Sprzęt  / Lokowanie produktu

Oppo Reno3 to bardzo dobry smartfon za 1599 zł. Teraz możesz go wygrać [KONKURS]

262 interakcji
dołącz do dyskusji

Oppo Reno3 ma niemal wszystko, czego potrzebuje przeciętny użytkownik i kosztuje przy tym tylko 1599 zł. Przez kilka tygodni miałem okazję sprawdzić, jak radzi sobie w codziennym użytkowaniu.

Seria Oppo Reno do tej pory kojarzyła mi się z bezramkowymi ekranami oraz przednim aparatem ukrytym w płetwie rekina. Teraz to się zmieniło. Reno3 stracił swój wysuwany aparat i znajduje się on w łezce nad ekranem. Czy powodem tego stanu rzeczy była chęć oszczędności, obawa o trwałość elementów mechanicznych, a może chęć zmniejszenia wagi urządzenia? Tego nigdy się nie dowiemy, ale po kilku tygodniach spędzonych ze smartfonem sam stawiałbym na tę ostatnią opcję.

Oto wideorecenzja Oppo Reno 3 przygotowana przez naszego czytelnika i widza:

Oppo Reno3 jest lekki jak piórko.

Gdy weźmie się go do ręki czuć bowiem, że jest on niezwykle lekki i to mimo sporych rozmiarów. Nie do końca wiem z czego to wynika, ale uzyskany efekt był na tyle ciekawy, że… był to jeden z nielicznych smartfonów, na które nie założyłem etui. To swoją drogą zostało dołączone do zestawu. Wpływ na to miał też fakt, że plecki, przynajmniej w testowanej przeze mnie wersji niebieskiej (Auroral Blue), są po prostu przepiękne. Oprócz tego w sklepach dostępne są modele czarny (Midnight Black) oraz biały (Sky White), które są nieco mniej urokliwe.

Smartfon wygląda na sprzęt z najwyższej półki, mimo że tył i boki zostały wykonane z plastiku. Nie uświadczymy tu popularnego połączenia szkła oraz metalu i podejrzewam, że właśnie temu zabiegowi zawdzięczamy bardzo niską wagę urządzenia.

Z drugiej strony droższy model Reno3 Pro, który z obu stron ma Gorilla Glass i aluminiową obudowę waży tyle samo. Sprawa pozostaje więc nierozstrzygnięta do czasu, gdy komuś przyjdzie do głowy rozłożyć oba modele na części pierwsze.

Jeżeli chodzi o obudowę, to należy wspomnieć także o tym, że nie jest ona wodo- i pyłoszczelna, więc na czas kąpieli radzę odłożyć smartfon w suche miejsce. Irytuje mnie też nieco umiejscowienie przycisków zmiany głośności po lewej stronie urządzenia, ale po kilku dniach udało mi się do tego przywyknąć.

Inne elementy znalazły się w standardowych miejscach: porty słuchawkowe (miniJack) i ładowania (USB-C) są na dolnej krawędzi, zaś po prawej stronie umieszczono przycisk blokady. W ekranie znalazł się dobrze działający czytnik linii papilarnych, o którym nie sposób powiedzieć nic więcej poza tym, że jak dla mnie jest umieszczony troszkę za nisko.

Oppo Reno3 ma wiele zalet.

Mamy tutaj 6,4-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości FullHD+ (2400x1080 pikseli). Jasność, kąty widzenia, szczegółowość - trudno tu na cokolwiek narzekać. A jako że to AMOLED, wszelkie ciemne treści (np. magazyn Spider’s Web+) wyglądają na nim fenomenalnie.

Ekran ma oczywiście takie funkcje jak filtr światła niebieskiego chroniący oczy, funkcję Always On Display wyświetlającą przydatne informacje także po zablokowaniu urządzenia oraz wiele opcji zmiany wyglądu wyświetlanego obrazu. Jeżeli czegokolwiek tu może brakować, to częstotliwości odświeżania 90 Hz, która powoli wchodzi też do niższych półek cenowych.

Co ważne, Oppo Reno3 działa bardzo dobrze i się nie zacina. Najróżniejszego rodzaju gry i aplikacje nie są mu straszne. To zasługa średniopółkowego procesora MediaTek Helio P90 wspieranego przez 8 GB RAM. Taka specyfikacja jest obecnie jak najbardziej wystarczająca w zdecydowanej większości zastosowań, zaś absurdalnie duża ilość pamięci operacyjnej sugeruje, że smartfon dobrze wytrzyma próbę czasu.

Kolejnym elementem godnym pochwały jest aż 128 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzać za pomocą kart microSD. Nie sposób też narzekać na standardy łączności, bo oprócz LTE i Bluetooth 5.0 mamy tu dwuzakresowe WiFi 5 (dawniej 802.11ac), NFC do płatności zbliżeniowych oraz jednoczesną obsługę dwóch kart SIM i karty microSD.

Niby dałoby się dorzucić jeszcze nowsze technologie, ale wymaganie w tej półce cenowej modemu 5G i modułu WiFi 6 byłoby co najmniej nie na miejscu.

W smukłej obudowie udało się też zmieścić akumulator o pojemności 4025 mAh, który bez problemu starcza na cały dzień intensywnej pracy. W razie potrzeby braki energii można uzupełnić za pomocą szybkiej ładowarki o mocy 20 W, która jest dołączona do zestawu.

Szkoda, że nie pokuszono się tu o ładowanie na poziomie 30 albo 40 W, które stosuje konkurencja, ale i tak jest nieźle. Akumulator można naładować w około 80 minut, co jest dosyć dobrym wynikiem.

Mankamenty? Są, ale drobne.

Część osób za wady może postrzegać obudowę wykonaną z tworzywa sztucznego oraz brak wodoszczelności, jednak w mojej opinii nie są to istotne wady. Komuś może też przeszkadzać pojedynczy głośnik, z powodu którego oglądanie filmików na YouTube będzie mniej przyjemne niż w przypadku urządzeń wyposażonych w nagłośnienie stereo.

Warto wypowiedzieć się też na temat wbudowanego zestawu aparatów. Mamy tutaj bowiem aparat główny (48 Mpix f/1.8), szerokokątny (8 Mpix f/2.2), teleobiektyw (13 Mpix f/2.4 1/3.4′) oraz monochromatyczny (2 Mpix 1/5′). Jest to zestaw kompletny, który zawiera wszystko co trzeba.

A jak wypada jakość zdjęć? To zależy. W dzień aparat główny wypada naprawdę nieźle, zaś w nocy, nawet z trybem nocnym, radzi sobie po prostu źle. Dziwi mnie to, bo Oppo w materiałach prasowych chwaliło się właśnie jakością fotografii nocnych.

Z kolei aparat szerokokątny ma małe problemy ze szczegółowością, ale widać to dopiero na dużym ekranie. W teleobiektywie z kolei najbardziej nas interesuje zoom i ten 5-krotny optyczny jest naprawdę znośny, podczas gdy 20-krotny zoom cyfrowy powoduje, że zdjęcia wyglądają jak robione dobrych kilka lat temu. Ale to akurat jest standard we wszystkich smartfonach.

Jeżeli chodzi o wideo, to możemy rejestrować materiał w rozdzielczości 4K i płynności 30 klatek na sekundę lub FullHD i 60 kl./s. Polecam korzystać z tej drugiej opcji, bo obraz jest bardziej płynny i stabilny.

A przedni aparat? Jest, robi zdjęcia i trudno coś więcej o nim powiedzieć. W dzień są dobre, w nocy gorsze. Na Facebooka oraz Instagrama się nada i to chyba jest najważniejsze.

Oppo Reno3 - czy warto go kupić? A może lepiej go wygrać?

Moim zdaniem obie odpowiedzi są poprawne. Za 1599 zł otrzymujemy smartfon dobrze wykonany, wyposażony w świetny ekran oraz bardzo dobre podzespoły i duży akumulator z szybkim ładowaniem. Jedyne jego wady to głośnik mono oraz kiepska jakość zdjęć w złych warunkach oświetleniowych. Przy czym mam nadzieję, że ten ostatni mankament zostanie poprawiony za pomocą stosownej aktualizacji.

Więc tak, Oppo Reno3 dobrym i opłacalnym smartfonem jest. Jeżeli sami chcecie się o tym przekonać to możecie go kupić lub wziąć udział w naszym konkursie, w ramach którego będziemy szukać testera oraz przyszłego właściciela Reno3.

Zapraszam więc do wymyślania możliwie najbardziej kreatywnej formy przeprowadzenia swojego testu Reno3, który pokaże jego najlepsze cechy. Z Waszych propozycji zamieszczonych w komentarzach za dwa tygodnie wybierzemy jedną osobę, która otrzyma Oppo Reno3 na własność i będzie mogła opublikować jego recenzję na łamach Spider’s Web. Zapraszam do zabawy!

Regulamin konkursu

Konkurs został zorganizowany we współpracy z Oppo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst