Oprogramowanie  / News

Tak, można już testować Cortanę w Polsce. Nie, nie warto

Po tylu latach próśb, nadziei i przekleństw Cortana w wersji beta trafia do Polski. Trzeba jednak się z nią porozumiewać w obcym języku. A po jej szerokiej funkcjonalności nie pozostał ślad.

Członkowie programu Windows Insider – a więc ochotnicy testujący przyszłe, nieukończone wersje Windowsa – otrzymali wczoraj wieczorem nową kompilację systemu Windows 10. Jedyną zawartą w niej funkcjonalną nowością jest nowa wersja beta systemowej aplikacji Cortana. Czemu nas ma to obchodzić, skoro Cortany w Polsce nie ma?

Najwyraźniej już niedługo ma ona do nas trafić. Ta testowa wersja w końcu uruchamia się w komputerach skonfigurowanych na polskie ustawienia regionalne. Niestety to nie oznacza, że asystentka Microsoftu zaczęła rozumieć język polski. Możemy się z nią komunikować po angielsku, francusku, niemiecku, włosku, hiszpańsku, portugalsku lub w języku japońskim – do wyboru. Coś jak Alexa.

Co potrafi Cortana (beta) w Polsce? Na razie kompromitująco niewiele

Asystentka nie tylko nie rozumie języka polskiego, ale też ma duże problemy z zapewnieniem czegokolwiek pomocnego. Tłumaczy ją fakt, że to testowa wersja aplikacji dostępna wyłącznie dla testowego systemu operacyjnego – jednak stan rzeczy na dziś nie napawa przesadnym optymizmem.

cortana beta polska

Na dziś Cortana w Polsce to w zasadzie mało funkcjonalna końcówka wyszukiwarki Bing. Potrafi odpowiadać na pytania korzystając z jej miałkich i zupełnie niezoptymalizowanych pod potrzeby polskiego internauty mikroaplikacji i indeksów.

cortana beta polska

Zapytana o kurs akcji Apple’a Cortana odpowie nam na pytanie bezbłędnie, oferując nawet elegancki bingowy widżecik z tymże kursem. Jednak ta sama Cortana nie poradziła sobie nawet z tak prostą prośbą, jak dodanie wpisu do kalendarza czy otwarciem Painta lub Worda na Windowsie.

Funkcje będą uzupełniane, by osiągnąć równość z wersją na rynek amerykański. Ale nawet tam jest słabo.

Cortana była jednym z pierwszych na rynku asystentów głosowych po Siri. Jakby tego było mało, microsoftowa usługa w tamtych czasach okazała się bardzo kompetentna. Jej zdolności rozumienia naturalnej mowy, funkcjonalność przy zachowaniu ochrony prywatności i ogólny projekt zdaniem wielu znacząco przewyższały to, co oferowały Google Now czy wspomniana Siri.

cortana beta polska

Problemem Cortany okazał się jednak fakt, że była dostępna tylko na platformie Windows Phone – której mało kto chciał używać. Siri i Google Now (dziś Asystent Google) były i są domyślnymi asystentami popularnych urządzeń z Androidem i iOS-em. Tymczasem asystenta Microsoftu obsługiwała garstkę klientów – brakowało więc materiału do uczenia jej sztucznej inteligencji i motywacji, by pisać do niej rozszerzenia. Microsoft przespał też rewolucję Internetu rzeczy, na czym skorzystały Alexa i Asystent Google.

Po wielu latach prób zapewnienia Cortanie popularności Microsoft ostatecznie się poddał. Rola asystentki została zredukowana do bycia pomocnicą do obsługi produktów i usług jej twórców. Cortana ma pomóc nam obsługiwać Windowsa, Binga, Office’a, Dynamicsa, OneDrive’a i całą resztę, będąc wbudowaną w te aplikacje. Dedykowane Cortanie apki na Androida i iOS-a zostały zlikwidowane, a technologia napędzająca Cortanę jest do wynajęcia – korzystają z niej niektórzy producenci samochodów, budując na technologii Cortany spersonalizowanych pod pojazdy własnych asystentów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst