Oprogramowanie  / News

Nie wiesz, jak wymówić Otorhinolaryngologist? Obiektyw Google przyjdzie ci z pomocą

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Obiektyw Google w zamyśle jego twórców ma przypominać scyzoryk szwajcarski – ceniony nie tylko za jakość i markę, ale także za wielofunkcyjność. Nowe zmiany tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzają.

Google systematycznie rozbudowuje swoją aplikację i wzbogaca ją o nowe funkcje przydatne w coraz to innych kontekstach. Od zwykłego zaspokajania ciekawości na spacerze sprawdzaniem nazw mijanych roślin, przez tłumaczenie menu w zagranicznej restauracji, po sprawdzanie, gdzie można kupić kanapy podobne do tych, które podobają nam się w mijanej knajpie.

Ostatnio zaś wydaje się coraz więcej inwestować w edukacyjną stronę aplikacji. 

Hej, Obiektywie Google, jak to się wymawia?

Funkcja tłumaczenia tekstu jest według mnie jedną z najważniejszych i najbardziej przydatnych funkcji w całej aplikacji. Przydaje się turystom, młodym adeptom nauki języka oraz po prostu ciekawskim, którzy natrafili na swojej drodze na jakiś obcojęzyczny napis i chcieliby wiedzieć, co on właściwie oznacza.

Teraz dzięki Obiektywowi Google będziemy mogli nie tylko dowiedzieć się, jak przetłumaczyć daną frazę, ale także jak ją wymówić. To może być szczególnie przydatne dla osób uczących się danego języka, nawet jeśli nie ma do niego w sieci mnóstwa materiałów. Google chwali się przy tym, że obsługuje ponad 100 języków, co jest bez wątpienia wynikiem imponującym.

Więcej informacji mogą także teraz uzyskać osoby, które natrafiły w czytanym tekście na jakiś niezrozumiały dla siebie termin. Zaznaczenie interesującego nas fragmentu tekstu zadziała jak wpisywanie go do wyszukiwarki Google. Wyniki wyszukiwania, w których znajdziemy nieco więcej informacji na intrygujący nas temat, pojawią się na dole aplikacji.

Większa integracja z Chrome'em i kontem Google.

Rozpoznawanie i rozczytywanie pisma odręcznego jest w Google Lense dostępne już od pewnego czasu. Dzięki niemu, zamiast samodzielnie przepisywać odręczne notatki, możemy wyręczyć się aplikacją firmy. Do tej pory jednak  nie było możliwości skopiowania ich za pomocą jednego ruchu palcem na komputer. Google postanowił to zmienić, jednocześnie zachęcając dyskretnie do zainstalowania na wszystkich możliwych urządzeniach swojej przeglądarki i zalogowania się na nich do konta Google. Szybkie przekazywanie notatek jest bardzo wygodne, ale nie pomaga rozwiązać głownego problemu tej usługi. Obiektyw Google świetnie radzi sobie z naszym pismem tylko wtedy, jeśli nawet odręcznie piszemy Montserratem. W innych wypadkach tak różowo już nie jest.

Myba.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst