1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Nauka

Niebieskie światło szkodliwe dla oczu? Najnowsze badanie mówi coś innego

O negatywnym wpływie niebieskiego, sztucznego światła na nasz wzrok czy wręcz cały organizm mówi się dużo. Jak dotąd jednak nikt nie jest w stanie przedstawić rzetelnych badań związanych z tym zagadnieniem.

Niebieskie światło szkodliwe dla oczu? Badania mówią coś innego

Przyznaję, że podczas pisania tego tekstu przekopałem się przez całkiem sporą część internetu, szukając wiarygodnych informacji na temat wpływu niebieskiego światła na organizm i/lub wzrok człowieka.

Udało mi się znaleźć sporo szokujących stwierdzeń o tym jakoby ten zakres widzialnego światła ma tak bardzo agresywny wpływ na nasze oczy, że zaburza procesy metaboliczne zachodzące w siatkówce. W efekcie prowadzi to do uszkodzenia komórek receptorowych, czyli do pogorszenia się naszego wzroku.

Eksperci zatrudnieni przez firmy produkujące szkła z filtrem niebieskiego światła ostrzegają, że ten zakres widzialnego spektrum promieniowania elektromagnetycznego prędzej czy później uniemożliwi nam widzenie z bliska. Brzmi przerażająco.

Negatywny wpływ niebieskiego światła?

Skąd wzięło się to przeświadczenie? To akurat dość łatwo zrozumieć. Niebieskie światło emitowane jest przez ekrany w naszych smartfonach, tabletach, laptopach, etc., czyli przez nowe technologie.

Jeśli coś jest nowe, z pewnością jest też w jakiś nowatorski sposób szkodliwe dla naszego organizmu. A jeśli jeszcze da się zarobić na ochronie przed tą szkodliwością, to już na pewno trzeba wszem i wobec ostrzegać ludzi przed zgubnym wpływem niebieskiego światła na nasz organizm.

Uczeni z Manchester University postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście niebieskie światło ma tak negatywny wpływ na ssaki, jak wielu twierdzi. Eksperyment przeprowadzono rzecz jasna na laboratoryjnych myszach, jednak według naukowców ssak to ssak i myszy reagują na światło w dostatecznie zbliżony sposób, jak ludzie.

Co ujawniło badanie?

Po pierwsze i najważniejsze: odcień światła nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o negatywne efekty. Tim Brown, naukowiec kierujący badanami, zauważył jednak inną zależność - natężenie światła wpływało na samopoczucie myszy.

Im większe natężenie, tym u myszy obserwowano większą stymulację. Nie jest to zresztą jakieś przełomowe odkrycie - ludzie też są zazwyczaj o wiele bardziej produktywni w dobrze oświetlonych pomieszczeniach, niż siedząc w półmroku.

Zmniejszenie natężenia powodowało z kolei wprowadzenie ich w zrelaksowany stan odpoczynku. Ciekawostka dotyczy właśnie zmniejszonego natężenia światła - okazało się bowiem, że zimniejszy, niebieski odcień działał na myszy bardziej relaksująco, niż ciepłe, żółte światło.

Na podstawie tych wyników Brown sugeruje, że nasze aktualne podejście do korzystania z ekranów wieczorową porą, które sprowadza się na ociepleniu kolorów wyświetlacza może mieć zupełnie odwrotny skutek - zamiast dać odpocząć naszym oczom i zrelaksować nas tuż przed snem, może pobudzać nas bardziej, niż niebieskie światło.

To oczywiście na razie robocza teoria wysnuta na podstawie jednego eksperymentu, przeprowadzonego na myszach. Brown i jego koledzy sami przyznają, że potrzeba znacznie więcej badań na ten temat. Najlepiej z udziałem ludzi. Na razie jednak odradzam dopłacanie do filtrów niebieskiego światła u optyka.