Peak Design Everyday Backpack v2 wyglądem nawiązuje do pierwszej wersji produktów, ale różnice są wyraźnie widoczne. Linia jest nieco inna, zaokrąglone rogi nadają jej więcej dynamiki, a całe wzornictwo jest bardziej minimalistyczne i czystsze. Jest mniej widocznych przeszyć. To są zmiany na plus, a stara wersja wygląda przy nowej jak archaiczny projekt sprzed lat.

Co więcej, do trzech wersji kolorystycznych (popielaty, grafitowy i czarny), dodano nowy kolory: ciemnogranatowy. I to właśnie ta nowa wersja do mnie trafiła. Początkowo myślałem, że to nie dla mnie, ale z czasem okazało się, że granatowy plecak zadziwiająco dobrze pasuje do wielu ubrań. Niestety, jak każdy ciemny plecak, szybko się brudzi, ale też można go błyskawicznie wyczyścić.

Peak Design Everyday Backpack v2 20L (po lewej) oraz Peak Design Everyday Backpack 30L pierwsza wersja (po prawej) 

Peak Design Everyday Backpack v2 ma wymiary 45-55 cm x 16 cm x 28,5 cm, masę ok. 2 kg i został wykonany z materiałów wysokiej jakości, wyraźnie lepszych niż w przypadku poprzednika. Materiał zewnętrzny to impregnowany, pokryty podwójną warstwą poliuretanu, odporny na warunki atmosferyczne, w 100 proc. recyklingowy nylon typu 400D. Na spodzie zastosowano wzmocniony, wodoodporny nylon typu 900D. Różnica na plus w stosunku poprzednika jest widoczna gołym okiem. Szare wnętrze zostało wykonane z miękkiej, jasnej i bardzo wytrzymałej tkaniny, która sprawia lepsze wrażenie niż u poprzednika. Z tyłu zastosowano wentylowaną, szybkoschnącą, siatkową wyściółkę, która zwiększa komfort w trakcie noszenia.

Konstrukcja podobna, ale dużo sztywniejsza i bezpieczniejsza.

Ogólna konstrukcja plecaka jest taka sama jak u poprzednio. Idea tego plecaka zakłada pełny dostęp do głównej komory — z góry poprzez otwieraną na zaczep klapę i po bokach na rozpinane zamkami błyskawicznymi klapy. W środku znajdziemy trzy przegródki zaczepiane o wewnętrzne ścianki na rzepy, które dają swobodną możliwość modyfikowania głównej komory. Takie rozwiązanie ma swoje ogromne zalety - jak duża uniwersalność wewnętrznej komory czy możliwość sięgania po sprzęt z wielu stron. W praktyce cała konstrukcja jest dosyć mało sztywna.

Peak Design Everyday Backpack v2 20L (po lewej) oraz Peak Design Everyday Backpack 30L pierwsza wersja (po prawej)

Peak Design Everyday Backpack v2 20L jest dużo sztywniejszy niż poprzednik, co jest wielką zaletą. Niestety efekt ten osiągnięto nieco inną budową bocznych ścianek. Zamek boczny nie sięga do końca, do pleców konstrukcji - zatrzymuje się jakieś 10 cm wcześniej. W rezultacie cała konstrukcja jest dużo sztywniejsza, pewniejsza i bezpieczniejsza. Ścianki otwierają się z pewnym oporem. Nie ma możliwości, aby po otworzeniu zamka ścianka sama się otworzyła.

To istotna zmiana, ponieważ stary modelu plecaka stwarzał zagrożenie, że po otwarciu wysypie się niego cała zawartość. Niektórzy nawet żartowali, że Peak Design robi plecaki, który wyrzygują zawartością, nawiązując właśnie do takich niebezpiecznych sytuacji. Wszyscy chcemy dbać o swoje słoiki czy puszki, więc to dobra zmiana.

Dobra, chociaż na początku nieco irytująca. Ścianki muszą się nieco wyrobić, aby można było je swobodnie otwierać. Po trzech miesiącach uważam to rozwiązanie za dużo lepsze.

Różnicę widać także w konstrukcji górnej kieszeni. Zamek został przesunięty do tyłu. Pomiędzy nim a klapą głównej komory ulokowano estetyczny, pokryty skórą uchwyt. Zamek skrywa przegrodę ochronną na laptopa do 15” z możliwością dostosowania wielkości do sprzętu mniejszych rozmiarów oraz z kieszeniami na tablet i dokumenty.

Zastosowane zamki błyskawiczne UltraZip są wodoszczelne i mają służyć dekady, dzięki wyjątkowo odpornej nici termoplastycznej. Dekady nie miałem na testy, ale ich kultura pracy po trzech miesiącach jest świetna. Zamki chodzą płynnie, są solidne, ale nie stawiają takiego oporu jak w starej wersji. Widać duży postęp.

Warto także zwrócić uwagę, że boczne kieszenie są większe, bardziej elastyczne. Spokojnie pomieszczą butelkę z wodą czy statyw itp.

Ulepszony system zapinania zapewnia większe bezpieczeństwo

Magnetyczny system zapinania MagLatch to jedno z najsłabszych ogniw starych produktów Peak Design. Sam wiele razy na ten system narzekałem. W torbie Peak Design Everyday Messenger 13L kilka razy zdarzyło mi się, że torba otworzyła się przez zbyt słabe zamknięcie.

W produktach drugiej generacji takie sytuacje mają się nie zdarzać, ponieważ producent zastosował zmodernizowany system. Nowe punkty zaczepienia mają być smuklejsze i bardziej ergonomiczne. Mają być i rzeczywiście są. Zaczep działa dużo skuteczniej i w czasie testów nie zauważyłem, aby sam się odpinał.

Klamry zostały wykonane z aluminium. W wersji niebieskiej zapięcia MagLatch mają kolor czarny, który idealnie pasuje do całości. Niestety farba łatwo się rysuje, kiedy kładziemy plecak na ziemi.

W środku: stary, dobry FlexFold

Zajrzyjmy do środka plecaka. Everyday Backpack nie korzysta z systemu indywidualnych wyściełanych przegródek oddzielających poszczególne strefy. Peak Design słynie z systemu przegródek FlexFold, który odróżnia ich produkty od innych plecaków. To system półek na rzepy, które zajmują całą szerokość plecaka. Każda przegródka ma skrzydełka, dzięki czemu w praktyce możemy podzielić każdą komorę na trzy mniejsze. Takie rozwiązanie umożliwia wiele różnych kombinacji pakowania sprzętu. Większy sprzęt można wkładać pionowo lub poziomo, a mniejszy separować w niedużych komorach. Przegródki można też wyjąć z plecaka, uzyskując pełną przestrzeń np. na zakupy czy ubrania.

Taka konstrukcja ma też oczywiście swoje wady. Komory nie są idealnie odseparowane, więc mniejsze elementy, jak dekle, mogą z nich wypadać. Plecak nie daje też pełnego dostępu do wszystkich komór i przegródek ze sprzętem jednocześnie, jak w wielu popularnych plecakach fotograficznych, które mają odpinane np. plecy.

Mnie to rozwiązanie pasuje, bo dzięki niemu plecak jest bardzo uniwersalny. Jedyna uwaga, jaką mam do tego testowego egzemplarza, to prujące się kanty przegródek. Odstające nitki można uciąć, ale to nie powinno mieć miejsca w plecaku za ponad 1000 zł.

W środku znajdziemy jeszcze sporo różnych kieszonek na różne drobiazgi. Moja ulubiona to malutka, zamykana na magnes kieszonka, ulokowana w środku głównej komory, z przedniej części. Idealna na nieduży portfel czy klucze — jest niemal niezauważalna, a dostęp do niej nie jest łatwy dla potencjalnego złodzieja.

Przegródki znajdziemy również na wewnętrznej stronie bocznych klap. W starym plecaku trzeba było rozpiąć dodatkowy zamek, aby się do nich dostać. W nowej wersji tego zamka nie ma. Mamy natomiast po dwie małe kieszonki: jedną zamykaną na magnes, a drugą na mały zamek błyskawiczny. Pojemność kieszonki jest nieco mniejsza, ale za to dostęp dużo szybszy.

Używanie w praktyce: komfortowo jak nigdy, ale nie bez wad

Mój stary plecak Peak Design Everyday Backpack zawsze był bardzo komfortowy, ale jego następca Everyday Backpack v2 podwyższa przyjemność korzystania o przynajmniej jeden poziom. Pierwsza wersja to jednak konstrukcja obarczona pewnymi wadami czy niedoskonałościami tzw. wieku dziecięcego, czyli syndromem, z którym zmaga się każdy premierowy produkt. Druga generacja plecaków jest dużo bardzo dopracowana, dojrzała, zdecydowanie lepiej wykonana. Plecak świetnie leży, a korzystanie z niego to przyjemność.

Zamki pracuję wręcz idealnie płynnie, mamy do dyspozycji wiele przemyślanych kieszonek, zagródek, czyli innowacyjnych rozwiązań. Kocham np. takie detale jak magnesy na pleckach, które przyciągają ramiona plecaka. Dzięki temu ramiona zawsze trzymają się na swoim miejscu i nie odstają. Tylna część plecków celowo nieco odstaje, więc plecak można przewiesić przez uchwyt walizki na kółkach. Cztery zewnętrzne pasy pozwalają przymocować ponadwymiarowy bagaż przy pomocy systemu Cord Hook. Pasek z systemem Anchor Links umożliwia przypięcie kluczy. Bardzo ucieszyłem się z informacji, że Everyday Backpack V2 ma zwiększoną objętość przestrzeni na laptopa, tablet i dokumenty. Wersja 20-litrowa pomieści 15-calowego laptopa. Wcześniej mieściła tylko wersję 13-calową. Wprowadzono także możliwość modyfikowania wysokości przegrody na laptop.

Jakie są słabe strony tego plecaka? Po trzech miesiącach nie znajduję ich wiele, może z czasem objawi się ich więcej. Największy problem to fakt, że plecak sam z siebie przewraca się do przodu - nawet wtedy, kiedy jest pusty. Nie tak to powinno wyglądać. Oprócz tego można się doczepić drobiazgów. Podobnie jak u poprzednika, skórka na górnej rączce szybko traci kolor. Przedni zaczep czy zamki szybko się rysują, a w przypadku koloru czarnego wyraźnie widać obtarcia.

Peak Design Everyday Backpack v2 20L to najlepszy lifestylowy plecak fotograficzny, z jakiego korzystałem

Jako wieloletni użytkownik produktów Peak Design, jestem świadom nie tylko ich zalet, ale i pewnych wad. Nowy plecak Everyday Backpack v2 20L większość z tych wad eliminuje. To praktycznie zupełnie nowy produkt, który zachowuje ogólną ideę, ale wprowadza nową jakość. Przy nim stary plecak wygląda jak niedopracowany, archaiczny produkt sprzed wielu lat, chociaż to wciąż solidny sprzęt. W rzeczywistości jednak jego druga wersja jest o wiele, wiele lepsza.

Plecak Everyday Backpack v2 20L kosztuje w Polsce niemało, bo aż 1149 zł. Większa, 30-litrowa wersja to koszt 1249 zł. Jeśli jednak idea tego plecaka Wam odpowiada, to moim zdaniem warto w niego zainwestować. Szczególnie że Peak Design daje dożywotnią gwarancję, więc starczy na długie lata.

Czy warto kupić nową wersję plecaka, jeśli posiadamy poprzednią? Wiele oczywiście zależy od stopnia zużycia, własnych potrzeb oraz możliwości finansowych. Mogę jednak zapewnić, że druga generacja plecaków Everyday Backpack jest o niebo lepsza od poprzedniej, a różnice czuć już po pierwszych godzinach użytkowania. Moim zdaniem wprowadzone ulepszenia są warte przejścia ze starej generacji na nową.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst