Bankowość  / Artykuł

Czym jest Twisto? Prześwietlamy konkurenta Revoluta punkt po punkcie

Możliwość odroczenia każdej płatności do 45 dni, szybki dostęp do linii kredytowej, płatności przez Google Pay przy użyciu biometrii nawet powyżej 50 zł, a wkrótce Apple Pay i raty przez aplikację – to tylko część z udogodnień, jakie daje użytkownikom Twisto. Sprawdzamy, co czeski fintech ma nam do zaproponowania.

Z karty Twisto Polacy mogą korzystać już od kilku miesięcy. Od jakiegoś czasu o fintechu jest coraz głośniej. Na początku marca w aplikacji zarejestrowanych było ponad 60 tys. aktywnych użytkowników znad Wisły. Czy warto do nich dołączyć? Odpowiadamy na 10 podstawowych pytań, które pomogą wam podjąć decyzję.

1. Czym jest Twisto?

Mówiąc w największym skrócie – Twisto to w rzeczywistości aplikacja i karta kredytowa w jednym. I jedno i drugie świetnie znamy już z polskiego sektora bankowego. Gdzie więc ta innowacja? Ano w tym, że Twisto daje nam oba te produkty, bez zabawy w zbędne formalności, dorzucając przy tym wiele funkcji, o których polskie banki wciąż mogą pomarzyć.

Wielu  użytkowników zainstalowało Twisto z prostej przyczyny – karta umożliwia nam płatności w różnych walutach i nie dolicza za to własnej prowizji. Kurs po którym  wymienia się walutę jest kursem Mastercarda, bez żadnych prowizji ze strony Twisto. W przeciwieństwie do Revoluta, Twisto nie nalicza żadnych opłat za przewalutowanie w weekendy. 

2. Co muszę wiedzieć o Twisto?

a) Twisto udostępnia nam bezpłatny kredyt

Limit kredytowy ustalamy na własną rękę w trakcie rejestracji, nie ma górnej granicy. Twisto może się na niego zgodzić, lub obniżyć, jeżeli uzna nasze oczekiwania za zbyt wygórowane w stosunku do deklarowanych dochodów i zdolności kredytowej. Najczęściej wybieranym limitem na start jest kwota 1,5 - 2 tys. zł. Proces rejestracji i zatwierdzenia limitu kredytowego trwa razem około 15-20 minut.

b) Odroczona płatność i możliwość sprawdzenia zakupu 

Aplikacja pozwala również na stosowanie mechanizmu odroczonej płatności – pozwala nam na zrobienie zakupów w sklepach internetowych i tradycyjnych. Sprzedawca otrzymuje zapłatę od razu, zaś my na spłatę zobowiązania dostajemy czas do 15 dnia następnego miesiąca - czyli od 15 do 45 dni w zależności od tego, kiedy robimy zakupy. Przesuwając w czasie należności np. wobec sklepu internetowego, nie zamrażamy w ten sposób własnych pieniędzy i nic za to nie płacimy.

c) Dzielenie rachunków ze znajomymi

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze funkcja Spilt, umożliwiająca dzielenie rachunku na kilka osób. Po wybraniu rachunku klikamy po prostu przycisk „Split”, a reszta osób dostaje w aplikacji informacje, ile powinna zapłacić.

Jeżeli nasz znajomy nie ma konta w Twisto, zostanie poinformowany za pomocą maila lub smsa (wystarczy wybrać odpowiedni kontakt w telefonie), a nasza należność zmniejszy się automatycznie dopiero po opłaceniu przez niego płatności.

Co dzieje się w przypadku, gdy nasi znajomi odmówią współpracy? Jeżeli swoich zobowiązań nie uregulują w ciągu 7 dni, trafiają one z powrotem do nas.

d) Niepotrzebny plastik 

Aby zacząć korzystać z Twisto nie musimy czekać na wysyłkę plastikowej karty. Od niedawna fintech oferuje też możliwość wyrobienia karty wirtualnej, którą możemy aktywować od razu po zakończeniu rejestracji. Karta wirtualna jest bezpłatna - podobnie jak plastik - i ma wszystkie jego właściwości - numer, datę ważności, kod CVC i numer PIN. Możemy ją wykorzystywać do płatności online oraz tych w tradycyjnych sklepach. Oczywiście do skorzystania z niej w sklepach stacjonarnych jest potrzebny smartfon wyposażony w moduł NFC. Posiadacze telefonów z Androidem zapłacą przy użyciu Google Pay, a w niedalekiej przyszłości – także użytkownicy iPhone’ów będą mogli korzystać z Apple Pay.

Jeżeli wolimy mieć jednak plastik w kieszeni, musimy uzbroić się w cierpliwość. Dostarczenie karty do naszego domu jest bezpłatne i odbywa się za pośrednictwem Poczty Polskiej. Całość może zająć ok.10 dni roboczych.

e) Intuicyjna aplikacja

Sama aplikacja również jest bardzo wygodna i przejrzysta. Można się do niej logować za pomocą PIN-u lub odcisku palca. W środku znajdziemy tylko kilka zakładek – dostępny limit wraz z aktualną kwotą do zapłaty, podsumowanie wydatków oraz informacje o karcie i sklepach, w których możemy dostać cashback. W aplikacji można też zablokować i odblokować kartę, gdy jest taka potrzeba. I co ciekawe - przesunąć płatność na kolejny okres rozliczeniowy. O tej funkcji więcej piszemy niżej. 

3. Jak zacząć korzystać z Twisto?

By zarejestrować się w Twisto musimy mieć co najmniej 18 lat, posiadać zdolność kredytową i konto w banku. Do korzystania z aplikacji potrzebny jest też telefon z systemem Android lub iOS (czyli w praktyce jakikolwiek smartfon). Jednak jeżeli nie chcemy korzystać z płatności zbliżeniowych za pomocą telefonu, a tylko analizować nasze wydatki, Twisto oferuje też przeglądarkową wersję usługi.

Po ściągnięciu apki z Google Play lub App Store dochodzimy do rejestracji. Zajmuje ona dosłownie kilka minut i sprowadza się do przepisania danych z dowodu osobistego i przesłania na konto Twisto przelewu za złotówkę w celu weryfikacji naszej tożsamości. Dzięki temu ostatniemu nie musimy wysyłać do centrali zdjęć naszych dokumentów.

4. Ile zapłacimy za korzystanie z Twisto?

Co do zasady – ani grosza. Instalacja aplikacji, wystawienie i korzystanie z karty i limitu kredytowego są całkowicie bezpłatne. W koszta zaczynamy wchodzić dopiero w momencie, w którym nie zapłacimy na czas należności - czyli do wspomnianego 15 dnia następnego miesiąca.Nie jest to jednak takie proste, bo przed upływającym terminem ostrzegać nas będą maile i smsy.

Generalnie w Twisto nie ma haczyków. Fintech nie czyha na to, że zapomnimy zapłacić. Startup nie wymaga też wykonywania np. określonej liczby transakcji Jeżeli zamówimy kartę i odłożymy ją do szuflady, nikt nie naliczy nam „kary” za brak wykonania odpowiedniej liczby transakcji miesięcznie.

Przyjrzyjmy się w jakich okolicznościach przyjdzie nam zapłacić za korzystanie z usług Twisto.

5. Kiedy Twisto przestaje być bezpłatne?

Jak każda karta kredytowa, także i Twisto ma swój okres bezodsetkowy. Aplikacja dostarcza nam podsumowanie wydatków każdego 1. dnia miesiąca (wysokość zadłużenia można też podglądać na bieżąco w aplikacji). Od tego momentu mamy jeszcze 15 dni na uregulowanie należności. Później czekają nas odsetki ustawowe, których wysokość zapisana jest także w regulaminie Twisto („dwukrotność odsetek ustawowych za opóźnienie stanowiących sumę stopy referencyjnej NBP i 5,5 punktu procentowego”).

Przekładając z prawniczego na ludzki – przyjdzie nam zapłacić 13 proc. w skali roku. Zakładając, że po zakończeniu okresu bezskładkowego zostaniemy z tysiącem złotych długu, ta “przyjemność” będzie nas kosztować około 2,5 zł tygodniowo. A w kontekście pełnych 12 miesięcy – równe 130 zł. Warto jednak mieć na uwadze, że do tego czasu Twisto na pewno zacznie windykację swoich należności, jak każda inna firma.

6. Na czym zarabia Twisto?

Jeżeli nie chcemy spłacać wszystkiego od razu, aplikacja daje nam możliwość przesunięcia do 90 proc. wydatków na kolejny miesiąc. Koszt? 4,5 zł za każde „przesunięte” 100 zł. I właśnie na odroczeniu płatności na kolejny okres rozliczeniowy zarabia Twisto. Ważne jest to, że decyzję o przesunięciu podejmujemy każdorazowo samodzielnie, w aplikacji, bez żadnych zbędnych formalności i “ubiegania się” o finansowanie. Dokładny koszt przesunięcia danej kwoty widzimy wcześniej w aplikacji, przesuwając suwak. Twisto może zatem być ciekawą opcją na poprawieni płynności, np. w razie większych wydatków, czy nagłej potrzeby. Wszystko mamy pod kontrolą w aplikacji.

7. Kto stoi za Twisto?

Twisto to dzieło czeskiego startupu, który poza swoimi rodzimym rynkiem działa również w Polsce, a wkrótce także w Rumunii. W naszym kraju z rozwiązań przygotowanych przez fintech korzysta ING Bank Śląski, integrując je ze swoją platformą Moje Usługi.

Wśród inwestorów Twisto możemy znaleźć Grupę ING, a także towarzystwo ubezpieczeniowe Uniqua i Enern Investments, fundusz znany w Polsce z finansowania takich startupów jak Booksy czy DocPlanner (Znany Lekarz).

8. Plany Twisto na 2020 r.

Poza wspomnianym wdrożeniem Apple Pay, Twisto chce także wprowadzić na polski rynek system ratalny przy zakupach online. Prowizję ma płacić sklep, a w niektórych wypadkach możemy dostać ofertę rat 0 proc. System jest obecnie testowany w czeskim sklepie internetowym Smarty.cz.

9. Czy Twisto warto wziąć do innego kraju?

Tu mogę odpowiedzieć jednoznacznie – zdecydowanie tak. Pisałem już, że kurs po którym będziemy wymieniać walutę jest kursem Mastercarda, bez żadnych prowizji ze strony Twisto. Jednocześnie unikamy też prowizji bankowych. Operator karty zapewnia zresztą bardzo przejrzyste warunki, udostępniając w sieci kalkulator wymiany.

Twisto zapłacimy w praktyce wszędzie tam, gdzie sprzedawca będzie dysponował terminalem płatniczym. Wystawcą karty jest akceptowany na całym świecie Mastercard więc nie ma obawy, że terminal odmówi nam współpracy.

W Europie taka „specyfikacja” wydaje mi się całkowicie wystarczająca. Nieco więcej problemów może się pojawić po wyjeździe w miejsca, w których płatności kartami nie są tak powszechne. Twisto nie daje nam możliwości wypłacania pieniędzy z bankomatu. A to powoduje, że wyjeżdżając za granicę warto mieć ze sobą kartę zapasową albo zapas lokalnej waluty do wykorzystania w awaryjnych sytuacjach.

10. Czy Twisto to wybór dla mnie?

Podsumowując – czy korzystanie z Twisto jest bezpieczne? W regulaminie Twisto nie ma haczyków. Za firmą stoją poważne podmioty, a co najważniejsze, nie wpłacamy naszych pieniędzy, więc nie ryzykujemy. Dokonując płatności korzystamy z limitu kredytowego. Dylemat przed jakim stajemy brzmi więc: czy uważam się za wystarczająco rozsądnego, by zaciągnąć zobowiązanie finansowe i spłacić je w terminie?

Na to pytanie każdy w głębi serca musi odpowiedzieć sobie sam. Zawalając terminy spłaty, tak samo jak w przypadku każdej kredytówki, przyjdzie nam zapłacić odsetki ustawowe. Część osób właśnie z tego względu nigdy na kartę kredytową się nie zdecydowało. Z drugiej strony paradoksalnie Twisto może nam pozwolić lepiej kontrolować wydatki, bo w przeciwieństwie do tradycyjnych kart kredytowych, mamy na bieżąco wgląd w wydatki i nie wydamy więcej niż ustanowiony świadomie limit. Natomiast gdy przyjdzie taka potrzeba, Twisto może stanowić rezerwę finansową.

Jeżeli utrzymamy rygor finansowy i będziemy regularnie spłacać należności, korzystanie z Twisto może stać się wygodniejsze i bardziej opłacalne niż korzystanie z kart kredytowych wystawianych przez banki. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst